Już dziś odbędzie się długo oczekiwana promocja pierwszej Antologii Poezji Sochaczewskiej. Zapraszamy 19 września o 18.00 do Kramnic Miejskich.
Na temat tego wydawnictwa wielokrotnie informowaliśmy na łamach Ziemi Sochaczewskiej. Wydany przy współudziale naszej redakcji tomik poezji jest pierwszą tego typu publikacją w naszym mieście. Po raz pierwszy zawartych w niej utworów można było wysłuchać podczas koncertu uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej, który odbył się na wzgórzu zamkowym 31 sierpnia.
Już w piątek 19 września, wspólnie z Centrum Kultury, Miejską Biblioteką Publiczną oraz Miejskim Ośrodkiem Kultury, zapraszamy wszystkich do kramnic. O godz. 18 odbędzie się oficjalna premiera Antologii Poezji Sochaczewskiej. W programie, oprócz prezentacji wybranych utworów w wykonaniu samych poetów oraz aktorów Teatru Maska, znalazł się mini-recital Jolanty Kawczyńskiej.
(ap)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oto Wiersz, który znalazł się w tomiku ""Antologia Poezji Sochaczewskiej"". Jego wersja wokalno-instrumentalna znajduje się na YOU TUBE
http://youtu.be/PMOAegoFWIM
Andrzej Kopa
Mała Elegia
kolejny dzień odnalazł cię w śmierci ramionach świt słoneczny świt Wielka Sobota przed wami tak wspaniałe dni a nam smutek łzy nie wierzył nikt że właśnie ty że to zbyt wcześnie cóż choć młoda twarz zbyt kruche serce kto by się tam spodziewać mógł że koniec tuż może Bóg chciał a może ty twoja to wola że przy tobie mnie ostatnia rola najbliżej dom i serce też nocą przyszła wieść melodii sto co chętnie tak czasem śpiewałeś ja żegnając cię na myśli miałem cisnęły się natrętnie tak chociaż pora zła odszedłeś gdzie nieważny czas gdzie nic nie boli tam nie dotrze nikt wbrew twojej woli nie zechcesz już zatańczyć tak jak ktoś ci gra
październik 1991
Oto Wiersz, który znalazł się w tomiku ""Antologia Poezji Sochaczewskiej"". Jego wersja wokalno-instrumentalna znajduje się na YOU TUBE
http://youtu.be/PMOAegoFWIM
Andrzej Kopa
Mała Elegia
kolejny dzień odnalazł cię w śmierci ramionach świt słoneczny świt Wielka Sobota przed wami tak wspaniałe dni a nam smutek łzy nie wierzył nikt że właśnie ty że to zbyt wcześnie cóż choć młoda twarz zbyt kruche serce kto by się tam spodziewać mógł że koniec tuż może Bóg chciał a może ty twoja to wola że przy tobie mnie ostatnia rola najbliżej dom i serce też nocą przyszła wieść melodii sto co chętnie tak czasem śpiewałeś ja żegnając cię na myśli miałem cisnęły się natrętnie tak chociaż pora zła odszedłeś gdzie nieważny czas gdzie nic nie boli tam nie dotrze nikt wbrew twojej woli nie zechcesz już zatańczyć tak jak ktoś ci gra
październik 1991