Nazwa kontrowersyjna, ale muzyka nie. Prosta, trochę poetyczna, trochę turystyczna, a trochę rockowo-bluesowa, wpada w ucho, pobudza ciało do tańca. Bezpośrednie, ale nie banalne teksty zostają w pamięci. Zespół Półlitrówa zaprasza na koncert, a nawet dwa koncerty, podczas Dni Sochaczewa.
- Bez względu na to, czy słucha nas mała, czy duża publiczność, zawsze staramy się stworzyć atmosferę fajnego, kameralnego grania klubowego, przy grillu czy ognisku. Co istotne, gramy po prostu, ale nie prostacko. Nie kombinujemy ani z tekstami, ani z muzyką, ale myślę, że każdy może odnaleźć w tym, co robimy, jakiś kawałek swojego życiorysu – mówi Paweł Małolepszy, lider zespołu Grzmiąca Półlitrówa.
Zespół zagra podczas Dni Sochaczewa dwa koncerty, oba w sobotę 11 czerwca. Pierwszy na stadionie Orkana o godzinie 13.00, drugi w Tułowicach podczas zlotu Boruta Devil Party, wieczorem, ok.19.00. Zapewniamy, że mimo kontrowersyjnej nazwy, na obu koncertach powinni się dobrze bawić wszyscy, również dzieci i starsze pokolenia.
- Przez te dziesiątki lat, od kiedy koncertujemy, bo przecież Grzmotelsi grają od połowy lat 80-tych ubiegłego wieku, obserwując naszą publiczność, doszliśmy do wniosku, że cechuje ją naprawdę szerokie spektrum. Utwory podobają się dzieciom, maluchom, słucha nas też młodzież ostatnich lat gimnazjum, liceum, początków studiów, ale również przychodzą na nasze koncerty starsze pokolenia. Zdarza się, że gramy podczas imprezy z okazji 50-lecia związku małżeńskiego, a w konsekwencji na 18-tce wnuka jubilatów – opowiada P. Małolepszy.
Grzmiąca Półlitrówa gwiazdą mediów nie jest, ale jej koncerty cieszą się dużym powodzeniem. Zespół ma na koncie tytuły, którym udało się wejść do świata klasyki gatunku: Studia, Panie barman (jeszcze nalej), Podmiejskie pociągi, Żyje się raz czy Stare kufle. Grzmotelsi zdobyli też kilka istotnych nagród, również na szanowanym Krakowskim Festiwalu Piosenki Studenckiej. Bo właśnie w dużej mierze z piosenki studenckiej wyrósł styl zespołu, choć również z poetyckiej, turystycznej z mocnymi akcentami bluesa i rocka.
No właśnie, nazwa zespołu kojarzy się raczej wyłącznie z rockowym, i to mocnym graniem. – Wiemy o tym i… taki repertuar też mamy. Podczas Dni Sochaczewa, na Orkanie, siłą rzeczy zagramy delikatniej. Natomiast w Tułowicach w czasie zlotu Boruta Devil Party ostrzej, rockowo właśnie. Muszę tu dodać, że Grzmotelsi potrafią grać naprawdę nastrojowo, mamy w swoim repertuarze nawet kolędy – opowiada lider.
Musieliśmy zapytać Pawła Małolepszego o rodowód nazwy zespołu: - Dawno, dawno temu, kilku chłopaków grających na gitarach postanowiło wziąć udział w Ogólnopolskim Studenckim Przeglądzie Piosenki Turystycznej YAPA, to miała być jednorazowa przygoda. Zgłosiliśmy do konkursu trzy piosenki, pani w czasie rejestracji zapytała o nazwę zespołu i tu nastąpiła konsternacja, bo taka nie istniała. Kolega rzucił dla żartu „grzmiąca półlitrówa” i tak zostało.
Zapytaliśmy też Pawła Małolepszego o ewentualne pokrewieństwo z naczelnikiem Wydziału Promocji i Aktywizacji Urzędu Miasta Robertem Małolepszym, które mogłoby wyjaśnić obecność zespołu na Dniach Sochaczewa. – Bardzo mnie ucieszyła ta zbieżność nazwisk, ale nie mam pojęcia, czy jesteśmy jakoś spokrewnieni, może będzie okazja, by to wyjaśnić podczas Dni Sochaczewa. A pojawimy się na tej imprezie z powodu… renowacji dworca Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Piotrkowie Trybunalskim. Pracuje tam duża ekipa osób z różnych stron Polski, miedzy innymi mieszkaniec Sochaczewa, który szczęśliwie przyszedł na nasz koncert, spodobało mu się, kupił płytę i pokazał ją komu trzeba z myślą o występie na Dniach Sochaczewa i imprezie w Tułowicach. Płyta widocznie zrobiła dobre wrażenie, bo dostaliśmy zaproszenie na występ.
Zatem – zapraszamy na koncerty. Więcej na temat zespołu można przeczytać na stronie www.malolepszy.net. Tu również możliwość odsłuchania popularnych utworów Grzmiącej Półlitrowy.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze