Reklama

Grypa w odwrocie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
17/12/2009 09:47
Podobnie jak w całym kraju, również w naszym regionie grypa słabnie. O ile przełom listopada i grudnia był bardzo trudny, o tyle w ostatnim tygodniu widać było znaczną poprawę sytuacji i to zarówno w szpitalu jak i w szkołach.

Sześciu zakażonych
Małgorzata Duda – kierownik działu epidemiologii sochaczewskiego sanepidu powiedziała nam, że hospitalizowano u nas sześcioro chorych z potwierdzonym w badaniach laboratoryjnych wirusem A/H1N1, w tym pięcioro dorosłych i jedno dziecko. U wszystkich pacjentów grypa miała łagodny przebieg, nie wymagali wspomagania oddechowego. Warto dodać, że w szpitalu wykonano szereg badań innym pacjentom z podejrzeniem grypy, ale nie potwierdziły one obecności wirusa A/H1N1.

W związku ze zwiększoną w listopadzie i grudniu zachorowalnością wprowadzono w szpitalu specjalne procedury, mówi nam Małgorzata Duda. Przede wszystkim ograniczono wizyty u chorych i wprowadzono zakaz odwiedzin dla dzieci. Obowiązuje także mycie i dezynfekcja rąk podczas wizyt w szpitalu. Dla pacjentów z potwierdzoną grypą zabezpieczono oddzielne sale. Chorzy leczeni byli u nas w szpitalu, gdyż, jak twierdzi Małgorzata Duda, szpital zakaźny na Woli, właściwy dla naszego terenu, nie przyjmował już chorych.

Zapytaliśmy także Elżbietę Matuszewską-Woźnicę, ordynatora pediatrii w sochaczewskiej lecznicy, jak wygląda sytuacja na jej oddziale. Pani ordynator powiedziała nam, że ubiegły tydzień był już znacznie lepszy. Natomiast przełom listopada i grudnia należał do wyjątkowo trudnych. Oddział posiada 28 łóżek, a obłożenie było powyżej 100 proc. Jak twierdzi doktor Elżbieta Matuszewska-Woźnica mieli wiele dzieci z podejrzeniem grypy, ale po badaniach okazywało się, że to nie A/H1N1. Na oddziale przebywało jedno dziecko z tym typem grypy, przechodziło ją jednak bardzo łagodnie i zostało już w dobrym stanie wypisane do domu.

Szkoły pracują normalnie
Ciekawi byliśmy, jak ta sytuacja zdrowotna wpłynęła na frekwencję w szkołach. Okazuje się, że żadna z placówek nie była zagrożona zamknięciem, a zgodnie z zaleceniami może to nastąpić, jeżeli absencja przekroczy 50 proc. Szkoły od 15 listopada monitorują sytuację zdrowotną wśród uczniów i nauczycieli i raz w tygodniu wysyłają do sanepidu meldunki, jeżeli liczba nieobecnych przekracza 20 proc.
W większości szkół absencja nie jest wyższa niż w analogicznych okresach lat ubiegłych.

Wyjątek stanowi Szkoła Podstawowa nr 3, w której na początku grudnia 40 proc. uczniów nie pojawiło się w szkole. Nie wiadomo jednak, czy tyle dzieci chorowało, czy rodzice przezornie zostawiali pociechy w domach, aby nie narażać ich na kontakt z chorymi. Dodatkowy wpływ na decyzję rodziców mogła mieć plotka, że jeden z uczniów zachorował na grypę A/H1N1.

Zupełnie problemu grypowego nie odczuwają gimnazja i szkoły średnie. W ZSCKP, czyli dawnej „80”, nieobecność zanotowano na poziomie 17 proc., podobnie w Gimnazjum nr 2. Za to w Zespole Szkół Specjalnych odczuwalna jest nieobecność nauczycieli, ale, jak twierdzi dyrektorka placówki, Hanna Milcarz, to dlatego, że chorują dzieci nauczycieli. Dyrektor SP 4, Ewa Malinowska dodaje, że niekoniecznie grypa musi być powodem absencji. W jej szkole sporo uczniów przechodzi właśnie choroby wieku dziecięcego, np. ospę.

Wszystkie te wypowiedzi brzmią optymistycznie, niektórzy nasi rozmówcy twierdzą nawet, że grypa w tym roku jest zjawiskiem medialnym. Pewnie można by tak sądzić, gdyby nie śmiertelne przypadki w kraju i na świecie. Póki co jednak jest duża szansa na zdrowe święta, bo w styczniu, jak zapowiadają epidemiolodzy, czeka nas kolejny atak grypy.

Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama