Reklama

Dlaczego deszcz zalewa Sochaczew

Wystarczy większy deszcz, aby część ulic Sochaczewa znalazło się pod wodą. Powodem są nie tylko zapchane studzienki, ale również niewydolny system kanalizacji deszczowej. O tym, jak temu zaradzić rozmawiano podczas spotkania w Urzędzie Miejskim.

W Urzędzie Miejskim w Sochaczewie w poniedziałek, 24 lutego,  Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, spotkał się z zespołem roboczym, nazwanym radą melioracyjną. Podczas spotkania rozmawiano o tym, jak rozwiązać problem notorycznego zalewania ulicy i posesji podczas opadów. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie do takich sytuacji dochodzi coraz częściej. 

Wystarczy niewielki deszcz, aby woda momentalnie zalała między innymi skrzyżowanie  ulicy 1 Maja z Reymonta, 1 Maja z Kaczorowskiego czy Żeromskiego z Narutowicza. Do podobnych sytuacji dochodzi również na 15 Sierpnia, Al. 600-lecia czy Broniewskiego.  Praktycznie większość ulicy oraz posesji, szczególnie tych znajdujących się w zadoleniach jest systematycznie zalewanych podczas opadów. 

Reklama

Pierwszym powodem są zapchane studzienki kanalizacji deszczowej. - Liście, piach i sól, którymi zimą posypywane są ulice, i inne odpady, to wszystko blokuje studzienki. Dlatego niezbędne jest czyszczenie wpustów co najmniej dwa razy w roku, a także cykliczne serwisowanie osadników i kanałów – mówił Konrad Ziółkowski, były dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, a obecnie reprezentujący na spotkaniu jednego z deweloperów realizujących liczne inwestycje mieszkaniowe na terenie Sochaczewa. Dodajmy, że za drożność studzienek na terenie miasta odpowiada Zakład Wodociągów i Kanalizacji, za co corocznie dostaje z kasy miasta kilkadziesiąt tysięcy złotych. Problem jednak w  tym, że ZWiK kontroluje jedynie studzienki w ulicach, które są w zarządzie miejskiego samorządu. 

Kolejnym problem jest tak zwana betonoza, czyli nadmierne, nieprzemyślane wykorzystywanie betonu w przestrzeni publicznej. To z kolei powoduje, że woda nie ma gdzie wsiąkać i spływa do kanalizacji deszczowej. Warto wspomnieć o tym, że obecne metody układania chodników to także przejaw betonozy, ponieważ podsypka z tak zwanego chudego betonu powoduje, że woda, zamiast wsiąkać w grunt, spływa po chodnikach i trafia do kanalizacji deszczowej.

Reklama

I tu pojawia się następny i najważniejszy problem. Jest nim niedrożność istniejącego w Sochaczewie systemu kanalizacji deszczowej. Inaczej mówiąc, przekroje rur są zbyt małe, aby przyjąć wodę spływającą z zabetonowanych terenów. Jakby tego było mało, podczas przebudowy ulic nie buduje się burzowców zbiorczych, a jedynie rury odpływowe. Widać to szczególnie w przypadku skrzyżowania 1 Maja i Reymonta oraz Żeromskiego i Narutowicza. 

W przypadku skrzyżowania przy poczcie do połowy lat 60. woda z tego rejonu miasta była odprowadzana do wybudowanego w połowie XIX wieku Kanału Królewskiego. Zdecydowano się jednak na wybudowanie kanalizacji deszczowej w ciągu Reymonta. I to wtedy popełniono błąd, który odczuwamy do dzisiaj. Nowa kanalizacji ma za mały przekrój. Tymczasem kanał, po którym można się swobodnie poruszać, był tak zaprojektowany, że mógł przyjmować dowolną ilości wody. Dodajmy, że kanał biegnie również w ciągu ulicy Żeromskiego i zaczynał się w rejonie Domu Rzemiosła, czyli na skrzyżowaniu Żeromskiego i Narutowicza. Tu podobnie, jak w przypadku Reymonta wybudowano nową kanalizację deszczową, popełniając ten sam błąd co na Reymonta. 

Reklama

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku skrzyżowania 1 Maja i Kaczorowskiego, które również jest systematycznie zalewane. Tu woda odprowadzana jest do burzowca w ciągu ulicy Wojska Polskiego, którym płynie strumień wypływający ze stawu w Parku Garbolewskiego. Kanalizacja w Kaczorowkiego jest po prostu zapacha i o zbyt małej średnicy. 

Osobną kwestią jest melioracja na terenie Sochaczewa. Część rowów melioracyjnych jest własnością miasta, które systematycznie o nie dba. Inaczej ma się sytuacja z prywatnymi rowami. Te w większości nie są drożne, Na  dodatek część z nich została zasypana, jak na przykład w rejonie ulicy Sikorskiego.   

Reklama

Dodajmy, że podczas spotkania pojawiła się propozycja utworzenia miejskiej spółki wodnej. Umożliwiłaby ona pozyskanie dofinansowań z samorządu wojewódzkiego z programu „Mazowsze dla melioracji” w wysokości do 100 tys. zł rocznie (do 80 procent kosztów) na eksploatację konserwację i remonty kanalizacji deszczowej. Pomysł ma zostać przeanalizowany i omówiony za kilka tygodni, na następnym spotkaniu rady melioracyjnej. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/02/2025 08:09
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-02-27 11:13:18

    Czy czasami Pan Ziółkowski nie był Dyrektor Rejonu Drogowego Grodzisk Mazowiecki a nie jak napisano w artykule Dyrektorem Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Norek, kanalarz znakomity - niezalogowany 2025-02-27 12:31:20

    na wyjściu kanalizy z ulic, zamontować odpowiednie pompy, i ssać w czasie deszczu. Pare lat temu Czesi skrobali elektrycznie kanały , nie pomogło> Pompy wyssą szybciej wodę i mocny strumień pomoże zejść zanieczyszczeniom z rur.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dr. Profesor Habilitowany - niezalogowany 2025-02-28 16:09:20

    Wydaję mi się, problem rozwiąże wycięcie pozostałych na terenie miasta i gminy drzew i krzewów. Następnie należy zalać to wszystko betonem. Jak wiadomo duża część wody z deszczów pada właśnie na lokalną florę. Następnie cała woda zcieka z drzew po ich pniach i gałęziach. Proszę sobie wyobrazić ile wody może się mieścić na liściach roślin. Jedynym sposobem, żeby temu zaradzić jest wycięcie wszystkich drzew, bez wyjątków. Potem zalać wszystko szczelnie betonem, żeby uniemożliwić wodzie wnikanie w grunt. Wody gruntowe są niezmiernie niebezpieczne, gdyż ich nie widać na powierzchni, ale całe te zjawisko tworzy temat na osobny artykuł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama