Reklama

Kawczyńska Quartet podbił Żyrardów

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
22/08/2012 04:16

 

Jak czytamy w Głosie Żyrardowa i okolicy, na zaproszenie organizatorów niedzielnych koncertów w parku Dietricha, licznie zgromadzeni słuchacze w żyrardowskiej Resursie mogli wysłuchać wspaniałego występu w wykonaniu Jolanta Kawczyńska Quartet. Artystka zaprezentowała się słuchaczom  w niezwykle atrakcyjnym koncercie, złożonym ze standardów muzyki rozrywkowej.

Grupa z Sochaczewa w składzie : Jolanta Kawczyńska - wokal, Katarzyna Orlińska - fortepian, Krzysztof Orliński - trąbka i Jarosław Modrzejewski - kontrabas, jak informuje gazeta, podbiła żyrardowską publiczność. Były więc bisy i owacja na stojąco.

Reklama

Muzycy występują razem od trzech lat. Pomysł wyszedł od młodszej części zespołu. Może chodziło o to, aby Jola Kawczyńska, po przerwie, wróciła do śpiewania. Początkowo było trio z Katarzyną i Krzysztofem . po pewnym czasie pojawił się kontrabasista Jarek. Wszyscy oni są absolwentami akademii muzycznych, co gwarantuje bardzo wysoki poziom zespołu. Chęć wspólnego grania, jak mówi Jolanta Kawczyńska, pojawiła się nagle z potrzeby duszy i serca.

Wykonują najczęściej utwory już znane, ale też te niesłusznie zapomniane. Tyle że w nowych, zupełnie odmiennych od oryginału, aranżacjach.

Reklama

 - Dla mnie - mówi Jola Kawczyńska - jest to poszukiwanie osobistej wypowiedzi, jest dotknięciem uznanych tematów i interpretacją ich po swojemu.

 Domowe granie, bo lubią wspólnie muzykować, zaowocowało z czasem propozycjami występów. Zagrali m. in. w sochaczewskich Siódemkach, podczas gali Sochaczewianin Roku, w parafii św. Alberta. Z programem kolęd zaproszeni byli pod Żyrardów. Teraz w żyrardowskiej Resursie. Mają zaproszenie do Radomia oraz do Zgierza na finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Sochaczewianie będą mogli usłyszeć Kawczyńska Quartet w Miejskim Ośrodku Kultury  przy ul. Żeromskiego podczas jesiennego koncertu w październiku.

Reklama

 - Oczywiście myślimy o kontynuacji tej muzycznej drogi - mówi Jola Kawczyńska. - Jest jednak obawa, aby przez zawodowe wyruszenie w trasę nie uciekło coś najcenniejszego, czyli radość z grania dla ludzi. Do tej pory bowiem każdy występ był dla nas jak święto.

Sławomir Burzyński 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama