Dragoni zdobywcami/pogromcami wulkanów Jak co roku wraz z nadejściem lata rośnie liczba różnego rodzaju imprez sportowych, a zwłaszcza biegów, na terenie całego kraju. 22 i 23 czerwca 2013 r. został wyznaczony na termin czwartej już edycji najcięższego biegu przełajowego w Polsce - Biegu Szlakiem Wygasłych Wulkanów w Złotoryi. Pierwszy dzień tej zyskującej coraz większą popularność imprezy biegowej należał do dzieci i młodzieży, startujących na różnych dystansach. Dragon FC Sochaczew reprezentowały Julia i Natalia Cypel - obie panie pokonały oczywiście wyznaczone trasy, mierząc się ze wszystkimi przeszkodami, które napotkały w drodze do mety, gdzie otrzymały jak najbardziej zasłużone medale "Małego Zdobywcy Wulkanów". W tym samym czasie w Sochaczewie rozgrywany był XVIII Turniej Dzikich Drużyn, dedykowany pamięci p. Sylwestra Rożdżestwieńskiego. Tradycyjnie Dragon umożliwiał chętnym sprawdzenie się w konkurencjach siłowych. Żar lejący się z nieba sprawił, że tylko najtwardsi podjęli wyzwanie, za co zostali oczywiście nagrodzeni. Tuż po zakończeniu reszta startujących w barwach Dragona wyruszyła do Złotoryi, dzięki uprzejmości p. Damiana Bartosiewicza z firmy "Dawibus" mając cały bus do swojej dyspozycji :) (P.S. dziękujemy za świetną podróż, miłe towarzystwo i cierpliwość do wymagających pasażerów ... ) W niedzielę już od rana gromadzącym się wokół biura zawodów towarzyszyło słońce i niemal bezchmurne niebo, zapowiadające piękną pogodę, ale też cięższe warunki dla startujących w tym ekstremalnym biegu. O 10:30 na tzw. koronie zalewu (wyschniętego wówczas niestety...) w sektorach ustawiło się ok. 750 biegaczy, czekając na sygnał rozpoczęcia. Kolejne, liczące ok. 100 osób grupy wypuszczane były w 90-sekundowych odstępach czasu. I zaczęło się... 12 kilometrów trasy wiodącej zboczami wygasłych wulkanów otaczających Złotoryję, naszpikowanej przeszkodami - i naturalnymi, i sztucznymi: strome podbiegi (nierzadko wymagające zawieszenia dodatkowo lin), samochody ze stertami drzew, żarzące się ogniska, kanały melioracyjne, rowy wypełnione błotem, sterty opon, betonowe rury skutecznie zdzierające skórę z kolan, długie odcinki korytem rzeki Kaczawy i jeszcze dłuższe bagnistych odnóg rzecznych z charakterystycznym zapaszkiem... Za najprzyjemniejszą przeszkodę zgodnie uznano zbocze wyłożone folią, polewane dodatkowo wodą, po którym należało w sposób dowolny zjechać w dół :) Zdecydowanie najgorsze były liczne strome podejścia, po których mięśnie łydek zaczynały wręcz palić, a nie zawsze niestety następował po nich odcinek w wodzie lub chociażby błocie... Ale na mecie, kiedy na szyi zawisał medal z wizerunkiem grodu Złotoryi - "ból przemija, chwała jest wieczna..." A wulkany są już nasze :) Ciężka trasa i niezbyt sprzyjające jednak warunki atmosferyczne sprawiły, że niestety stosunkowo dużo osób nie ukończyło biegu. Na szczęście wszystkim startującym w barwach Dragona udało się stawić na mecie w całości i o własnych siłach ;) Poniżej przedstawiamy wyniki klasyfikacji open (w nawiasie czas mierzony od momentu rozpoczęcia biegu): 141 - Grzegorz Banasiak (1:47:59) 142 - Damian Glanc (1:48:02) 229- Paweł Stefaniak (1:58:52) 299 - Piotr Cypel (2:07:54) 310 - Filip Brodowicz (2:09:18) 408 - Michał Kacprzak (2:25:06) 438 - Przemysław Adamiak (2:31:57) 452 - Sławomir Cypel (2:34:41) 453 - Rafał Fidos (2:34:47) 547 - Paulina Nowak (2:57:53) 548 - Ola Miałkos (2:57:55)
A już 1 lipca Dragoni w kilkunastoosobowym składzie wyruszają na dwutygodniowy obóz sportowy, podczas którego szlifować będą formę pod zbliżającą się 42. edycję ALMMA w Kąpielisku "Chorwacja". Będą to pierwsze zawody, podczas których octagon umieszczony będzie na platformie pływającej po jeziorze :) Po powrocie nadejdzie czas przygotowań do startu w Biegu Powstania Warszawskiego oraz niedługo później Biegu Katorżnika, które to imprezy biegowe wpisały się już na stałe do kalendarza Dragonów :) Jak więc widać, wakacje zapowiadają się naprawdę intensywnie ... :)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze