Reklama

Harcerstwo planuje jubileusz

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
21/09/2010 15:45
Sochaczewskie harcerstwo niedawno zakończyło akcję letniego wypoczynku, jego przedstawiciele uczestniczyli również w sierpniowych obchodach stulecia Związku pod Wawelem. Teraz Komenda Hufca planuje kolejne wydarzenie - rocznicowe obchody, tym razem w naszym mieście. "Nasz hufiec nie ma co prawda stu lat, niemiej jednak chcielibyśmy uczcić tę rocznicę nie tylko w gronie aktywnych członków, ale wszystkich tych osób, które związane były przez lata z sochaczewskim harcerstwem" - powiedział nam zastępca komendanta hufca ZHP w Sochaczewie harcmistrz Julian Tasiecki. Faktycznie, przez dekady działalności naszego Hufca przewinęło się w nim wiele znanych nazwisk z naszego miasta.
Trochę historii
Do okrągłej, setnej rocznicy, trochę nam brakuje. Początki ruchu w Sochaczewie datowane są na rok 1929. Wtedy to, z inicjatywy Ignacego Panfila, powstała pierwsza męska drużyna harcerska. Spotkała się ona z olbrzymim zainteresowaniem ze strony dzieci i młodzieży, zaczęły więc powstawać kolejne, np. Boryszewska czy w Młodzieszynie. Pięć lat później mieliśmy w Sochaczewie i okolicach około 400 harcerzy, wtedy to powstała też drużyna żeńska. Jej twórczynią była Zofia Retlewska. Jako ciekawostkę można tu podać, że została ona później żoną pierwszego komendanta Hufca Ziemi Sochaczewskiej Władysława Dębskiego. W 1937 r. drużyny męska i żeńska zostały połączone w jeden Hufiec. Harcerstwo w Sochaczewie działało z powodzeniem aż do wybuchu II wojny światowej. Wtedy to większość jego członków trafiło do konspiracji. Jedną z najbardziej spektakularnych akcji przygotowanych przez harcerzy było wysadzenie pociągu z amunicją w okolicach Czerwonki. W odpowiedzi Niemcy rozstrzelali 20 sochaczewian więzionych na Pawiaku.
Po wojnie pierwszym komendantem połączonych drużyn żeńskich i męskich został Stanisław Adamiec. Niestety, wraz z wprowadzeniem komunizmu, dla harcerstwa nastały ciężkie czasy. Powołana przez władze ogólnopolska Organizacja Harcerska propagowała bowiem otwarcie ideologię socjalistyczną. Dopiero po roku 1956 powrócono do przedwojennych tradycji skautowych. Na pamiętnym Zjeździe Łódzkim ZHP w grudniu 1956r. nasz hufiec reprezentował dh Sylwester Kononowicz, późniejszy komendant Hufca. Niestety, w wyniku zawirowań dziejowych, utracono dokumentację z tamtego okresu, więc nie wiadomo więcej o jego działalności z przełomu lat 50 i 60 XX w.
Rozkwit naszego harcerstwa to lata 70 i 80. Wówczas, od roku 1971 do 1988, komendanturę sprawowała Lucyna Tępczyk. Można zaryzykować stwierdzenie, iż Związek porywał wtedy tłumy. Na terenie działalności naszej komendy należało do niego około 1,5 tys. osób, co, jak na średniej wielkości miasto, stanowi liczbę imponującą. W tamtych czasach zastępczynią komendanta była m. in. późniejsza senator Jolanta Popiołek. Inne znane nazwiska związane z sochaczewskim hufcem to druhowie Czesława Przepiórka, Tadeusz Rafalski, Stanisław Czapigo, Ewa Kęska, Mieczysław Głuchowski, Janina Niedziela, Janusz Kłoniecki, Teresa Linettej, Wiktor Łasica, Sylwester Rozdżestwieński.

Nie da się ukryć, że były to także czasy, gdy harcerstwo dotowane było z budżetu państwa, a funkcje pełnione były na zasadzie stosunku pracy. Dzięki temu powstać mogła pierwsza baza w młodzieszyńskim prewentorium, a potem dzisiejszy Dom Harcerza w budynku przy ul. Hanki Sawickiej.
Od 1989 r. komendantem Hufca Powiatowego jest harcmistrz Krzysztof Wasilewski (jest on najdłużej sprawującym tę funkcję sochaczewskim komendantem), jego pierwszym zastępcą zaś Julian Tasiecki. Obecnie ruch liczy około 270 osób i terytorialnie obejmuje cały powiat.
Spotkanie rocznicowe
"Na przełom września i października planujemy spotkanie, na które chcielibyśmy zaprosić wszystkie osoby związane z naszym Hufcem. Zawsze powtarzam, że harcerzem jest się przez całe życie, dlatego też chcemy zgromadzić na nim tych, którzy obecnie działają, kiedyś działali w Związku lub też chcieliby się do niego przyłączyć" - mówi Julian Tasiecki. Władze Hufca planują z tej okazji apel, potem rodzinny piknik, kącik historyczny oraz zabawy harcerskie. "Obecnie doprecyzowujemy szczegóły. Chcielibyśmy też zorganizować koncert piosenki harcerskiej, turystycznej i szantowej oraz wspólne ognisko" - dodaje Julian Tasiecki.
Obchody zostaną zorganizowane ze środków własnych Hufca. Komendanci nie ukrywają jednak, że mile widziani byliby darczyńcy i sponsorzy. "Właśnie dzięki ich pomocy, a przede wszystkim wsparciu rodziców i oczywiście samodzielnej pracy harcerzy jesteśmy w stanie zdziałać tak wiele. Nasi harcerze jeżdżą przecież na obozy, biwaki, przyjmują zagranicznych gości. Jako jedni z nielicznych w Chorągwi Mazowieckiej możemy szczycić się obiektem takim jak Stanica Harcerska w Łąkie. W tym miejscu możemy pochwalić się też trochę naszą zaradnością - zbudowaliśmy ją w 90 proc. sami, bez pomocy żadnych fachowców" - opowiada harcmistrz.
Wspomnień czar
Cóż pozostaje nam dodać na koniec? Pewnie wielu naszych czytelników ma jeszcze gdzieś w domu legitymację członkowską ZHP, równie wielu spędzało też wakacje czy to w jego kaszubskiej stanicy, czy to na harcerskim obozie wędrownym. Może niektórzy pamiętają też wielki zlot ZHP z połowy lat 80, kiedy to w Sochaczewie gościły najwyższe władze Związku i państwowe, a na stadionie przy ul. Warszawskiej odbyło się uroczyste zaprzysiężenie Chorągwi Skierniewickiej? Okazją do odświeżenia wspomnień stać się może nadchodzące spotkanie. O dotyczących go szczegółach poinformujemy na łamach "Ziemi Sochaczewskiej".
Agnieszka Poryszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jazlowiak 2010-10-02 09:26:42

    Ten tak zwany rozwój w czasach Pani Tępczyk to walka ze wszystkim co znamy pod pojęciem harcerstwa. Prześladowano za poglądy, za chodzenie z harcerzami do kościoła, za przedwojenne prawo i przyrzeczenie harcerskie, m.in. nie pozwoliły mojej drużynie na wejście do kościoła na pogrzeb dh Jerzego Bugaja. Warto o tym pamiętać, że jedną z osób prześladujących nas była późniejsza Senator SLD Pani Jolanta Popiołek, która walczyła o socjalistyczne oblicze ZHP jeszcze po 1989 roku. Warto o tym pamiętać pisząc takie bałwochwalcze teksty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości