Miała być rewolucja, skończyło się na niewielkiej dyskusji. W sobotę 28 czerwca kolejny raz członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej poparli swój zarząd.
Już kilka tygodni przed walnym zgromadzeniem spółdzielców pojawiały się informacje o nieprawidłowościach przy rozliczaniu inwestycji na terenie spółdzielni. Sprawa dotyczyła firmy ZOB Pogorzelscy, która w ubiegłym roku ocieplała bloki z zasobu SM L-W.
Jak UB?
Władze przyznają, że nie wszystkie roboty zostały wykonane prawidłowo. Wykonawca został wezwany do usunięcia usterek. Jeżeli ZOB nie usunie ich we wskazanym terminie, spółdzielnia wykona prace sama, a ich kosztami obciąży Pogorzelskiego. 17 czerwca powołano komisję, która miała wyjaśnić sprawę. Przeciwnicy obecnych władz SM L-W utrzymywali, że spółdzielnia mogła stracić na tej inwestycji nawet 145 tys. zł.
- Zarzuca nam się niestworzone rzeczy. Wszystkie dokumenty są jawne. Nie mamy nic do ukrycia mówi z kolei prezes Dziekoński.
Prezes ma zastrzeżenia do sposobu działania komisji. Jak mówił podczas walnego, działania jej członków można porównać do metod stosowanych przez UB.
- Pewnego dnia przyszła do mnie komisja i zażądała, bym opuścił gabinet. Nie wiem, co tam robili. Po godzinie zostałem wezwany. Zażądano ode mnie szeregu dokumentów. Wynotowałem je sobie i zleciłem ich przygotowanie. Nie rozumiem, dlaczego nie mogło być to załatwione w spokojny sposób. Przecież wystarczyło powiedzieć, co będzie potrzebne. Ani ja, ani nikt z moich pracowników nie zamierzał utrudniać działań komisji powiedział Stanisław Dziekoński.
Ostatecznie wszyscy trzej członkowie zarządu: Stanisław Dziekoński, Zbigniew Starzyński i Jerzy Michalak otrzymali absolutorium. Na uwagę zasługuje niższa niż zazwyczaj frekwencja na zebraniu. W głosowaniu nad absolutorium wzięło udział niecałe 80 osób. Tymczasem w latach ubiegłych liczba głosów niejednokrotnie oscylowała około 120.
Więcej na ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze