Cotygodniowy przegląd prasy. Wiadomości ważne i smutne. Odejście Jana Nowaka Jeziorańskiego, sześćdziesiąta rocznica wyzwolenia Auschwitz- Birkenau. „Duży Format” prezentuje Nowaka na okładce. Na jej tylnej części inny wielki człowiek, Bob Marley - piosenkarz, największy twórca muzyki regee. Mimo potężnych różnic światopoglądowych tych dwóch panów coś łączy. Wielkie poczucie misji. Poczucie, że naszymi działaniami możemy zmieniać świat na lepsze. Marley pojawia się w stałej rubryce „Monady Manniak”, wraz z tłumaczeniem „No Woman, No Cry”, bodajże największego przeboju artysty. Wojciech Mann tłumaczy tekst piosenki:Pamiętam, kiedy siadywaliśmy/ W rządowym osiedlu w Trenchtown/ Obserwując hipokrytów/ Wśród dobrych ludzi, których spotykaliśmy. Tych hipokrytów nam nie brakuje. Na świecie i w naszym na tym świecie miejscu tzn. Sochaczewie. Tak zwany zachodni świat pisze sobie (bo jest to właśnie „pisanie sobie”) o „polskich obozach śmierci”. Skąd to się bierze? Tutaj mnóstwo odpowiedzi ciśnie się do głowy. Jednej z nich dostarcza mi co tydzień program „Europa da się lubić”, po obejrzeniu którego Europy już nie da się lubić. Europa śpiewa i tańczy zaślepiona „powszechnym państwem dobrobytu” jakim się stała. Europejczykom można opowiadać spokojnie tę historyjkę o „polskich obozach śmierci”, bo Europejczycy bawią się tak intensywnie, że na myślenie nie ma już czasu. Wpisując się w to zjawisko, pięknie zaprezentowała się Hiszpania, która po bestialskim ataku, szybko położyła uszy po sobie. Pojęcie honoru w Europie zniknęło już dawno wraz z posługiwaniem się tym, co nazywamy rozumem. Pojęcie „pokoju za wszelką cenę” rządzi za to niepodzielnie. Tylko, że tu nie chodzi o pokój, a o spokój. TVP na wszystkich kanałach emituje znakomite dokumenty o Auschwitz. Bardzo dobrze, tylko że za późna na to godzina. Choć znam te wszystkie historie, nie potrafię się ruszyć po obejrzeniu poszczególnych filmów. Powinno się je oglądać stojąc. Porównując nasz czas z tamtym, okrutnym i krwawym, wypadamy blado. Dzisiaj postępowaniem większości ludzi rządzi strach. Strach przed wyrzuceniem z pracy, przed bandytą bijącym ludzi na ulicy, czy przed wandalem, który niszczy nasz wspólny świat. Nas, których odwaga tak niewiele kosztuje, już na nią nie stać. Miało ją za to wielu ludzi z Auschwitz, którzy za najmniejszy sprzeciw płacili śmiercią. Tylko hipokryci mnożą się i mnożą.
Andrzej Gąsiorowski
PS Ponieważ akcja dołączania zdjęć bezdmonych zwierząt do felietonów spotkała się z Państwa pozytywnym odzewem, zdjęcia będą zamieszczane nie tylko na portalu, ale także w papierowej wersji "Echa Powiatu".
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze