Rockowe smoki W sobotę (17.03) sochaczewska hala MOSiR-u gościła uczestników II Gali Sportów Walki „Brave Dragons”. Impreza była dobrze zorganizowana, a walki toczyły się przy dźwiękach ostrej, rockowej muzyki (DJ Lucky). Na trybunach, oprócz władz samorządowych oraz zaproszonych gości, zasiadł m.in. Marcin Różalski (Mistrz Świata wagi ciężkiej w kickboxingu federacji ISKA, mistrzowski pas wywalczył pokonując przed czasem Turka – Yahayę Gulaya), którego obecność podniosła rangę imprezy. W przerwach pomiędzy walkami czas wypełniły pokazy tańca nowoczesnego zespołu DNA (opiekunka – Ewa Osińska), który zaprezentował „legendarny” taniec z krzesłami oraz układ z czarnymi szarfami. Sporo dynamizmu (byli bardziej energetyczni niż muzyka rockowa towarzysząca ich pokazowi) do gali wnieśli „parkourowcy” z Extreme Street Tricksters, z biegającym po ścianach – Jalo. Poza nim swoje wysokie umiejętności zaprezentowali: Starcu, Szoszo, Siksa, Bochen, Malens, Scoobi, Hubi oraz Gozdek. Nie można także pominąć Andrzeja Stępnia, który w sposób fachowy komentował wydarzenia na macie. Trzeba wspomnieć także o sponsorach (Boryszew S.A., Zajazd Dukat, Powiatowa Izba Gospodarcza, Hurtownia Napojów Stefmex) oraz fundatorach nagród, bez przychylności których impreza nie odbyłaby się. Im wszystkim dziękuje główny organizator imprezy – Sławomir Cypel (UKS Dragon Fight Club). Wyniki walk: Judo (76 kg): Dominik Kaźmierczak (Orkan) – Szymon Szymański (Dragon) Walka ta miała rozruszać publiczność. Przed jej rozpoczęciem zawodnicy zademonstrowali kilka technik. Potem na tatami rozgorzał bój, który przez ippon rozstrzygnął na swoją korzyść zawodnik Orkana. MMA (81 kg): Piotr Seges (MMA Warszawa) – Kamil „Burza” Wójcicki (Orkan) Zawodnicy szybko zeszli do parteru. Sochaczewianinowi udało się wyjść z opresji, niestety na krótko. 17-latek ze stolicy ponownie powalił „Burzę” i zadał sporo ciosów w jego korpus. Te akcje zadecydowały, że walkę wygrał przez wskazanie Piotr Seges. Kickboxing (81 kg): Krzysztof Romaniuk (Siedlce) – Maciej Miszkin (Siedlce) Walka nie była zbyt ciekawa, chociaż toczyła się przy dźwiękach Nirvany oraz hitu Thin Lizzy – „Whisky in the Jar”. Zwyciężył 2:1 Romaniuk. Kyokushinkai: Przemysław Matuszewski (Skierniewice) – Konrad Krzykasz (Skierniewice) Pomimo, że była to tylko walka pokazowa, zawodnicy dali z siebie sporo. Wygrał przez wskazanie Matuszewski. MMA (75 kg): Wojciech Górnicki (Dragon) – Dariusz Nowara (MMA Warszawa) Był to bój, który mocno rozgrzał publiczność, ale i samych zawodników. Pierwszy zaatakował Górnicki, po jego kopnięciu rywal skontrował i powalił naszego zawodnika na matę, a następnie zadał sporo ciosów. Wojtek wyszedł z opresji, jednak po chwili znów był na dole. Górnicki nie poddał się, zrzucił z siebie przeciwnika i zawodnicy zaczęli walkę w stójce. Sędzia zarządził dogrywkę (2’), w której stroną dominującą był sochaczewianin. Kolejna dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia i walka zakończyła się remisem. Muay Thai (junior): Adrian Szadkowski (Sirocco Łódź) – Aleksander Kolasa (Master Łódź) Młodzi zawodnicy (16-17 lat) nie pokazali zbyt wiele. Jak na mój gust walka zbyt często toczyła się w zwarciu. Na pewno mógł się podobać rytualny taniec przed walką oraz tajska muzyka w czasie jej trwania. Zwycięzcą ogłoszony został Adrian Szadkowski (2-1). Submission Fighting (76 kg): Szymon Szymański (Dragon) – Rafał Karaszewski (Budokan Piastów) Walka w tym stylu przypomina zapasy. Nie ma w niej uderzeń, a akcja często toczy się w parterze. Sochaczewianin przez cały czas jest stroną dominującą. Szymański obszedł gardę rywala i przez duszenie zakończył walkę przed czasem. MMA (90 kg): Ireneusz Fornalski (Dragon) – Damian Humiecki (MMA Warszawa) Jako pierwszy zaatakował Fornalski i mógł zakończyć walkę przed czasem (próba duszenia, a następnie nie dociągnięta dźwignia tzw. balacha). Rywal przetrzymał atak, powalił sochaczewianina i zadał w jego tułów około trzydziestu mocnych ciosów. Irek przetrzymał napór i skontrował. Sędzia zarządził dwie dogrywki, w których zawodnicy nie oszczędzali się. Żaden z nich nie uzyskał jednak zdecydowanej przewagi i bardzo emocjonująca walka zakończyła się remisem. Muay Thai (75 kg): Łukasz Komorowski (Tajfun Zgierz) – Konrad Górny (Sirocco Łódź) Moim zdaniem była to najlepsza walka w tej gali. Obaj taj-bokserzy zaprezentowali wiele różnorodnych technik (m.in. backfist – obrotowy cios ręką, sporo wysokich kopnięć, powalenia), a tempo boju było bardzo wysokie. Stosunkiem głosów 2-1 zwyciężył Łukasz Komorowski. Kickboxing (60 kg): Jakub Jasior (Piotrków Tryb.) – Artur Sieciura (Piotrków Tryb.) W walce, w której dominowały efektowne kopnięcia jednogłośnie zwyciężył Jasior. Muay Thai (91 kg): Maciej Sidowski (Sirocco Łódź) – Dawid Kerre (Azja Pabianice) Pojedynek ten mnie rozczarował, zawodnicy walczyli bez przekonania i bardzo zachowawczo. Wygrał 3-0 Maciej Sidowski. Ju-jitsu (71 kg): Daniel Wykrętowicz (MOK Kobyłka) – Rafał Terlikowski (Tai-jutsu) Ten bój był bardzo zacięty i dostarczył sporo emocji. Daniel Wykrętowicz zwyciężył dopiero w drugiej dogrywce. PS Rok temu na łamach Ziemi Sochaczewskiej zaproponowałem zorganizowanie gali walk i doczekałem się. Mam nadzieję, że impreza ta stanie się stałym elementem sportowego kalendarza naszego miasta. Za rok proszę o walki „full-contact” na ringu lub w klatce, a następnym krokiem może być impreza z walkami zawodowców o tytuły mistrzowskie. Spełnienia moich (i nie tylko moich) marzeń życzę organizatorom, kibicom oraz sobie. (et)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze