Reklama

Eskulap w batalionie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
10/01/2006 12:55
Początek roku przyniósł nam przykrą wiadomość. Hiszpańska komisja nie wskazała Bielic, jako potencjalnego lotniska pasażerskiego, preferując inne ośrodki. Sami jednak jesteśmy sobie winni, bo nie potrafiliśmy zadbać o odpowiedni rozgłos, dla samego lotniska i Sochaczewa w ogóle.
A w takich Szymanach koło Szyczytna umieli. Jak wiadomo, zyskali tam sławę dzięki samolotom CIA, które ponoć zwoziły w to miejsce terrorystów islamskich. Teraz tamtejsze władze na fali popularności ubiegają się o przekształcenie małego lądowiska w międzynarodowy port lotniczy. I podobno mają na to duże szanse. Tak więc, nawet gdyby tych terrorystów nie było, to w Szymanach powinni byli ich wymyślić. I kto wie, czy tak właśnie nie zrobili.
Tak więc, i u nas, aby ratować sytuację, powinniśmy zadziałać marketingowo. Na terrorystów już nikt nabrać się nie da, ale od czego kiepeła, przecież nie od parady, których zresztą już dawno w Sochaczewie nie ma. Wylejmy na pas startowy beczkę silnikowego oleju, nasi plastycy to fachowo rozmażą i będziemy wciskać innym ciemnotę, że ukazała się tam jakaś święta postać. Zleci się tu zaraz pół Polski. Tylko z lądowaniem gorzej, bo na tym oleju, jak się który gwizdnie, to nam nawet Święty Boże nie pomoże. Ale cóż, kto nie smaruje, nie jedzie.
Dobrze byłoby też lotnisku nadać odpowiedniego patrona. Jeszcze niedawno, świetnie brzmiałoby: Lotnisko im. Adama Małysza, ale dziś… Przydałby się ktoś cieszący się powszechnym zaufaniem personelu latającego i pasażerów. Jak choćby ten składacz spadochronów, który szczycił się tym, że miał zero reklamacji.
Sądzę więc, że mimo wszystko jest jeszcze szansa, aby z wojskowego lotniska zrobić port pasażerski, trzeba tylko pamiętać o postawieniu tablicy z napisem: „Prosimy nie dokarmiać żelaznych ptaków, one i tak polecą”.
A propos wojska, to jak wiadomo, ciekawym pomysłem popisał się niedawno Ludwik Dorn, szef MSWiA, który zagroził tym lekarzom, którzy nie podpisali kontraktów z NFZ, powołaniem do wojska. Bardzo to ciekawa perspektywa również dla sochaczewskiego szpitala. Chociaż na razie dyrektor Milczarek, sprytnie załatwił sobie na pół roku odroczkę, ale co dalej? Czy pójdzie w kamasze? A jeśli tak, to sam, czy tylko z wybranym oddziałem? A może z całą szpitalną kompanią? Chyba, że oszczędzą tych, którzy do jego kompanii nie należą. Jeśli jednak nie, to lepiej niech się modli, żeby nie byli od niego wyżsi rangą, bo kota pogonią!
No cóż, wygląda na to, że zarówno na lotnisko w Sochaczewie, jak i na pojawienie się w naszej armii zamaskowanych batalionów lekarskich trzeba będzie poczekać. A szkoda, bo w razie akcji zbrojnej sami mogliby się leczyć. Takie Samonaprawiające Operacyjnie Bataliony Eskulapów Kontraktu, w skrócie SOBEK.
Sławomir Burzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama