Reklama

Fryderyk Chopin – źródła i konteksty Kurdwanów

Starostwo Powiatowe w Sochaczewie
15/09/2010 08:12
Nokturny, fantazje, walce, mazurki i polonezy Chopina można było usłyszeć w niedzielne popołudnie 12 września w niewielkim, zabytkowym modrzewiowym kościele w Kurdwanowie. Z recitalem fortepianowym wystąpił wybitny pianista Karol Radziwonowicz. Koncert, który odbywał się w ramach projektu „Fryderyk Chopin – źródła i konteksty” poprowadził Igor Pogorzelski.

W programie, obok utworów Chopina, zabrzmiała też muzyka węgierskiego kompozytora Franciszka Liszta i Ignacego Jana Paderewskiego.
Tego typu koncert na fortepian to wyjątkowe wydarzenie dla tej zabytkowej świątyni. A że koncert spodobał się bardzo, świadczyć mogą owacje na stojąco i bisowanie. Po koncercie proboszcz ks. Maciej Mroczkowski zaprosił wszystkich zebranych do wpisów w pamiątkowej księdze parafialnej. Słów uznania dla wykonawcy nie krył obecny na koncercie starosta Tadeusz Koryś. – To było dla nas prawdziwe przeżycie duchowe, cieszymy się, że mogliśmy gościć pana na Ziemi Sochaczewskiej – mówił m.in. starosta.
Organizatorem koncertu, który odbywał się w ramach przedsięwzięcia „Powiat Sochaczewski Stolicą Kulturalną Mazowsza 2010” były Samorząd Województwa Mazowieckiego, Starostwo Powiatowe w Sochaczewie, Urząd Gminy w Nowej Suchej, Teresiński Ośrodek Kultury, parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Kurdwanowie oraz Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie.

Kolejne koncerty z cyklu „Fryderyk Chopin – źródła i konteksty” odbędą się 3 października w kościele w Giżycach (godz. 15.00) i 17 października w niepokalanowskiej Bazylice (godz. 19.00).
Serdecznie zapraszamy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kra 2010-09-16 12:17:07

    Apeluje do odpowiednich osób o nie wysyłanie na tego typu imprezy pana Janusza Ciury .Pan ten siedząc w pierwszej ławie ,tuż przed samym pianistą ,tak głośno szeptał do swojego współtowarzysza ,że nawet głośne dżwięki fortepianu nie zagłuszyły tego szeptu, słyszalnego w ostatnich ławach .....ciekawe. co czuł wtedy Maestro Radziwonowicz ? .....wstyd

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama