Reklama

Drużyna z olimpijskim złotem

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
17/09/2008 10:55
Jak wszyscy kibice, ale przecież nie tylko, wiedzą, po raz pierwszy w historii sochaczewskiego sportu mieliśmy w zeszłym roku drużynę w superlidze tenisa stołowego pań. A wszystko za sprawą wieloletniej pracy i starań Bronisława Gawrylczyka. Sochaczewski Klub Tenisa Stołowego, co prawda zapłacił frycowe debiutanta, ale utrzymał się w najwyższej lidze, co należy uznać za duży sukces drużyny. Drużyny, w której składzie gra Natalia Partyka, dwukrotna tegoroczna olimpijka. Przypomnijmy, że Natalia wystąpiła w drużynie narodowej na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, a obecnie reprezentuje Polskę na Paraolimpiadzie, gdzie zdobyła złoty medal, pokonując w finale Chinkę Fan Lei 3:0 i nie tracąc w całym turnieju seta.
Mamy złotą olimpijkę
Natalia po dobrym występie w Pekinie miała propozycje przejścia do mocnych klubów zachodnich, jednak, jak twierdzi Bronisław Gawrylczyk, o pozostaniu w Sochaczewie zaważył fakt, że tu, w kraju, ma stworzone możliwości dalszego rozwoju i treningu na najwyższym poziomie, tam musiałaby tylko grać i zdobywać punkty. Natalia na sierpniowych igrzyskach była o krok od wielkiego sukcesu, bo po bardzo wyrównanej walce przegrała 2:3 z Chinką, dziesiątą rakietą świata, wygrała dwie gry deblowe i wypadła lepiej od „polskich” Chinek grających w naszej reprezentacji, mimo że dopiero niedawno skończyła 18 lat. Redaktorzy sportowi komentujący występy Polaków w telewizji byli zdania, że, jeśli jej rozwój sportowy będzie postępował tak dynamicznie jak dotychczas, ma szansę, aby w kolejnych igrzyskach walczyć z powodzeniem z Chinkami o medale. Trzeba podkreślić, że Natalia Partyka dopiero w tym roku przeszła do kategorii seniorów, zdobywając jeszcze złoty medal na Mistrzostwach Świata Juniorów w USA, a także aż cztery medale na Mistrzostwach Europy. Jak mówi Bronisław Gawrylczyk, Natalia jest bardzo popularna w Chinach i nawet stawiana za wzór, że mimo swojej ułomności osiągnęła tak wielkie sukcesy.
Drużyna po wzmocnieniach
Natalia Partyka z Paraolimpiady ma wrócić 18 września, zaś dwa dni później rozegra pierwszy mecz ligowy z nowymi koleżankami w sochaczewskiej drużynie tenisa stołowego. Mówimy o nowych koleżankach, bo Bronisław Gawrylczyk, ambitnie mierząc w medale, musiał wzmocnić drużynę i już w najbliższą sobotę zobaczymy w Sochaczewie Antoninę Szymańską, która przeszła tu z „Rafaello” Kazimierzy Wielkiej oraz nową Chinkę Xia Zhao, która również grała już w polskiej lidze i nawet w zeszłym sezonie w rankingu rozgrywek klubowych zajęła drugą pozycję w naszym kraju. Także Antonina Szymańska była bardzo wysoko, bo na piątym miejscu. Tak więc drużyna sochaczewska w składzie: Antonina Szymańska, Xia Zhao, Natalia Partyka i Natalia Gawrylczyk zdaniem kibiców jak i fachowców ma szansę na walkę o czołowe miejsca w Polsce. Zapowiadają się więc świetne i zapewne dramatyczne pojedynki przy ul. Warszawskiej, a pierwszy z nich już w najbliższą sobotę o godz. 16.00.
Czym lepiej, tym gorzej
Niestety, jak mówi Bronisław Gawrylczyk, miejsce na tzw. pudle, jakże zaszczytne, dla sochaczewskiego klubu byłoby kłopotliwe. Trzy pierwsze zespoły w kraju startują bowiem w Pucharze Europy, a to są już dalekie wyjazdy i znacznie większe wydatki. Choć i te, potrzebne do funkcjonowania drużyny w ekstraklasie, są wielkie. „Trudno mi sobie dzisiaj wyobrazić wyjazdy na mecze do powiedzmy Hiszpanii lub gdzieś na wschód pod chińską granicę – mówi Bronisław Gawrylczyk. – Tam już się nie pojedzie samochodem, drużyna musi lecieć samolotem, a to są koszty. Potrzebne jest więc wsparcie. Ciągle mamy nadzieję, że Miasto, a także Powiat wesprze nas bardziej zdecydowanie niż dotychczas, bo przecież rozsławiamy Sochaczew już teraz nie tylko w kraju. My natomiast nawet nie wiemy, czy nie będziemy musieli jeszcze płacić za halę, w której rozgrywane będą spotkania, a na które przychodzi wielu sochaczewskich kibiców całkowicie za darmo”.
Treningi na razie odbywają się w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 3, gdzie klub tenisowy prowadzi również szkolenie sochaczewskiej młodzieży, ale Bronisław Gawrylczyk jest coraz bardziej zrezygnowany, bo, jak mówi, brak jest zainteresowania ze strony odpowiednich władz. My postulowaliśmy już swego czasu, aby w jakiś sposób udostępnić sochaczewskiemu klubowi małą salę znajdującą się między szkołami, gimnazjum i trójką, w momencie gdy Gimnazjum nr 2 otrzyma budowaną właśnie nową halę. Na razie jednak bez odzewu. Dla przykładu władze Grodziska Mazowieckiego budynek starego kina przerobiły na potrzeby sekcji tenisa stołowego i w ten sposób stworzono tam stałą bazę dla tej dyscypliny. „Byłoby to z korzyścią dla miasta – dodaje Bronisław Gawrylczyk – bo wielu rodziców dłużej pracujących na pewno zapisywałoby swoje dzieci do klubu, tak jak to już się dzieje, by spędzały tu wolny czas. Co w przyszłości, jak sądzę, zaowocowałoby wieloma dobrymi zawodnikami z naszego miasta. Przecież ćwiczyliby z najlepszymi zawodniczkami w kraju, to musi przynieść efekty”.
Miejmy nadzieję, że to się wreszcie ziści. Tymczasem zapraszamy raz jeszcze na pierwszy sobotni mecz z udziałem złotej medalistki Paraolimpiady, która przyjedzie tu prosto z Pekinu i na pewno zobaczymy ją w reprezentacyjnym stroju. Pochwali się też zapewne złotym medalem.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama