W związku ze zbliżającym się Międzynarodowym Dniem Mediacji obchodzonym co roku w trzeci czwartek października, który w tym roku przypada na dzień 20 października , chcemy w kilku zdaniach scharakteryzować tę metodę pracy m.in. z rodziną w kryzysie. Mediacja rodzinna jest rozmową na temat możliwych rozwiązań problemów przy udziale bezstronnego mediatora, pozwalającą na osiągnięcie porozumienia, które satysfakcjonuje obie strony. Czas poświęcony na mediację nigdy nie jest stracony. Nawet wtedy, gdy mediacja nie kończy się ugodą. Mediacja nieraz stanowi jedyną okazję, by w spokojnej atmosferze i neutralnym miejscu skonfliktowane osoby mogły się wzajemnie wysłuchać, powiedzieć sobie nawzajem, co jest dla nich ważne, czym się kierują w swoim postępowaniu oraz jakie mają oczekiwania. W trakcie sesji mediacyjnej najważniejsze jest, żeby osoby wzajemnie się wysłuchały.
Janina Waluk nieżyjąca już , jedna z najbardziej doświadczonych i cenionych mediatorek w Polsce, nazywała mediację ludzkim procesem i za największy błąd mediatora uważała dążenie do porozumienia za wszelką cenę. Jeśli skłóceni ze sobą ludzie uznają, że kompromis jest niemożliwy – trzeba od niego odstąpić. Przecież z mediacji można się wycofać w każdej chwili, bez żadnych konsekwencji. Jaką ma wartość umowa, której nikt nie zamierza przestrzegać? Najważniejsza zasada dla mediatora: bezstronność. Mediator jest tylko po to, by skłóconych ludzi przeprowadzić przez konflikt, a nie pogrążać się razem z nimi. Rolą mediatora jest oddzielić emocje od zasadniczego problemu, który chcą rozwiązać.
Czy łatwo nie mieć swojego zdania? Nawet w momentach krytycznych trzeba zachować milczenie, nie doradzać, nie podpowiadać rozwiązań, które być może są na wyciągnięcie ręki (a potem spokojnie patrzeć, jak zamiast porozumienia strony wracają na drogę sądową)? Nie jest łatwo. Dziś ludzie wciąż jeszcze bardziej wierzą w sąd niż w mediatorów. Salę rozpraw traktują jak atrakcyjny teatr, wyjście z sytuacji, które daje im więcej pozytywnych konsekwencji niż dogadanie się w obecności mediatora. Ta scena do mediacji się nie nadaje. Dlatego mediatorzy nie są duszami towarzystwa ani gwiazdami, na których inni skupialiby uwagę. Są ludźmi którzy chcą wysłuchać drugiego człowieka i tak pokierować procesem mediacji by ci, którzy z niego korzystają odczuli po jego zakończeniu ulgę i satysfakcję. Nierzadko więcej nie trzeba.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze