Reklama

I kto to mówi?

Tygodnik Echo Powiatu
24/11/2009 09:46
Leo napisał w ubiegłym tygodniu dziwny tekst. Nie wiem, czemu przypisać zawartą w nim zarówno samokrytykę, jak i krytykę właściwie całego tygodnika pt. Express Sochaczewski. Naprawdę mnie ten felieton zszokował.
Cóż to bowiem za nagłe namawianie do uczciwego przedstawiania faktów, zamiast dotychczasowych konfabulacji. Zastanawiam się nawet, czy nie trafił on na ostatnią stronę Expressu przypadkiem. Może został kiedyś napisany „do szuflady”? Może teraz, parę miesięcy przed wyborami, Leo go odkurzył i postanowił pokazać nową twarz? Bo czemu przypisać takie nagłe dywagacje na temat kultury dziennikarskiej. I to wymierzone przeciwko sobie i swoim kolegom.
Leo powołuje się na doświadczenia nowojorskiego dziennikarza, któremu najtrudniej było wytrzymać bez plotkowania i kłamania. Wypisz, wymaluj...
Muszę chyba przytoczyć fragment „Politycznego saloonu”, pod którym podpisał się Leo. „...Sochaczew to nie Nowy Jork i obowiązują tu dziennikarzy nieco inne standardy. Choć zapewne niejednemu z nas taki – choćby przyspieszony kurs z dekalogu – nie zaszkodziłby” i dalej: „..niestety, muszę z bólem przyznać, że w ostatnich 10 latach dziennikarstwo zeszło – jeśli nie na drogę grzechu – to na psy. Dziennikarze mają problemy z przestrzeganiem nie tylko dekalogu (ze szczególnym uwzględnieniem 8 przykazania), ale też mniej restrykcyjnego Kodeksu Dziennikarza”. I kto to mówi?
Leo i reszta ferajny najczęściej próbują manipulować faktami tak, by najprostszą nawet informację odwrócić do góry nogami albo przynajmniej zasiać ziarno niepewności w Czytelnikach. Rzeczywiście, czasem trafia to na podatny grunt i w świadomości niektórych wszystko, co jest plotką, niedomówieniem lub wręcz odwróceniem kota ogonem, zaczyna rosnąć własnym życiem. Na szczęście nie wszyscy dają się wmanewrować i potrafią oddzielać prawdę od manipulacji.
Prawda podobno jest nudna,jak pisze Leo, a "News, im bardziej nieprawdopodobny i odległy od prawdy, tym doskonalej się sprzedaje".Tyle tylko, że istnieje coś takiego, jak uczciwość i etyka dziennikarska. Można oczywiście wymyślać pewne rzeczy, by przyciągnąć Czytelnika, ale wszystko musi mieć ręce i nogi i nie zatrącać tanią sensacją.
Ostatni tekst Leo wydaje się być uderzeniem w samego siebie. Chylę czoła przed tak dalece posuniętą samokrytyką. Naprawdę trzeba wielkiej odwagi, by coś takiego publicznie uczynić.
Na zakończenie Leo rzuca propozycję, by może chociaż "przez rok potraktowac poważnie biblijne zalecenia". I sam sobie odpowiada, mając chyba na myśli własną osobę: "Chętnych nie widzę".

balbina

P.S. A tak dla przypomnienia - Ósme przykazanie brzmi: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości