Reklama

Co by było gdyby nie...

Tygodnik Echo Powiatu
26/08/2009 09:07
Polska motoryzacja w PRL-u rozwijała się bardzo opornie. Lata powojenne. Brak środków finansowych. A nade wszystko ograniczenia narzucane nam przez naszych „przyjaciół” ze wschodu. To wszystko razem powodowało, że jeżdżące po naszych drogach auta wyglądały mocno siermiężnie. Przynajmniej w stosunku do zachodnich. Nie brakowało nam tylko zdolnych konstruktorów, którzy projektowali nowe samochody,często wbrew decydentom. Tym razem oszczędzę Państwu dłuższego i męczącego w czytaniu tekstu. Niech przemówią zdjęcia i ich skromne opisy. Czytelnicy niech sami wyciągną wnioski, gdzie byłaby dzisiaj polska motoryzacja, gdyby chociaż część z tych prototypów trafiła do produkcji? Czy produkowalibyśmy tylko Fiaty, Ople i Volkswageny a nie Warsy, Beskidy czy Syreny? Sami powiedzcie jak to brzmi: W 2008 roku zakłady Volkswagena korzystając z licencji FSO i FSM, wyprodukowały 200.000 Warsów i 150.000 Beskidów co niestety nie zaspokoiło w pełni popytu niemieckiego rynku. A co? Nie wolno nam pomarzyć?
Piotr Gadziński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama