Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Plagiat to jest wtedy, jak się sobie przypisuje czyjąć pracę, podpisuje ją swoim nazwiskiem i czerpie z tego korzyści, a coś takiego nie miało miejsca.
Jest , jest plagiatem A gdzie podano źródło tego rzekomego opracowania ? A gdzie zgoda autorki tesktu?
Tekst nie jest plagiatem, nikt nie przypisuje sobie pod nim autorstwa. Nie jest również przytoczony dosłownie w całości, został opracowany, jakby Pani nie zauważyła. Chodziło o przytoczenie po krótce historii Dnia Kobiet w naszym kraju i to w tym celu został tu umieszczony, a nie po to, by przypisywac sobie zasługi pani Rybackiej. Dla spokoju Pani ducha - umieszczę pod nim stosowną adnotację.
Mamy tu do czynienia z plagiatem w czystej formie tekst przeniesiono w całosci z portalu o2 -doza kultury, autorem jest Magdalena Rybacka. Plagiatorzy nie podali jednak tych danych. Oto oryginał:\
Dzień Kobiet w czasie PRL- u był jedną z czołowych okazji wykorzystywanych przez państwową propagandę.
Święto Kobiet, uchwalone na Kongresie Kobiet w Kopenhadze w 1910 roku, na rodzimym gruncie nabrało wydźwięku dopiero po II wojnie światowej. Podchwycone i wykorzystywane przez władze Polski Ludowej było jednym z najważniejszych dni w kalendarzu nowego systemu, obok rocznicy Rewolucji Październikowej, Święta Pracy czy rocznicy Manifestu Lipcowego.
Najpopularniejszy ówczesny tytuł prasy kobiecej – Przyjaciółka (której nakład osiągał ponad milion egzemplarzy), skrupulatnie odnotowywał kolejne marcowe zrywy uwielbienia dla płci pięknej. Przyjaciółka odzwierciedlała rzeczywistość życia codziennego w PRL-u.
Siermiężne przodownice
W początkowym okresie, gdy kraj powstawał ze skutków wojny, kobieta postrzegana była jako dodatkowa para rąk do pracy – robotnica w fabryce, gospodyni wiejska. W okolicznościowych tekstach na 8 marca podkreślano wkład kobiet w realizację planów gospodarczych – Naszą stolicę budują kobiety wraz z mężczyznami. Kobiety były czynne zawodowo w warsztacie, fabryce, za kierownicą traktora, w biurach, na czołowych stanowiskach, w radach narodowych i w związkach zawodowych.
Wzorami społecznymi były przodownice pracy, które zgłaszały się do wyrobienia 200 procent normy, oraz kobiety radzieckie - Uczymy się od naszych sióstr ze Związku Radzieckiego jak budować socjalizm.
Co myślały wtedy, w dniu swojego święta? - My kobiety przyjmujemy te podarunki i życzenia ze wzruszeniem. Tak rzadko w życiu trafiają nam się chwile radosne.(...) Życzymy wszystkim kobietom pokoju, polepszenia warunków materialnych, ulżenia w gospodarstwie. Mieszkanki wsi Szaniawy marzyły o kursie kroju i szycia oraz o nowej drodze dojazdowej, żeby nie brnąć w błocie. Anna, mieszkanka jednego z miast pragnęła zmienić suterenę na nowe mieszkanie. I żeby mąż nie pił.
W języku panowała terminologia wojenna – kobiety walczą z odłogami, bumelantami i w sprawie pokoju światowego. W Międzynarodowym Dniu Kobiet nasze myśli kierują się ku bohaterskim kobietom walczącego Wietnamu. Polki były zaangażowane w politykę międzynarodową stając zawsze po stronie pokrzywdzonych przez imperializm amerykański. W 1967 roku Prezydium Krajowej Rady Kobiet zorganizowało 8 marca pod hasłami solidarności z narodem wietnamskim, pogłębiania wiedzy kobiet o znaczeniu Rewolucji Październikowej w jej 50-lecie oraz większego udziału w inicjatywach społecznych. Podkreślano polski wkład w uchwaloną przez ONZ „Deklarację w sprawie zniesienia dyskryminacji kobiet”. Okolicznościowy numer Przyjaciółki z 1968 roku instruował panów jak w ramach prezentu na 8 marca upiec ciasto, myć naczynia i sprzątać dom.
Druga Polska Gierka
W 1972 roku kobieta po raz pierwszy weszła w skład Prezydium Sejmu – Halina Skibniewska została wicemarszałkiem. 8 marca na łamach Przyjaciółki życzenia składał Czytelniczkom Jan Englert. 1975 rok obchodzono jak Międzynarodowy Rok Kobiet. Tow. Gierek i tow. Jaroszewicz spotkali się z reprezentacją kobiet polskich na zjeździe Ligi Kobiet. Kobiety zdominowały wiele zawodów i stanowią połowę społeczeństwa. Z związku z tym partia i rząd ustaliły szeroko zakrojoną działalność w ulżeniu kobiecie pracującej. Kobiety apelowały o zwiększenie partnerstwa w rodzinie. Coraz częściej panowie zostawali w domu by wychowywać potomstwo.
Socjolog, profesor Jan Szczepański na łamach gazety był przeciwny dążeniu do równouprawnienia kobiet jako mężczyzn w spódnicy. Obok znanych światowych komunistek znalazł się portret Jane Fondy, przeciwniczki wojny w Wietnamie.
Dzień Kobiet w zakładzie pracy niczym nie różnił się od innych, poza sztampowymi życzeniami kierownika i obowiązkowym goździku dla pracownic. Tyle, że można się było spóźnić do pracy lub wyjść wcześniej i nikt za to nie miał pretensji – wspomina jedna z ówczesnych pracownic biurowych.
Wśród Polek zaczęło narastać zmęczenie schematyzmem w świętowaniu 8 marca. Miały dość oklepanych frazesów i nadętych akademii okolicznościowych z wierszami Broniewskiego. W 1979 roku Czytelniczki skarżyły się redakcji na brak rajstop w sklepach. W następnych latach sytuacja jeszcze się pogorszyła. W marcu 1985 roku życzyły sobie, aby w sklepach można było kupić pralki, lodówki czy żelazka. Na rynku brakowało garnków aluminiowych i emaliowanych, odzieży i bielizny nocnej. Problemem było zdobycie noża do obierania. Jak można przyrządzić obiad, gdy każdy towar jest na kartki i reglamentuje się mannę – ubolewano na łamach gazety. Kobiety domagały się aby nie świętować Dnia Kobiet, lecz przez 365 dni troszczyć się o sprawy związane z funkcjonowaniem rodziny. Największymi pragnieniami Polek u schyłku lat 80. były: zapewnienie sobie niezależności materialnej, osiągnięcie określonej pozycji w społeczeństwie, możliwość kontaktowania się z szerszym środowiskiem. Marzyły o wolnym czasie dla rodziny, który musiały marnować stojąc w kilometrowych kolejkach.
Tuż po upadku komunizmu Święto Kobiet stało się przedmiotem żartów – Panowie ustanowili Dzień Kobiet aby zatkać nam gębę. Oficjalnie Dzień Kobiet zniosła premier Hanna Suchocka. W słowniku zamiast „przodownicy” pojawiła się „bizneswoman”.
Dziś 8 marca to marketing. Prezenty kupuje się w sklepach wirtualnych. Najbardziej na czasie są zegarki na rękę, bielizna, perfumy czy zestaw mydełek. Do pobrania w sieci - loga, sms-y, melodyjki i wirtualne kartki z gotowymi życzeniami. Same zainteresowane, w większości młode kobiety, nie mają bynajmniej nic przeciwko tym gestom uwielbienia. Na rynku mamy 458 typów rajstop. Tylko goździków brak. Wiem, bo pytałam w wielu kwiaciarniach. A dla Panów nie wiedzących jak zareagować na 8 marca mam dwa hasła z epoki naszych mam – W naszym Dniu noście nas na rękach oraz Kobiety nie bij nawet kwiatkiem, nie wolno, nie masz prawa, czyś jej kochankiem, mężem, bratem.
Plagiat to jest wtedy, jak się sobie przypisuje czyjąć pracę, podpisuje ją swoim nazwiskiem i czerpie z tego korzyści, a coś takiego nie miało miejsca.
Jest , jest plagiatem A gdzie podano źródło tego rzekomego opracowania ? A gdzie zgoda autorki tesktu?
Tekst nie jest plagiatem, nikt nie przypisuje sobie pod nim autorstwa. Nie jest również przytoczony dosłownie w całości, został opracowany, jakby Pani nie zauważyła. Chodziło o przytoczenie po krótce historii Dnia Kobiet w naszym kraju i to w tym celu został tu umieszczony, a nie po to, by przypisywac sobie zasługi pani Rybackiej. Dla spokoju Pani ducha - umieszczę pod nim stosowną adnotację.