W Ełku po raz pierwszy odbyły się zawody triathlonowe na dystansie olimpijskim(1,5-40-10). Warunki do zorganizowania zawodów doskonałe: rozległa plaża, malownicza trasa rowerowa, spacerowy bulwar wokół jeziora na część biegową. Na starcie stanęło 229 zawodników, w tym mocna ekipa z Ukrainy i Węgier. Dobrym pomysłem na popularyzację triathlonu jest rozgrywanie zawodów na zasadzie sztafety, gdzie w ramach jednej drużyny każdy z uczestników pokonuje jeden z etapów konkurencji. Ktoś kto wcześniej nawet nie pomyślałby że stać go na tego rodzaju wyzwanie, tu okazuje się że triathlon jest w jego zasięgu. Obserwując niektórych zawodników startujących solo na dystansie olimpijskim, trudno odnieść wrażenie, że uprawiają oni jakąkolwiek dyscyplinę sportową, a jednak kończą konkurencję nawet po 3,5 godzinach i z radością na twarzy wpadają na metę.
W olimpijskiej sztafecie wystartowało sochaczewskie AktywneTrio w osobach: Artur Kazimierski-pływak, Darek Makulec-kolarz, Tomek Czapski-biegacz, gdzie na 40 zespołów zajęli dobre 19 miejsce z czasem 2.52.06.
Należy dodać że zawodnicy z Ukrainy pobili nas tego dnia nie tylko w sztafetach. Wyżej wymienieni 3 godziny wcześniej wystartowali solo zajmując miejsca w pierwszej ósemce. Najlepszy z Polaków Krzysztof Augustyniak zajął miejsce 10. Honoru ratowała jedynie wygrywając wśród kobiet Maria Cześnik reprezentująca nasz kraj na igrzyskach w Londynie.
Zdobywająca coraz większą popularność konkurencja triathlonu sprawia, że organizowanych jest coraz więcej zawodów. W sezonie letnim praktycznie co tydzień od dystansu super sprintu (0,6-15-3)do pełnego ironmana można spróbować swoich sił, gdzie nie ma obowiązku posiadania rasowego kolarskiego roweru, gdyż na zwykłym góralu lub trekkingowym również można posmakować triathlonu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze