Sobotni wieczór w Klubie Kontrast ponownie minął pod znakiem jazzu. Tym razem na scenie pojawiła się grupa Miłosz Bazarnik Trio i … jak na porządne trio zagrała w czteroosobowym składzie. Stało się tak gdyż ekipę gościnnie zasilił gitarzysta Oskar Tomala.
Zespół zaprezentował dziesięć swoich kompozycji inspirowanych klasyką gatunku sprawnie przetworzonych przez własną pomysłowość. W swoich utworach korzystają z funky oraz coraz bardziej popularnych brzmień etnicznych. Nie obce jest im również muzyczne „plamienie” ambientem.
Koncert rozpoczął się Zaćmieniem (Eclipse 64). W pierwszym secie licznie zebrana publiczność mogła jeszcze wysłuchać: T.B.A., Bluesa for K, Seagull (Mewa – utwór poświęcony pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu) oraz Trip of a Lifetime cz.I, który zakończyła perkusyjna solówka w wykonaniu Liliany Zieniawy.
Po przerwie publiczność została uraczona drugą częścią Trip of a Lifetime. Po jej zakończeniu ze sceny popłynęły dźwięki Umbryjskich chochlików (Umbria's Spirites). Następnie trio zaproponowało nam Bluesa for Agu oraz Nocny Spacer (Night Walk). W ostatnim kawałku zespół zagrał „Kim jesteśmy” i zszedł ze sceny. Nie obyło się bez bisu. Ponownie można było usłyszeć T.B.A.
W sobotni wieczór Miłosz Bazarnik Trio zagrał w składzie: Miłosz Bazarnik (instrumenty klawiszowe), Jan Jerzy Kołacki (kontrabas), Liliana Zieniawa (perkusja) oraz Oskar Tomala (gitara).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze