Reklama

Komiks - więcej niż obrazki z dymkiem

Tygodnik Echo Powiatu
07/11/2007 13:20
Zaginiony komiks

Zapytałem niedawno jednego ze znajomych komiksomaniaków o to, jaki komiks zrobił na nim największe wrażenie. Byłem ciekawy, czy taki w ogóle istnieje, bo doskonale wiedziałem, jak wiele dobrych „pochłonął”. Okazało się jednak, że taki komiks jest i wiąże się z nim ciekawa historia - historia o zaginionym komiksie.

Michał mógł mieć wtedy nie więcej niż pięć lat. Był u swojej babci, która mieszkała w starym domu, pełnym rozmaitych książek. Michał jako ciekawe świata dziecko uwielbiał przeglądać wszystkie półki babci w nadziei na odkrycie czegoś nowego. Tak się właśnie stało podczas tej pamiętnej wizyty - spod stosu jakichś książek i pism wyłowił coś, co zrobiło na nim niesamowite wrażenie. Był to komiks wielkości zeszytu. Michała, mimo że dopiero pięcioletniego, z miejsca zaintrygował fakt, że również babcia okazała się wielbicielką komiksu. I to nie byle jakiego! Główny bohater - niezwykle umownie rysowany pies (a może wilk), prawdopodobnie rewolucjonista, albo jakiś tajny agent, uciekał przez miasto przed policją (a może wojskiem) umundurowanych psów (a może wilków). Choć Michał czytać jeszcze wtedy nie umiał, przeczuwał, że komiks ma chyba wschodni rodowód i wybitnie polityczny charakter. Niestety nie pamięta, jak skończyła się sama historia, czy agent został pojmany i wylądował na krześle elektrycznym, czy też może udało mu się zmylić umundurowanych prześladowców i przeżyć. To był koniec. Przez ten czas Michał zdążył odkryć na dobre potęgę historyjek z dymkiem, a dom babci zmienić właściciela. Jednak pamięć o przedziwnym komiksie, który zrobił tak piorunujące wrażenie na nim jako dziecku, pozostała. Dlaczego by nie wspomnieć o zaginionym komiksie z dzieciństwa w „Obrazkach”? - pomyślałem. Dlaczego by nie spróbować go odnaleźć! Michał jest prawie pewien, że wtedy miał do czynienia z czymś wyjątkowym i wierzy, że ewentualny powtórny kontakt z tym dziełkiem nie skończy się rozczarowaniem. Podczas rozmowy przyszedł nam pomysł, aby historią podzielić się z Tobą, drogi komiksomaniaku. Może jakimś cudem okaże się, że komiks ten nie był jedynie dziwną publikacją ukrytą w stosie babcinych lektur i że doskonale wiesz, o jakiej pozycji jest mowa. Może wtedy zgłosisz się do redakcji i uświadomisz nam, co było obiektem zachwytu pięcioletniego fana obrazków z dymkiem?

Maja


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości