Burmistrz Osiecki stwierdził, że miasta nie stać na większą dopłatę do ceny ścieków. Natomiast w tym roku nie ma dopłaty do ceny wody! Podczas sesji tak uzasadniał radnym swoją "szczodrość": - "Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy jednak w stanie dać więcej" - mówił, wyjaśniając, że ubiegłoroczna podwyżka VAT-u o 1% kosztować będzie budżet miasta w tym roku 0,5 miliona złotych, zaś większa stawka składki rentowej, która weszła w życie w tym roku – kolejne 0,9 miliona złotych: - "W ten sposób niepostrzeżenie, nie z naszej winy, wydatki budżetowe wzrosły nam o blisko 1,5 miliona złotych. A są to pieniądze, które moglibyśmy dopłacić do cen wody i ścieków".
Dotychczas miasto stosowało osłonowe dopłaty dla mieszkańców. W 2011 roku wydano na ten cel ponad 1,3 miliona złotych (dzięki dopłatom mieszkaniec Sochaczewa płacił 3,09 zł za m3 wody i 5,37 zł za m3 ścieków). W 2010 roku dopłacano ZWiKowi ponad 1,6 miliona złotych (woda kosztowała wówczas 3,09 zł, a ścieki 5,18 zł za m3). W tym roku ze względu na dalszy wzrost cen wody i ścieków do odpowiednio 3,71 zł i 8,61 zł za m3, wysokość dopłat powinna być utrzymana przynajmniej na dotychczasowym poziomie. Realizacja historycznego i niezbędnego miastu projektu unijnego dotyczącego kanalizacji całego miasta nie może być dyskredytowana w oczach mieszkańców, obciążanych kosztami ponad miarę. Znam dobrze strukturę budżetu miasta i wiem, że jest on bardzo wrażliwy na wszelkie nowe wydatki. Jeśli one rosną, to odbywa się to kosztem inwestycji albo dotychczasowych wydatków. Należy się zastanowić, dlaczego budżetu miasta nie stać na większe dopłaty skoro wpływy z podatków lokalnych wzrosły z ok. 18 mln zł w 2010 r. do ok. 23,3 mln zł w 2012 r., natomiast w tym samym okresie wpływy z podatku PIT wzrosły z ok. 24,1 mln zł do ok. 26,8 mln zł.? Jak widać nawet większe wpływy z podatków nie pomagają. Nowych inwestycji nie widać, oświacie przykręca się śrubę, na dopłaty do cen wody i ścieków pieniędzy brak. Nie jest łatwo zarządzać pieniędzmi publicznymi. Oj, pobłażliwa ta Rada Miejska!
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze