Reklama

Czy sochaczewianie odczuwają kryzys?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/03/2009 08:54

Od kilku miesięcy media zasypują nas informacjami o kryzysie gospodarczym na świecie. Kryzys rozpoczął się w USA i – zgodnie z zasadą: kiedy Ameryka kichnie, cała Europa ma katar – dopadł on również nasz kontynent, pojawił się w Polsce. Dzisiaj pytamy, czy sochaczewianie odczuwają skutki kryzysu gospodarczego na własnej skórze.
Na pierwszy rzut oka w mieście kryzysu nie dostrzegamy: co rano idziemy do pracy, robimy zakupy, opłacamy rachunki. Gdy przyjrzeć się bliżej, od pewnego czasu żyjemy oszczędniej. Niewątpliwie, informacje z telewizji działają na naszą psychikę i mimowolnie chwytamy się za kieszeń, licząc każdy grosz. Realnie patrząc, mamy ku temu powody.
- Drożeje żywność i produkty, które muszę kupić, bez względu na to, ile kosztują. Choćby od grudnia cukier zdrożał 20 proc., wędliny podobnie. I tak dobrze, że mamy w Sochaczewie tańsze dyskonty spożywcze. Nie zaglądam już do supermarketów, bo ceny tam nie są tak promocyjne, jak kiedyś – powiedziała jedna z sochaczewianek.
Szukamy sklepów, gdzie żywność jest najtańsza. Nie jest dla nas ważne, że zawiera ona więcej niepotrzebnych tłuszczów i cukrów, jest bardziej kaloryczna.
- Próbuję oszczędzać prąd, który ostatnio podrożał. Dzieci mają zwyczaj zostawiać zapalone światło w każdym pomieszczeniu, do którego wchodzą. Uczę je, aby gasiły po sobie.
- Usłyszeliśmy od pani Ewy.
Zauważyć można, również że przedsiębiorcy są mniej chętni do zatrudniania nowych pracowników: w witrynach sklepowych, w prasie coraz mniej ogłoszeń: „przyjmę do pracy”. Wielu sochaczewian kryzys wiąże z niebezpieczeństwem utraty miejsca zatrudnienia. – Słyszy się o upadających zakładach pracy, bankrutujących firmach i redukcjach etatów. U mnie nie zwalniają nikogo, ale obcinają pensje. Myślę o dodatkowych szkoleniach, by podnieść kwalifikacje – to opinia pana Andrzeja, pracownika firmy w Chodakowie. Myślimy o przekwalifikowaniu lub nabywaniu nowych umiejętności, ale w celu zabezpieczenia się przed utratą pracy. Przekonujemy się coraz bardziej do kursów doszkalających, pod warunkiem, że będą one darmowe.
Sektorem, którego kryzys będzie dotyczył jeszcze długo jest budownictwo. – Niektórzy decydują się przerwać budowę domu. Kredyty zżerają ludzi. Pracy trzeba szukać często poza Sochaczewem, w okolicach Warszawy – przyznał pan Darek, budowlaniec z okolic Sochaczewa. Powyższa opinia pokazuje problem finansowy, dotyczący wielu z nas: kredytów. Bierzemy je chętnie na budowę domów, czasem nie licząc się z realnymi możliwościami spłaty. Domowe budżety są nadwyrężane wysokimi odsetkami , szczególnie jeśli chodzi o kredyty w obcej walucie, np. we franakch. Teraz Sochaczewianie ostrożnie podchodzą do pożyczek oferowanych przez banki: wielu przyznaje, że myślało o takiej formie podreperowania budżetu, czeka z tym jednak do zażegnania kryzysu.
Więcej kosztuje nas dojazd do pracy. O ile nie mamy teraz problemów z ceną benzyny, o tyle więcej wydajemy na bilety kolejowe. Dojeżdżający do pracy w Warszawie sochaczewianie skarżą się na 10 procentowe wzrosty od 1 marca. Owszem, doceniają wzrastający komfort podróży, ale nie zgadzają się z podwyżką cen biletów uzasadniając, że: „wszystko drożeje, to jeszcze i pociąg”. W okresie 3 lat różnica w cenie miesięcznego biletu studenckiego Kolei Mazowieckich relacji Sochaczew – Warszawa Śródmieście wynosi 11,60 zł.
Kryzys wiążemy głównie z pracą i utrzymaniem domu. Oszczędzamy jednak również na rozrywce i wypoczynku. Pani Kasia pracuje w Warszawie, w tym roku nie będzie mogła pozwolić sobie na długi wypoczynek: - Na pewno nie wyjadę nigdzie na majówkę. Zamiast tego być może zorganizuję sobie wakacje latem, ale to też wyłącznie w Polsce, wyjazd za granicę w tym roku się nie opłaca.
Sochaczewianie odczuwają kryzys finansowy, mimo że od razu go nie dostrzegają. Najbardziej boją się utraty pracy. Starają się funkcjonować normalnie, jednak więcej oszczędzają, zwracają uwagę na ceny. Kalkulują wszelkie wydatki, bo życie w dobie kryzysu funduje nam przyspieszony kurs z ekonomii w praktyce.
Żaneta Czyżniewska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fraterr 2009-03-25 15:58:58

    Całkowicie zgadzam się z tym co przedstawiła Pani Żaneta, ludzie czują że "ma się ku gorszemu" ale tak na prawdę żyjemy w bidym państwie i odkąd pamiętam zawsze był kryzys a to że przez ostatnie 4 lata trochę "drgnęło" i ludzie masowo wyjechali nie gwarantuje dobrobytu dla następnych pokoleń. Polska jest daleko za rozwiniętymi gospodarczo państwami , których śladem podążamy nieustannie przystosowując nasz kraj do przepisów unijnych... gonimy już tak od 50-ciu lat i dogonić nie możemy.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości