Jak zasygnalizowali nam mieszkańcy okolic obwodnicy, ekrany o których pisaliśmy wcześniej nie są jedynymi których ludzie sobie nie życzą. GDDKiA i Starosta starają się odgradzać ludzi od hałasu powodowanego przez obwodnicę. Niestety nie tylko tych którzy tego chcą. To czy chcą to jedna sprawa. To w jaki sposób ekrany mogą im utrudnić lub uniemożliwić życie to już zupełnie co innego.
Komu to przeszkadza Taka „przyjemność” w najbliższym czasie może też spotkać trzy rodziny Państwa Tabarów zamieszkałe przy obwodnicy w Żdżarowie. Przez wiele lat po skończeniu budowy nic się nie działo, aż tu kilka dni temu nagle pojawili się robotnicy i nikogo o nic nie pytając przystąpili do budowy fundamentów pod ekrany akustyczne. Fundamenty są umieszczone wzdłuż jezdni obwodnicy. Dziwnym trafem, w okolicy bramy wjazdowej Państwa Tabarów, wcześniej prosta linia fundamentów ulega załamaniu i niebezpiecznie zbliża się nie tylko do krawędzi drogi dojazdowej (obok obwodnicy) ale również do wspomnianej bramy. Konia z rzędem temu kto poda motywy jakie kierowały projektantem. Mimo szczerych chęci nie znaleźliśmy uzasadnienia dla takiego ich posadowienia.
Jakie mogą być skutki Teraz ad rem. Takie wybudowanie ekranów spowoduje wiele nie tylko niedogodności, ale wręcz niemożliwości. Po pierwsze drogą dojazdową obok posesji Tabarów nie będzie mógł przejechać kombajn (na znajdujące się obok pola). Po drugie, dojeżdżająca tamtędy szambiarka czy też śmieciarka będzie musiała dokonywać iście ekwilibrystycznych wyczynów aby spełnić swą powinność i wjechać na posesję. Po trzecie, jeśli w zimie trzeba będzie odgarnąć śnieg, nie będzie jak tego zrobić bo na wspomnianym odcinku drogi dojazdowej pobocze po prostu zostanie skasowane do zera. Po czwarte, a miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie to potrzebne, nie sposób sobie wyobrazić jak tamtędy mógłby wjechać na posesję ciężki wóz straży pożarnej.
Jak temu zaradzić Państwo Tabarowie wystosowali odpowiednie pisma do GDDKiA i Starostwa. Proponują w nich możliwe rozwiązania. Można od budowy ekranów w ogóle odstąpić, tym bardziej, że możliwe jest prowadzenie w przyszłości na ich posesji działalności gospodarczej, której od obwodnicy separować nie należy. Taka ewentualność to także oszczędności w budżecie państwa. Można też linię ekranów odsunąć do takiej odległości w jakiej biegnie przecież kilka metrów wcześniej. Oba rozwiązania satysfakcjonują właścicieli posesji, oczywiście, pod warunkiem, że ewentualne wybudowane ekrany będą przezroczyste. Teraz mieszkańcom posesji w Żdżarowie pozostaje tylko czekać na odpowiedź GDDKiA i Starostwa. Miejmy nadzieję, że decydenci odstąpią od „uszczęśliwiania” ludzi na siłę lub zrobią to w formie jaka im odpowiada. Obie te przecież, nie wahajmy się użyć tego słowa, służby są powołane po to by ludziom życie ułatwiać a nie utrudniać lub wręcz uniemożliwiać.
Piotr Gadziński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze