Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa z Sochaczewa do Nowin 43 km zgromadziła 90 zapisanych uczestników. Wyruszyliśmy po Mszy świętej w Chodakowie o godzinie 19.50 celebrowanej przez ks. Romana Sekalskiego i o. Piotra Krawczyka. Już na Mszy można było odczuć atmosferę drogi, gdy kilkakrotnie gasło światło i w kościele zapadały ciemności rozświetlane światełkami latarek, które miał każdy uczestnik. Niespodzianką dla wszystkich był moment, gdy ks. Roman odczytał list od ks. Biskupa Franciszka Dziuby, w którym duszpasterz łowicki udzielił nam błogosławieństwa na tą trudną drogę.
Na początku padał deszcz i wiał wiatr, co mogło od razu na starcie zniechęcić. Jednak chyba nikt nie zrezygnował od razu. Do celu dotarło ponad 60 osób, ostatni pątnicy byli w Sanktuarium o godzinie 8.30.
Na stacjach drogi krzyżowej witali nas mieszkańcy poszczególnych wiosek. Szczególnie miło przyjęto nas w Olszowcu. Po drodze często widzieliśmy samochody Policji, które dbały o nasze bezpieczeństwo. W Secyminie przed Sanktuarium służby parafialne przywitały pątników gorącymi napojami i ciastem. Za to wszystko bardzo dziękujemy. Wszyscy bezpiecznie wrócili do domów, zorganizowany był transport busem, który kursował z Secymina do Chodakowa. Wiele osób wróciło do domu własnym transportem.
Kolejna edycja EDK już za rok, jednak kto chce przeżyć to, co my może wyruszyć w każdej chwili, wystarczy wybrać trasę ze strony: www. edk.org.pl, pobrać rozważania i iść.
Zdjęcia i świadectwa uczestników są tutaj www.facebook.com/SOCHACZEW.EDK
Na zakończenie dzielimy się ze wszystkimi ostatnim rozważaniem . Tym razem są to świadectwa i modlitwa uczestników sochaczewskiej EDK
Stacja XV
Zmartwychwstanie Pana Jezusa
"To się dzieje naprawdę, tu chodzi o prawdziwe
życie" ks. J Stryczek. Bądźcie mocni i mężnego serca wszyscy którzy
pokładacie ufność w Panu!
Świadectwo Ani
Pierwsze przeżycie: Msza święta rozpoczynająca ED,K gdy gaśnie światło podczas podniesienia. W kościele panuje ciemność ale zaraz rozświetlają je latarki które ma przecież każdy uczestnik. Wtedy słyszę głos w sercu : tak właśnie będzie na tej drodze, tak jak jest teraz w kościele. Będzie ciemność ale będę Ja. Tak było, był przy mnie Bóg który mnie chronił i oświetlał drogę. Bo to co było dla mnie pewnikiem Bóg przemienił i pokazał, że tak nie jest. Krzyż który niosłam w czasie drogi zaczął się psuć, jedno ramię opadało. Gdy już mi zaczął ciążyć pragnęłam aby całkiem się rozpadł, żeby już nie był krzyżem tylko kawałkiem drewna. Przecież dopóki miał oba ramiona był znakiem Jezusa! Nagle przed 13 stacją w najgorszym kryzysie ten krzyż stał się dla mnie laską i podporą. Mogę powiedzieć, że moja Ekstremalna Droga Krzyżowa była idealna. Tego właśnie chciałam doświadczyć, tego złamania i zmagania ze słabościami.
W momencie najgorszego załamania gdy byłam bliska rezygnacji, Bóg rozświetlił moje ciemności tak jak te światełka latarek rozświetliły kościół.
Świadectwo Piotrka
Mam 20 lat. Największa katorga w moim życiu? – Ekstremalna Droga Krzyżowa!
Co mi pomogło? Stacje drogi krzyżowej, one wyznaczały mi kolejny najbliższy cel. Pierwszy kryzys miałem już po 10 km ale ból był do zniesienia dzięki modlitwie: różaniec, koronka. Gdy modliłem się wpadałem w rytm i nie myślałem już o zmęczeniu, przyzwyczajałem się do bólu który stał się do zniesienia. Szedłem w intencji pokutnej lecz gadający współtowarzysz mi w tym nie pomagał. Jego rozmowy sprawiały, że traciłem ducha modlitwy i znowu zaczynałem odczuwać ból. Myślę, że na stacjach warto wymieniać się przemyśleniami ale podczas drogi powinno się milczeć.
Świadectwo Alberta:
Wrażenia dość mocne. Najgorsza była wewnętrzna walka psychiczna. Trasa super, choć zgubiliśmy się na stacji XIII. Doszliśmy w trójkę, chociaż nikt z nas na to nie liczył, planem minimum było dojście do Granicy. Warto było, gratuluję organizacji.
Módlmy się:
Dziękuję Ci Jezu Zmartwychwstały, że jesteś światłem w
ciemności, ciszą w zgiełku, podporą w upadku, ukojeniem w bólu, pocieszeniem w
strapieniu, drogą do zbawienia
Amen
Podziękowania
Koordynatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej rejonu Sochaczew dziękują wszystkim którzy pomogli nam w tym dziele. W pierwszym rzędzie pragniemy podziękować ks. Biskupowi Andrzejowi Dziubie za duchowe przewodnictwo i specjalne błogosławieństwo które zostało odczytane na Mszy świętej rozpoczynającej EDK.
Szczególnie słowa uznania kierujemy do księdza proboszcza Józefa Staszewskiego z Chodakowa za przychylność i udostępnienie kościoła i księdzu Romanowi Sekalskiemu, który odprawił Mszę św. i wygłosił homilię. Proboszczowi Januszowi Celejewskiemu i parafianom z Nowin, którzy nas powitali i przyjęli gorącymi napojami i ciastem dziękujemy z całego serca. Proboszczom wszystkich sochaczewskich parafii, którzy ogłaszali i zachęcali do udziału w EDK również dziękujemy.
Dziękujemy mieszkańcom wsi, przez które przechodziliśmy, zwłaszcza tym którzy czekali przy stacjach i witali pątników uczestnicząc z nami w modlitwie. Dziękujemy za przystrojone i odświeżone kapliczki. Policji sochaczewskiej dziękujemy za troskę o nasze bezpieczeństwo. Wszystkim redaktorom gazet lokalnych, stron internetowych i rozgłośni radiowych dziękujemy za nagłośnienie i udostępnianie informacji o Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.
Wam drodzy EDK-owicze należą się wyrazy podziwu za podjęte wyzwanie. Może nie każdy dokończył drogę, może ktoś przyszedł ostatni…
Ważne, że szedłeś i współcierpiałeś z Jezusem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze