Wielu mieszkańców miasta próbuje się dostać do lekarzy w przychodniach. Szczególnie ważne jest to dla opiekunów dzieci. Pacjenci od wczesnych godzin porannych dzwonią, aby zapisać się na wizytę. Dodatkowo kolejka chętnych czeka przed przychodnią.
Jak mówi nam jedna z mam dziecka - Dzwonię po kilkanaście razy do przychodni. Nasze dziecko choruje często i sytuacja powtarza się bardzo często, że nie mogę połączyć się z przychodnią. Miało być lepiej wraz z wprowadzeniem numerków, ale okazuje się, że nie zawsze to działa. Wydaje mi się, że w takim okresie powinno być więcej lekarzy w przychodniach, szczególnie pediatrów. Często zamiast właśnie pediatrów przyjmują inni lekarze, co nie jest dobrym pomysłem, bo zdarzyło nam się, że nie chciano zbadać dziecka, bo lekarz nie był pediatrą.
Dla nas to bardzo ważne też, żeby nie czekać godzinami w kolejce do zapisu i potem do lekarza. Denerwują się wówczas wszyscy. Moje dziecko płacze, ludzie są zirytowani, ja też tracę cierpliwość. Panie w rejestracji pomiędzy odbieraniem telefonów starają się zająć sytuacją, ale nerwy czasem biorą górę u wszystkich. Chyba inaczej powinna wyglądać służba zdrowia. Płacę składki, a czekanie kilkugodzinne na szpitalnym krzesełku, albo przy telefonie, bo nie było numerków w przychodni to nie jest rozwiązanie.
Jeden z pacjentów próbował skontaktować się z przychodnią ponad 130 razy, tłumacząc, że nie każdy ma możliwość jechać z dziećmi i czekać kilka godzin na przyjęcie do lekarza. Dodatkowo obecnie pacjenci nie ukrywają obawy o koronawirusa. Gdyby wśród czekających na przyjęcie w długiej kolejce znalazł się ktoś chory o zarażenie nie byłoby trudno.
Jak widać obecna sytuacja jest bardzo trudna zarówno dla pacjentów, jak i placówek, które muszą zwracać szczególną uwagę na procedury w związku z wytycznymi jakie otrzymały w temacie koronawirusa. Pozostaje nam zachowanie ostrożności i rozsądek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
130 razy to jeszcze nic. Ja jakiś czas temu wykonałam ponad 400 połączeń i tak się nie dodzwoniłam. Teraz jadę przed 8 wyjmuje numerek i wracam do domu po dziecko.
130 razy to jeszcze nic. Ja jakiś czas temu wykonałam ponad 400 połączeń i tak się nie dodzwoniłam. Teraz jadę przed 8 wyjmuje numerek i wracam do domu po dziecko.
nie panikować ,wszystko mija