Szafowanie określeniem monopolista stało się nie tylko modne, ale wręcz obowiązkowe. Generalnie, każda duża firma, która odniosła sukces dzięki temu, że bezwzględnie wykorzystywała panujące warunki, staje się "be", bo dobrowolnie nie chce przestać tego robić. W tym momencie chciałbym nadepnąć czytającym na odcisk i powiedzieć, że TPSA nie jest "be" a dlaczego? Otóż, nie możemy „winić” firmy, że przedkłada swoje dobro nad nasze:-), nieprawdaż? Nie możemy się obrażać, że wykorzystuje nas jak tylko może, bo nie wiąże się to z żadnym niebezpieczeństwem dla niej samej. Nie mamy w tej chwili żadnej alternatywy a za to z kolei możemy podziękować Panom z Wiejskiej. Nie można zapominać o tym, że sami wykorzystujemy przecież każdą lukę prawną, postępując według zasady, że to co nie jest zakazane jest dozwolone, okradając czasami nawet siebie. Słynne darowizny, teraz projekty dziesięcioletnich lokat bankowych, z których procenty będą wypłacane już na początku etc.. Myślę, że nie tędy droga, przecież tym krajem, który jest naszym krajem!, rządzą legalnie wybrani przez nas przedstawiciele i tu wracamy znów, do wielokrotnie, chociażby na forum, poruszanej kwestii wzięcia udziały w tychże wyborach. Rozpisałem się może dość chaotycznie, ale generalnie chciałem pokazać ten mechanizm podwójnej moralności, a recepta na to jest tylko jedna. Przed skonstruowaniem jakiejkolwiek krytyki, trzeba zacząć od przyjrzenia się samemu sobie. I potem postępując według bardzo starej już reguły, niech rzuca kamieniem ten kto jest bez winy, siedzieć cicho...;-) No może w większości przypadków. Natchnieniem do rozpisania się o monopolu i krytyce były jakże mało oryginalne w swoje treści, ale wystarczająco skuteczne, by poruszyć, posty na forum, krytykujące wszystko i wszystkich. Dostało się nam „wieśniakom”, sprawa, legendarnego już „zeusa”;-) i skoku na materiały prasowe „Echa Powiatu”, też chyba jeszcze nie przebrzmiała. A propos, strasznie mnie dziwi kradzież w redakcji we wspomnianej gazecie. Centrum miasta, wczesna pora, agencja ochrony obok. Myślę jednak, że sprawcy szybko się zdemaskują, nie wierzę, żeby oparli się pokusie nie opublikowania zdjęć, wspomnianego już „zeusa”, gdzieś w sieci. Zakładam, że takowe były na dyskach skradzionych z redakcji, a ich wartość artystyczna jest przecież równie legendarna jak sam twórca;-). Wracając jednak do tematu przewodniego, usłyszałem o „e-sochaczew”, że jest monopolistą, który na dodatek korzysta ze wszystkich dobrodziejstw tego stanu. Naprawdę, może wypowiedziała to osoba mało poważna, ale strasznie poważnie. Równie poważnie poradziłem jej, że nic nie stoi na przeszkodzie, mogę nawet jej pomóc zarejestrować domenę... Dziwne rzeczy dzieją się na tym świecie i może już, zanim zanudzę;-), zakończę słowami z reklamy jednego z hipermarketów: „Nie dla idiotów” niech się stanie e-sochaczew.
Jarek jarek@e-sochaczew.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze