Reklama

Co się zdarzyło na Przystanku Betlejem

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
08/12/2012 07:32

Dziel się dobrem, dziel się sercem, miłość wygra skandowały wspólnie diabły i anioły na zakończenie przedstawienia wystawianego w mikołajkowy wieczór w MOK przy ul. Żeromskiego. Wtórowała im publiczność, która wypełniła salę widowiskową do ostatniego miejsca. Wszystkich zgromadziła chęć pomocy choremu na białaczkę Kacprowi i jego rodzinie.

Kacper Kamiński, uczeń IV klasy Szkoły Podstawowej nr 4, od roku zmaga się z białaczką szpikową. Jak powiedziała jego mama, najgorsze już za nim skończył się cykl chemioterapii, dobiega końca radioterapia, teraz chłopiec przejdzie  pod stałą kontrolę lekarską, prowadzone będzie leczenie podtrzymujące. To będzie rok decydujący i wierzymy, że wszystko się  dobrze skończy   mówiła pani Iwona przed koncertem. I z niedowierzaniem patrzyła na zapełniającą się salę. Młodsi i starsi, mamy z niemowlakami, babcie i dziadkowie na sali nie było wolnych miejsc. Wszyscy kupowali bilety, z których całkowity dochód został przeznaczony dla Kacpra i jego rodziny. Po występie mnóstwo pieniędzy trafiło jeszcze dodatkowo do puszki z napisem Dla Kacpra. Całą imprezę przygotowali przyjaciele i dalsza rodzina chłopca. W spektaklu, zatytułowanym Przystanek Betlejem, wystąpili młodzi artyści z Estrady Dziecięcej Miejskiego Ośrodka Kultury pod kierunkiem Beaty Oziemblewskiej, nauczyciele ze szkoły Kacpra i gitarzysta Rafał Sałaciński.

Reklama

Na Przystanku jak w życiu

Przystanek Betlejem może być na przykład autobusem, do którego wsiadają pasażerowie jadący na Wigilię do swoich rodzin. Skłóceni, pełni pretensji, niezbyt uprzejmi, w końcu siadają razem wokół zaimprowizowanej wieczerzy, kiedy pojazd utyka w zaspie. I potrafią podzielić się tym, co mają, bez względu na diabelskie zakusy, które unieruchomiły autobus. Pasażerów brawurowo zagrali nauczyciele, wywołując wśród publiczności salwy śmiechu. A potem, razem z dziećmi w roli diabłów i aniołów, zaśpiewali o tym, co nas łączy, o miłości, o potrzebie bycia razem, o dzieleniu się. Bo dzielić   się może każdy, bez względu na to, ile posiada. I choć diabły robią co mogą, zawsze pojawią się anioły, które przywrócą ludzi na właściwe tory. Tych aniołów w mikołajowy wieczór w MOK było o wiele więcej niż dzieci za nie przebranych na scenie. 

Reklama

Więcej w najnowszej "Ziemi".

(igor)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości