Reklama

Inwazja groźnych kleszczy

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/03/2008 11:21
Kończy się gwałtownie bardzo łagodna zima i może to właśnie jest przyczyną dającej się zauważyć, zwłaszcza przez właścicieli psów, wyjątkowej w tym roku aktywności kleszczy.
Sytuacja jest tym groźniejsza, że, jak powiedziała nam Emilia Makarewicz, lekarz weterynarz z przychodni dla zwierząt Medi-Vet, daje się zaobserwować wręcz kleszczową epidemię i to niestety takich osobników, które są zarażone pierwotniakiem. Kiedy kleszcz wbija się w ciało psa i pije jego krew, razem ze śliną zakaża organizm zwierzęcia. Tam pierwotniak rozmnaża się w krwinkach czerwonych, wywołując babeszjozę, groźną chorobę, która, nie leczona, szybko może doprowadzić do śmierci zwierzęcia.
Od początku lutego do przychodni przy ul.Warszawskiej zgłasza się po 6-7 osób dziennie z zarażonymi babeszjozą psami. Jak mówi Emilia Makarewicz, przywożone są psy w różnym stanie. Nie tylko osłabione, ale i takie, które już się nawet nie mogą podnieść. „Próbujemy je ratować i w większości się to udaję, jednak nie zawsze. Jeśli przestają funkcjonować nerki, wtedy nie jest to już możliwe”. Od początku lutego tylko do tej lecznicy trafiło już ok. 250 zarażonych psów. Ile zaś zarażonych babeszjozą psów zdechło bez kontaktu z weterynarzem, trudno ustalić.
Emilia Makarewicz potrafi nawet określić tereny w naszym mieście, gdzie najintensywniej występują zarażone pierwotniakiem kleszcze. Są to tereny nad Bzurą oraz pola czerwonkowskie, tam są ich kolonie. Ale, jak mówi, zdarzają się też dosłownie wszędzie, nawet na trawie przed blokami.
Rada jest taka: gdy zauważymy na ciele psa kleszcza, nawet jeśli go wyciągniemy, należy jak najszybciej zgłosić się do weterynarza, aby zbadał, czy kleszcz nie był zarażony. Zdarza się, jednak, że w gęstej sierści zwierzęcia kleszcza nie zauważymy, zwracajmy więc uwagę na jego zachowanie. Jeśli pies staje się z dnia na dzień słabszy, przestaje jeść, mniej się rusza, szybciej męczy, wymiotuje lub ma biegunkę, należy jak najszybciej skontaktować się z weterynarzem. Również wtedy, gdy zaobserwujemy inne odstępstwa od normalnego zachowania zwierzęcia. Choroba rozwija się na ogół prędko, już po dwóch – trzech dniach od wkręcenia się kleszcza mogą pojawić się pierwsze objawy, ale zdarza się, że rozwój choroby trwa znacznie dłużej, nawet do pół roku.
Przy okazji uspokoić możemy właścicieli kotów, których, jak twierdzi doktor Makarewicz, te pierwotniaki nie atakują. Jednak my, ludzie, już nie możemy czuć się tak spokojni, bowiem te zarażone kleszcze wywołują u człowieka również bardzo groźną i trudną do wyleczenia boreliozę. Pierwszy objaw to rumień wędrujący od miejsca ukąszenia przez kleszcza. Nie należy tego bagatelizować i trzeba zgłosić się natychmiast do lekarza. Jeśli bowiem sprawę zaniedbamy, choroba zaatakuje nam stawy, serce oraz inne narządy i …
Niestety, na razie nie wymyślono żadnych środków lub szczepionek, które by przed skutkami wkręcenia się kleszcza skutecznie chroniły. Są jedynie preparaty do kropienia skóry zwierzęcia odstraszające kleszcze. Niestety nie zabijają ich i działają tylko miesiąc. Kleszcz wówczas w skórę psa nie wkręci się, ale zwierzę może w sierści przynieść go do domu, a on przejdzie na głaszczącego je człowieka. Jest nadzieja, że gdy przyjdą upały, a takie lato zapowiadają meteorolodzy, populacja kleszczy znacznie się zmniejszy. Na razie jednak bardzo uważajmy.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości