Reklama

Grypa w natarciu

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/01/2009 12:06
Nowy rok przyniósł w całym kraju niespotykaną liczbę przeziębień, infekcji górnych dróg oddechowych i układu pokarmowego. W Sochaczewie również przychodnie pękają w szwach, w szpitalnym oddziale dziecięcym dostawia się zapasowe łóżka, a redakcja otrzymuje komunikaty o zbliżającej się epidemii grypy.
Chore miasto
Sytuacja jest bardzo trudna i utrzymuje się od ponad trzech tygodni. Ośrodki zdrowia nie nadążają z przyjmowaniem wszystkich pacjentów. Przychodnia "Mój Lekarz" przy ul. Żeromskiego w ubiegłym tygodniu obsługiwała po 200 - 250 pacjentów dziennie. Lekarze pracowali od 8.00 rano do 19.00 wieczorem, aby przyjąć wszystkich oczekujących w kolejce.
Doktor Henryka Fortuna, pediatra z tej przychodni mówi, że trafia do niej 60 - 80 dzieci dziennie. Najgorsze są przypadki, kiedy dochodzi do powikłań w postaci zapalenia oskrzeli lub gardła. Towarzyszy temu męczący kaszel i wysoka temperatura.
W najcięższych przypadkach dzieci trafiają do szpitala, gdzie też sytuacja jest wyjątkowa. Jak twierdzi ordynator pediatrii Elżbieta Matuszewska - Woźnica, ich oddział jest przystosowany do przyjęcia trzydziestu dzieci jednorazowo. Dokładnie dysponują 28 łóżkami, a w sytuacjach wyjątkowych zwiększają liczbę łóżek do 40. "Żyjemy jak na froncie, wyciągamy z magazynów dodatkowe łóżka, żeby położyć na nich najciężej chore dzieci. Lżejsze przypadki odsyłamy do domu" - mówi doktor Matuszewska - Woźnica.
Najczęstsze zachorowania to zapalenie płuc, infekcje żołądkowe, które powodują odwodnienie, wysoka temperatura dochodząca do 40 stopni. Chorują zarówno niemowlęta jak i starsze dzieci, ale wiadomo, że najniebezpieczniejsze są infekcje u kilkutygodniowych czy kilkumiesięcznych maluchów. Ich pobyt wydłuża się nawet do dwóch tygodni.
Bardzo niebezpieczne są też zachorowania u osób starszych, dlatego lekarze apelują, aby ograniczyć kontakty w tym czasie, do przychodni z innymi dolegliwościami wybierać się tylko w rzeczywiście poważnych sytuacjach, gdyż łatwo zarazić się od innych pacjentów. Ponadto należy ubierać się odpowiednio do pory roku i temperatury na zewnątrz. Dużo pić i dobrze się odżywiać, a także szczepić.
Groźba epidemii
Może uchroni nas to przed grypą, której nadejście zapowiada Główny Inspektor Sanitarny. Redakcja otrzymała właśnie pismo z informacją Europejskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób o znacznym zwiększeniu zachorowań na grypę w krajach Europy Zachodniej i Południowej. Bardzo prawdopodobne więc, że wkrótce grypa dotrze do nas i wtedy może pojawić się prawdziwy kryzys.
Elżbieta Matuszewska - Woźnica przestrzega przed pandemią, a więc epidemią obejmującą kilka krajów i możliwością mutowania się wirusów. Bezwzględnie zaleca szczepionkę przeciw grypie. Podobne zalecenia kierują służby sanitarne, informując przy tym, że rozpoznany w tym sezonie wirus typu A H3N2 powoduje zachorowania cięższe niż inne szczepy. Ponadto stwierdzono, że wirusy krążące w środowisku są takie same jak w tegorocznej szczepionce. Powinna więc ona skutecznie zapobiec zachorowaniom, a przynajmniej złagodzić przebieg choroby.
Problem w tym, że szczepionki brakuje w wielu aptekach, a także w hurtowniach. Aptekarze tłumaczą, że wynika to z faktu, iż szczepionkę przygotowuje się na sezon, w tym wypadku 2008/2009, a najlepszy czas na zaszczepienie to wrzesień, październik. Sezon tego typu szczepień kończy się w marcu, później lek traci ważność. Poza tym przed zaszczepieniem się należy być zupełnie zdrowym, co najmniej dwa tygodnie po ostatniej infekcji.
Oby do wiosny
Mimo to doktor Matuszewska - Woźnica zachęca do szczepienia. "Sezon grypy trwa do marca, odporność uzyskujemy w dwa tygodnie po przyjęciu zastrzyku, a nie wiadomo czy grypa dotrze do nas za tydzień, czy dopiero na początku marca. Warto więc spróbować, tym bardziej, że szczepionka nie jest specjalnie droga" - dodaje.
Koszt szczepionki to 25-30 zł, zależnie od apteki. W kilku z nich powiedziano nam, że szczepionkę mogą sprowadzić na indywidualne zamówienie, o ile hurtownie zdobędą ją u producentów. Apteki nie chcą robić dużych zapasów, żeby nie zostać z nimi na przyszły sezon, kiedy szczepionka traci ważność. Można także pytać o szczepionki w swoich przychodniach, niektóre z nich mają jeszcze niewielkie zapasy z jesieni.
Najlepiej byłoby, gdyby grypa nie dotarła do nas, bo i tak "fruwa" wokół wystarczająco dużo wirusów powodujących liczne zachorowania. Trzeba jednak wiedzieć, co nas może czekać i jak się zabezpieczyć, aby uniknąć poważnych komplikacji.
Jolanta Sosnowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama