Budynek przy ul. Farnej 13 to, oprócz pozostałości po zamku, dworku Garbolewskich, czy muzeum, jeden z najstarszych obiektów w naszym mieście. Mimo to dopiero w roku 2012 wpisany został przez wojewódzkiego konserwatora w Warszawie do rejestru zabytków.
Stało się to za sprawą działań stowarzyszenia Nasz Zamek, a zwłaszcza Tomasza Karolaka i Łukasza Popowskiego. Jednak już wcześniej kamieniczka przy Farnej znalazła się w Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce, gdzie w tomie X, wydanym w 1973 r. przez Instytut Sztuki PAN, możemy przeczytać: Budynek przy ul. Farnej 13. Wzniesiony ok. połowy XIX w. i rozbudowany w jego drugiej połowie. Posadowiony na szkarpie. Murowany, z cegły, tynkowany. Piętrowy (od strony rzeki trzykondygnacjowy), o dwutraktowym układzie wnętrz. Wzmocniony szkarpą na narożu. Gzyms kordonowy i wieńczący. Dach dwuspadowy, kryty blachą.
Księga meldunkowa dokumentem czasów
Dom liczy więc ponad 150 lat i przez cały ten czas ta niewielka kamieniczka gościła w swych murach bardzo wielu lokatorów. W dziesięciu lokalach mieszkalnych o całkowitej powierzchni użytkowej około 500 mkw., zwłaszcza w pierwszej połowie XX wieku, mieszkali sochaczewianie o bardzo zróżnicowanym statusie społecznym. Od prawników, lekarzy, urzędników, nauczycieli, posługujących się innym językiem, po szewców, krawców, czy robotników niewykwalifikowanych albo służące. Istna Wieża Babel, świadcząca też o tym, jak niewiele jeszcze było wtedy kamienic w Sochaczewie, w których można by wynająć mieszkanie.
O mieszkańcach budynku wiele mówi nam Księga Meldunkowa Kamienicy Farna 13, której zarządcą był pan Gajewski. Zawiera ona olbrzymią ilość wpisów meldunkowych na przestrzeni dwudziestu kilku lat, od pierwszego z 1917, po lata 40. W księdze, oprócz zawodu, należało podać datę urodzenia, wszystkich członków rodziny oraz ich dane, a także wyznanie. Większość mieszkańców deklarowała katolickie.
Szewc sąsiadem sędziego
Aby uzmysłowić czytelnikom rozwarstwienie społeczne w kamienicy przy Farnej, przypomnijmy choćby kilkunastu jej mieszkańców. Dziś, zwłaszcza w blokowiskach, to normalne, jednak w tamtych czasach podziały społeczne były bardziej wyraziste. Już pierwszy wpis z grudnia 1917 r. informuje, że wprowadził się lekarz powiatowy, który przybył z Warszawy i mieszkał przy Farnej aż do roku 1935. Jednocześnie, jak wynika z wpisów w księdze meldunkowej, być może przez ścianę z panem doktorem mieszkała młoda Małgorzata, która w rubryce zawód, zajęcie wpisała - służąca.
W roku 1930 w kamienicy pojawia się 46-letni Józef - kancelista, a w 1934 sędzia grodzki, który przybył z Warszawy, ale mieszkał tu jedynie rok. Natomiast kilka lat wcześniej sprowadza się niejaki Bolesław, robotnik niewykwalifikowany wraz z żoną (przy której w księdze znajdujemy dopisek - przy mężu) i dwiema córkami. Rodzina mieszka tu do roku 1933.
Od 1930 lokatorzy za sąsiada mają szofera Stanisława z żoną (przy mężu) oraz dwójką małych dzieci. Ci mieszkają przy Farnej pięć lat. W 1938 losy rzucają tu porucznika, 43-letniego lekarza rezerwy, który już po roku, w 1939, zostaje wcielony do wojska. Krótko mieszkał też referendarz Urzędu Skarbowego w Sochaczewie, który wraz z 60-letnią matką zajmował mieszkanie zaledwie pięć miesięcy.
W lipcu 1930 r. w księdze meldunkowej pojawia się drukarz, 34-letni Stanisław, który zostaje do wybuchu wojny. W połowie lat 30. pojawiają się: szewc z 23-letnią żoną, również młoda pielęgniarka Helena a także 28-letni krawiec Józef wraz z żoną (przy mężu). Zaś zaraz po nich 50-letnia woźna szkolna i 53-letni komornik Sądu Grodzkiego z 29-letnią żoną Jadwigą (przy mężu), a nieco później, w 1944, nauczycielka Zofia. To tylko bardzo nieliczne wypisy z księgi meldunkowej budynku.
Co dalej z zabytkiem
Jak widzimy, swe losy z domem przy Farnej 13, przez lata wiązało bardzo wiele osób. Gdy jedni zaledwie mignęli, inni pozostawali na długi czas. Łącznie zanotowanych jest w księdze 225 osób.
W czasach zdecydowanie nam bliższych kamienica bardzo podupadła. Już od wielu dziesięcioleci nie mieszkają tam lekarze, prawnicy, nauczyciele czy państwowi urzędnicy. Zmieniały się również sprawy własnościowe. Obecnie Farna 13 ma dwóch właścicieli, którzy w styczniu 2011 roku otrzymali od powiatowego inspektora nadzoru budowlanego nakaz na wyłączenie budynku z użytkowania i wykonanie generalnego remontu.
To pierwsze już właściwie nastąpiło, bowiem miasto Sochaczew przyznawało oczekującym mieszkańcom Farnej 13 lokale zastępcze. Kamienica wyludnia się i dziś została tam podobno już tylko jedna rodzina. Co będzie z remontem, nie wiadomo. Być może właściciele nie posiadają odpowiednich środków, ale jeśli tak, to może trzeba by zwrócić się o pomoc unijną na rewitalizację zabytku, bo szkoda byłoby zmarnować obiekt tak głęboko wpisany w historię Sochaczewa.
Małgorzata Pałuba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze