Kirchol znany dom wieczności O konflikcie, jaki nastąpił pomiędzy gminą żydowską - opiekunem cmentarza żydowskiego w Sochaczewie a miejskim Zakładem Wodociągów i Kanalizacji, powiadomili nas mieszkańcy posesji przy ulicy Sierpniowej, bo to oni na tym najbardziej cierpią. Sierpniowa to mała uliczka wiodąca od ul. Traugutta do bramy żydowskiego cmentarza. Na końcu zakręca i biegnie wzdłuż płotu Kircholu, dając dojazd do dalszych posesji. - Na działkach przy ulicy Sierpniowej jest duża pajęczyna kanalizacyjna i wodociągowa oraz wzajemne przenikanie się interesów wielu właścicieli – powiedział nam prezes ZWiK Stanisław Grażka. – Należało zrobić porządek w strukturze technicznej sieci. I dlatego, żeby układ sieci odpowiadał przepisom, i dlatego, by ustały sąsiedzkie nieporozumienia. Powstał projekt, który obejmował budowę kanalizacji wodociągu wzdłuż ulicy Sierpniowej, aby wszyscy mogli się do niej przyłączyć. Kłopoty zaczęły się, gdy ZWiK postanowił poprowadzić wodociąg i kanalizację drogą biegnącą wzdłuż płotu cmentarza. Powiadomiona o tym gmina żydowska nie chciała początkowo wydać zgody twierdząc, iż droga leży też w obrębie nekropolii. Zgodzono się ostatecznie na przekop, ale w obecności archeologa oraz przedstawiciela komisji rabinistycznej. Sochaczewskie muzeum reprezentował archeolog Tomasz Karolak. - Niestety, na nieszczęście dla tej inwestycji – mówi Stanisław Grażka – po wykopaniu kilku metrów wzdłuż drogi natrafiono na dwa pochówki żydowskie. W tej sytuacji towarzysząca pracom komisja nakazała wstrzymanie robót i przywrócenie terenu do stanu pierwotnego. Powstała sytuacja patowa, bo otrzymaliśmy oficjalne stanowisko komisji rabinistycznej. Nie widzi ona możliwości jakichkolwiek dalszych prac ziemnych w pasie drogi. Nie wchodzi też w rachubę ewentualne przeniesienie znajdujących się pod drogą pochówków na ogrodzony teren cmentarza, jak i przeprowadzenie mediów metodą bezwykopową przy pomocy tzw. „kreta”. W tej sytuacji ZWiK wystosował pisma do właścicieli posesji leżących obok ul. Sierpniowej o podłączenie się do nowego wodociągu i kanalizacji przez tych, których działki znajdują się bezpośrednio przy ulicy. Wszystkich natomiast zaproszono na spotkanie dotyczące przyłączy. Chodzi o to, by w ramach sąsiedzkiej współpracy jedni użyczyli swojego przyłącza innym i w ten sposób umożliwili im skorzystanie z nowej kanalizacji i wodociągu. Prezes Grażka obawia się jednak tych rozmów, bo, jak twierdzi bezinteresowne użyczenie swojej własności sąsiadowi nie jest u nas powszechnym zwyczajem. Zaniepokojeni są też mieszkańcy. - Boimy się, że ZWiK nam te wcześniejsze doprowadzenia odłączy - mówi właścicielka jednej z odciętych od nowych mediów posesji. - A może też każe ciągnąć rury przez działkę od sąsiadów. A z ludźmi nieraz trudno się dogadać. Czy nie prościej byłoby przenieść kilka wykopanych kostek na teren cmentarza, by znalazły się w godnym miejscu, a nie tu pod drogą, którą wszyscy chodzą i po której jeżdżą samochody? Może byłoby to dobre wyjście? Jak można wyczytać w rozmaitych publikacjach, według zasad judaizmu dopuszcza się wyjątkowe przypadki ekshumacji, na przykład dla przeniesienia szczątków do grobu rodzinnego, albo gdy cmentarz może zostać podmyty przez wodę lub zagraża mu profanacja. Być może właśnie w Sochaczewie zachodzi ten ostatni przypadek. Przy okazji okazało się, że najbliżsi sąsiedzi żydowskiego cmentarza mają jeszcze inny problem. - Boję się wieczorem wyjść ze swojej bramy, bo a nuż ktoś stamtąd wyskoczy - mówi pani Janina, której brama znajduje się zaledwie kilka metrów od otwartej teraz bramy cmentarnej. – Tam trawa i chaszcze wyższe są niekiedy od człowieka. Zbierają się w tych zaroślach różni, piją wino i zanieczyszczają teren. Gdy jesienią trawy uschną, nietrudno o zaprószenie ognia. Straż gasiła go już kilka razy. Do koszenia zaś nie ma pana. O cmentarz nikt się nie troszczy. Jak nam powiedział naczelnik wydz. Infrastruktury Miejskiej i Ochrony Środowiska, Wiesław Kowala, jego wydział skierował do Gminy Żydowskiej pismo w tej sprawie i po negocjacjach otrzymał zapewnienie, że w pierwszych dniach sierpnia trawa i chaszcze zostaną na Kircholu skoszone. Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze