Reklama

Jak prawidłowo wezwać zespół ratownictwa medycznego

Zespół Opieki Zdrowotnej Szpitala Powiatowego w Sochaczewie
20/02/2012 12:32
Kiedy jesteśmy świadkami wypadku lub ciężkiego zachorowania, zazwyczaj dzwonimy pod 999 i wzywamy pogotowie. Jak prawidłowo wzywać karetkę, jakie informacje podać, jak długo możemy czekać na pomoc – o tym w rozmowie z pielęgniarzem i dyspozytorem medycznym mgr Krzysztofem Przybyszem.

Od czego należy zacząć wzywając pogotowie?
Przede wszystkim od znajomości numerów telefonów. W tej chwili używamy dwóch numerów – tradycyjnych dziewiątek, czyli 999 oraz 112, to europejski numer ratunkowy. Za pośrednictwem tych dwóch numerów można wzywać zespoły ratownictwa medycznego. W świetle ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie mówimy już pogotowie ratunkowe, tylko właśnie zespoły ratownictwa medycznego.

Czy to oznacza, że w karetkach nie ma już lekarzy tylko sami ratownicy?
Nie, są dwa typy zespołów, P i S. Podstawowy, na którym pełnią dyżur dwaj ratownicy medyczni lub pielęgniarka/pielęgniarz systemu oraz specjalistyczny, w skład którego wchodzi lekarz systemu, pielęgniarka systemu oraz ratownik medyczny.

A kto decyduje, która karetka powinna wyjechać do chorego?
Dyspozytor medyczny. Na podstawie przeprowadzonego wywiadu z osobą zgłaszającą podejmuje decyzję, czy wysłać zespół specjalistyczny czy podstawowy. Algorytm, którym posługuje się dyspozytor medyczny jest zawsze taki sam - wysyła karetkę, która ma najkrótszy czas dojazdu. Nawet jeśli z wywiadu wynika, że potrzebny jest zespół specjalistyczny, to i tak najpierw wyjedzie zespół znajdujący się najbliżej miejsca zdarzenia np., zespół podstawowy. Dyspozytor wyśle z pomocą zespół specjalistyczny, jeśli będzie taka potrzeba.

No właśnie wywiad – co koniecznie trzeba powiedzieć dyspozytorowi zgłaszając zdarzenie?
Przede wszystkim należy dokładnie podać miejsce zdarzenia. Następnie szczegółowo trzeba powiedzieć, co się stało. Czy jest to wypadek samochodowy, potrącony pieszy, a w przypadku zachorowania objawy lub symptomy choroby np. bóle brzucha, ból w klatce piersiowej itp. Jeśli chodzi o zdarzenia na ulicy, ważną informacją jest rodzaj wypadku – czy jest to np. zderzenie dwóch samochodów, potrącenie, pobicie, atak padaczki itp. Następną ważną dla dyspozytora informacją jest liczba osób poszkodowanych. Na tej podstawie podejmuje się decyzję o ilości zespołów ratowniczych wysyłanych na miejsce zdarzenia. Kolejna istotna informacja to stan poszkodowanych – mówimy dyspozytorowi to, co widzimy. Po pierwsze czy z poszkodowanym możemy nawiązać kontakt słowny. Jeśli nie, to następną ważną informacją jest, czy poszkodowany jest przytomny lub tez nieprzytomny. Dodatkowo możemy poinformować dyspozytora o innych widocznych urazach i ranach. Jeśli osoba jest nieprzytomna, nie mamy z nią kontaktu, trzeba dyspozytorowi powiedzieć, czy oddycha lub nie. Pamiętajmy, że oprócz wezwania karetki, powinniśmy jeszcze udzielić poszkodowanemu pierwszej pomocy przedmedycznej, to nasz obowiązek. Zobowiązują nas do tego następujące akty prawne:
- art. 162 kodeksu karnego
-art. 44 ustawy prawo o ruchu drogowym
- art. 4 ustawy o państwowym ratownictwie medycznym
- art. 207 kodeksu pracy
- art. 93 kodeksu wykroczeń.
Art. 162.§ 1. Kodeksu Karnego mówi, kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

A jeśli ktoś nie umie tej pomocy udzielić? Albo się boi?
Myślę, że w obecnych czasach każdy powinien już znać zasady udzielania pierwszej pomocy. Wiedzieć, że u poszkodowanego nieprzytomnego, który nie oddycha prawidłowo wykonujemy 30 uciśnięć klatki piersiowej następnie dwa wdechy ratownicze. To są podstawowe rzeczy, których, uczy się dzieci w szkole, kierowców na kursach prawa jazdy lub pracowników w zakładach pracy. Również osoby prywatne, które chcą przyswoić wiedzę z zakresu pierwszej pomocy, mogą skorzystać z kursów organizowanych przez specjalistyczne firmy. Pamiętajmy, że udzielenie pierwszej pomocy przez świadków zdarzenia może zadecydować o przeżyciu poszkodowanego. Wiem, że dużo osób boi się, iż wyrządzi krzywdę poszkodowanemu, ale po to jest dyspozytor medyczny, żeby w każdej chwili pomógł. Po przyjęciu przez dyspozytora zgłoszenia, możemy zapytać co i jak należy zrobić, aby jak najlepiej udzielić pierwszej pomocy. Dyspozytor udzieli odpowiednich instrukcji krok po kroku. Dyspozytorami są zawsze osoby z wykształceniem medycznym, mają one wiedzę i obowiązek udzielania dokładnych wskazówek. Dyspozytor w takiej sytuacji jest zobowiązany do utrzymywania stałego kontaktu z osobą udzielającą pomocy aż do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

A co w przypadku, jeśli do zachorowania dojdzie w domu?
Tu trzeba pamiętać o jednej podstawowej rzeczy. W myśl ustawy zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżają do stanów zagrożenia życia. Nie wyjeżdżają do stanów przewlekłych czy zachorowań, które może leczyć lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Bóle brzucha po błędzie dietetycznym, złe samopoczucie, zawroty głowy bez żadnych innych dolegliwości, biegunka czy temperatura nie są wskazaniami do wezwania zespołu ratownictwa medycznego. Zespoły te nie leczą w domu i nie wypisują recept. Jeśli problemy, które wymieniłem, zdarzą się po godzinie 18 tej lub w dni wolne od pracy i święta (całodobowo), to funkcjonuje nocna i świąteczna pomoc lekarska (NPL), można się w każdej chwili udać do takiego punktu. Działa też nocna i świąteczna pomoc wyjazdowa, dla osób obłożnie chorych lub z dysfunkcją ruchu. W takiej karetce zawsze jeździ lekarz i może on zbadać chorego oraz wypisać odpowiednią receptę.

A jak wezwać taką pomoc? Skąd mam wiedzieć, czy przypadek, jaki obserwuję, kwalifikuje się do wezwania zespołu ratownictwa czy NPL?
Najczęściej i tak dzwonimy na 999. Dyspozytor na podstawie zebranego wywiadu stwierdza, czy zachodzi konieczność wysłania zespołu ratownictwa czy nie. Jeśli nie, informuje osobę zgłaszającą, że może skorzystać ze stacjonarnej lub wyjazdowej pomocy lekarskiej, podaje dokładny adres i numer telefonu.

W takim razie co jest przesłanką, aby wezwać zespół ratownictwa do domu?
Stany zagrożenia życia. Kiedy poszkodowany traci przytomność, odczuwa duszności, bóle w klatce piersiowej o charakterze pieczenia, miał wcześniej problemy kardiologiczne, drgawki, zadławienie to oczywiście takiego wezwania dyspozytor nie przekieruje do NPL-u tylko wyśle zespół ratownictwa medycznego. Niestety często zdarza się tak, że pacjenci wyolbrzymiają lub przejaskrawiają występujące objawy z uwagi na wyegzekwowanie szybszej pomocy. Swoje postępowanie usprawiedliwiają długimi kolejkami w izbie przyjęć lub niechęcią do oczekiwania na planowe przyjęcie do szpitala. Tu też apelujemy, aby nie nadużywać pomocy zespołów ratownictwa medycznego, jeśli takowej pomocy poszkodowany nie wymaga, gdyż skutkować to może odwleczeniem w czasie wezwań naprawdę alarmowych i bardzo pilnych.

Czy są jakieś konsekwencje takiego postępowania?
Niestety z punktu prawnego konsekwencji nie możemy wyciągnąć, dlatego pozostaje nam odwołać się do sumienia osoby wzywającej zespół ratownictwa medycznego. Prosimy o szczere i rzeczowe informacje podczas rozmowy z dyspozytorem. Wzywając pogotowie ratunkowe jedynie dla swojej wygody, w stanach niezagrażających życiu, postępujesz egoistycznie. Takie postępowanie może spowodować, że zespół ratunkowy nie dotrze do osób faktycznie potrzebujących pomocy.

Jakie cechy powinien mieć dyspozytor, decydujący przecież o bardzo ważnych sprawach, poza wiedzą medyczną?
Powinien być opanowany, wykazujący się dużą empatią, rzeczowy, stanowczy oraz życzliwy. Mamy przecież sytuacje bardzo różne, spotykamy się często z ogromnymi emocjami a nawet agresją ze strony wzywających, a rolą dyspozytora jest mimo wszystko tak poprowadzić wywiad, aby zebrać jak najwięcej ważnych informacji. Przy tej okazji przypomnę jeszcze, że rozmowę z dyspozytorem kończymy dopiero po otrzymaniu potwierdzenia jej przyjęcia.

O czym jeszcze warto wiedzieć co dotyczy funkcjonowania zespołów ratownictwa medycznego?
Że wyjeżdżają w tak zwanych trzech kodach. Pierwszy, tzw. alarmowy oznacza, że karetka musi wyjechać w ciągu jednej minuty od momentu przekazania wezwania zespołowi. Dotyczy to wszystkich zdarzeń ulicznych i stanów bezpośredniego zagrożenia życia. W kodzie drugim, tak zwanym pilnym, karetka ma dwie minuty na wyjazd. Czasem karetka wyjeżdża w tak zwanym kodzie trzecim, co oznacza, że realizuje wezwania których nie powinny realizować zespoły ratownictwa medycznego. Dotyczy to na przykład bólów brzucha w sytuacji, kiedy pacjent jest unieruchomiony, a jego lekarz POZ nie przyjedzie z uwagi na zbyt dużą liczbę wizyt domowych.
Jeszcze jedna istotna rzecz. Dyspozytor w czasie wywiadu może zadawać różne pytania. Nie robi tego dla zaspokojenia swojej ciekawości, tylko po to, aby zebrać jak najwięcej istotnych informacji. Nie reagujcie Państwo agresją na dodatkowe pytania, gdyż stanowią one ważne uzupełnienie wywiadu dyspozytorskiego.


Rozmawiała IG

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pomocna 2012-02-21 09:18:37

    No niestety ciężko z tą informacją, więc trzeba się samemu o to starać. Ja osobiście polecam fajną stronkę www.1-pomoc.pl, na której jest sporo przydanych informacji, podanych w przystępny sposób.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-02-20 22:18:47

    Brawo! Bardzo przydatne informacje dla mieszkańców powiatu! Mam nadzieję na ich upowszechnienie w pozostałych mediach, aby spotęgować przekaz. Zwłaszcza teraz, kiedy Wojewoda reorganizuje ratownictwo medyczne, a ludzie są zdezorientowani i zaniepokojeni. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama