W mieście trwa dziwna akcja ulotowa dotycząca budżetu obywatelskiego. Zaproszenia do składania podpisów trafiają także do skrzynek na listy. Mieszkańcy pytają, o co chodzi, skoro sprawą zajmowała się już rada miejska.
Zarząd Powiatu Sochaczewskiego otrzymał w poniedziałek pismo z apelem radnych klubów Sochaczewskiego Forum Samorządowego oraz Prawa i Sprawiedliwości o rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem budżetu obywatelskiego na terenie powiatu. Przypomnijmy, że głosami radnych tych klubów, ale rady miejskiej, miasto Sochaczew już pracuje nad budżetem obywatelskim. Burmistrz Piotr Osiecki, który był inicjatorem wprowadzenia uchwały intencyjnej w tej sprawie niebawem ma powołać zespół, który zajmie się opracowaniem zasad funkcjonowania budżetu w naszym mieście.
Przypomnijmy, że budżet obywatelski to wydzielona z oficjalnego budżetu miasta pula pieniędzy, o przeznaczeniu której decydują w głosowaniu mieszkańcy, a wybierają spośród zgłoszonych wcześniej, również przez samych mieszkańców, projektów. Idea funkcjonuje już w kilkunastu polskich miastach. Kolejne kilkadziesiąt, w tym Sochaczew, szykuje się do wprowadzenia jej w życie.
- Wszystkie argumenty za wprowadzeniem budżetu obywatelskiego w mieście, są równie aktualne jeśli chodzi o starostwo. Dlatego uważamy, że powinien funkcjonować także na terenie powiatu sochaczewskiego. Nie wyobrażam sobie zresztą, że członkowie zarządu powiatu, którzy deklarują przychylność dla tej idei w mieście, byliby jej przeciwni, jeśli chodzi o własne podwórko mówi radny Sochaczewskiego Forum Samorządowego, Dariusz Dobrowolski.
Wiadomo, że miał on na myśli m.in. Przemysława Gaika, szefa lokalnych struktur PO i Stowarzyszenia Przyjazne Miasto, które jest jednym z kilku, które zaangażowało się w kolportaż ulotek i zbierania podpisów popierających projekt uchwały budżetu obywatelskiego w Sochaczewie. Zainteresowanie akcją jest mizerne, ale odebraliśmy w redakcji kilka telefonów z pytaniami, o co chodzi z tymi ulotkami i podpisami. Bo przecież rada miejska przyjęła w tej sprawie odpowiednią uchwałę. Podpisy popierające budżet obywatelski mają być zbierane w okolicach sochaczewskich kościołów. Pikanterii, a może raczej zagadkowości całej sprawie dodaje fakt, że w radzie miejskiej radni Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, którzy również angażują się w zbieranie podpisów, a ich nazwiska można znaleźć na ulotkach, nie zagłosowali za tym, by w Sochaczewie taki budżet stworzyć.
- Nie tylko nie zagłosowali, ale jeszcze poprawka, którą próbował wprowadzić do projektu uchwały radny Marcin Podsędek w zasadzie torpedowała tę ideę. Nie można jednocześnie chcieć i nie chcieć budżetu. A pan radny postulował by promować ideę, ale dopiero w 2014 roku. A przecież pierwszy rok, w którym będziemy zbierać pomysły na projekty, a potem na nie głosować, to będzie rok 2013. Jak to więc pogodzić? dziwi się wiceburmistrz Marek Fergiński.
- Z tego co słyszałem podpisy są zbierane pod jakimś tajemniczym projektem uchwały. Sęk w tym, że jedyny projekt uchwały w sprawie budżetu obywatelskiego, jaki wpłynął pod obrady rady miejskiej, to był projekt autorstwa burmistrza Osieckiego mówi wiceprzewodniczący Rady, Arkadiusz Karaś (PiS).
Wygląda więc na to, że ulotki i podpisy to raczej marketingowa akcja kilku stowarzyszeń, których założyciele i szefowie to lokalni politycy. Czy ma to coś wspólnego z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego, czy tylko z autopromocją, niech ocenią sami mieszkańcy.
(sos)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam za literówkę ("ą" zamiast "ę"), która kompletnie zmienia sens zdania.Powinno być " Proponuję, aby Zarząd Powiatu, jeśli akceptuje ideę budżetu obywatelskiego, w przeciwieństwie do burmistrza nie ingerował w jego zasady".
Zarząd Powiatu Sochaczewskiego otrzymał w poniedziałek pismo z apelem radnych klubów Sochaczewskiego Forum Samorządowego oraz Prawa i Sprawiedliwości o rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem budżetu obywatelskiego na terenie powiatu. Przypomnijmy, że głosami radnych tych klubów, ale rady miejskiej, miasto Sochaczew już pracuje nad budżetem obywatelskim. Burmistrz Piotr Osiecki, który był inicjatorem wprowadzenia uchwały intencyjnej w tej sprawie niebawem ma powołać zespół, który zajmie się opracowaniem zasad funkcjonowania budżetu w naszym mieście. Burmistrz w pierwszej reakcji poparł cudzy pomysł budżetu obywatelskiego, potem został inicjatorem wprowadzenia uchwały w tej sprawie, a następnie niebawem powoła zespół do opracowania zasad funkcjonowania budżetu. A pomysłodawcy niech się autopromują i zbierają podpisy. Ale skoro w mieście chcą budżetu obywatelskiego to dlaczego miałoby go nie być w powiecie? Gmina samorząd i starostwo samorząd. Tylko gmina ma bardziej szczegółowe, lokalne zadania, a powiat bardziej ogólne i ponad gminne zadania. Ale przecież wnioskodawcy z miasta to wiedzą! Proponują, aby Zarząd Powiatu, jeśli akceptuje ideę budżetu obywatelskiego, w przeciwieństwie do burmistrza nie ingerował w jego zasady. Proponuję odwrotną filozofię działania. Wystarczy zaplanować w budżecie na 2013 rok określony procent dochodów ( np. w proporcji połowa dla miasta i połowa dla pozostałej części powiatu), zgodny z możliwościami budżetu powiatowego i oddać do dyspozycji obywateli, którzy jeśli do połowy roku 2013 nie opracują zasad wykorzystania budżetu obywatelskiego i nie zgromadzą z powiatu wniosków, będą mogli powtórzyć procedurę za rok. N atomiast z aplanowane pieniądze Zarząd przeznaczy na inne wskazane w budżecie powiatu na 2013 rok zadania powiatowe.
Przepraszam za literówkę ("ą" zamiast "ę"), która kompletnie zmienia sens zdania.Powinno być " Proponuję, aby Zarząd Powiatu, jeśli akceptuje ideę budżetu obywatelskiego, w przeciwieństwie do burmistrza nie ingerował w jego zasady".
Ojej, oczywiście ponadgminne! Dobranoc. :)
Zarząd Powiatu Sochaczewskiego otrzymał w poniedziałek pismo z apelem radnych klubów Sochaczewskiego Forum Samorządowego oraz Prawa i Sprawiedliwości o rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem budżetu obywatelskiego na terenie powiatu. Przypomnijmy, że głosami radnych tych klubów, ale rady miejskiej, miasto Sochaczew już pracuje nad budżetem obywatelskim. Burmistrz Piotr Osiecki, który był inicjatorem wprowadzenia uchwały intencyjnej w tej sprawie niebawem ma powołać zespół, który zajmie się opracowaniem zasad funkcjonowania budżetu w naszym mieście. Burmistrz w pierwszej reakcji poparł cudzy pomysł budżetu obywatelskiego, potem został inicjatorem wprowadzenia uchwały w tej sprawie, a następnie niebawem powoła zespół do opracowania zasad funkcjonowania budżetu. A pomysłodawcy niech się autopromują i zbierają podpisy. Ale skoro w mieście chcą budżetu obywatelskiego to dlaczego miałoby go nie być w powiecie? Gmina samorząd i starostwo samorząd. Tylko gmina ma bardziej szczegółowe, lokalne zadania, a powiat bardziej ogólne i ponad gminne zadania. Ale przecież wnioskodawcy z miasta to wiedzą! Proponują, aby Zarząd Powiatu, jeśli akceptuje ideę budżetu obywatelskiego, w przeciwieństwie do burmistrza nie ingerował w jego zasady. Proponuję odwrotną filozofię działania. Wystarczy zaplanować w budżecie na 2013 rok określony procent dochodów ( np. w proporcji połowa dla miasta i połowa dla pozostałej części powiatu), zgodny z możliwościami budżetu powiatowego i oddać do dyspozycji obywateli, którzy jeśli do połowy roku 2013 nie opracują zasad wykorzystania budżetu obywatelskiego i nie zgromadzą z powiatu wniosków, będą mogli powtórzyć procedurę za rok. N atomiast z aplanowane pieniądze Zarząd przeznaczy na inne wskazane w budżecie powiatu na 2013 rok zadania powiatowe.