Reklama

Komunie 2018

Zabrzmiał śpiew dziecięcy w sochaczewskich kościołach. Słodkie obrazki uśmiechniętych, rozpromienionych, uduchowionych bożych skarbów. Tylko gdzieniegdzie znajdzie się zmęczona buźka wyczerpana egzaminami, modlitwami, marszem od jednej do drugiej niedzieli czy godzinami prób. Prób, ażeby każdy moment bliski był ideału. Ideału godnego spojrzenia babć, dziadków, wujków, cioć, rodziców. Jeśli naturalnie będą w stanie zobaczyć cokolwiek. Może biała wstęga podzieli  kościół na tych co patrzeć mogą lub nie.  Nie bez kozery rodzice spędzili tysiące minut na ustalaniu gdzie co ustawić, jakie kwiaty będą idealne, czy chlebek może mieć ziarenka i czy alba powinna być obszyta srebrną a może jednak złotą nicią? Co spodoba się Bogu? Czy Jezus będzie zadowolony?
Dzieci przedkomunijne dzielą się na te, które komunię przyjmują lub nie. Dzieci, które nie przyjmują komunii dzielą się na te, którym zazdroszczą spokoju lub szykanują i wytykają palcami.
O tych podziałach również decydują rodzice. 
Zatem jeśli już tyle trudu włożyliśmy jako dorośli aby nasze pociechy mogły stanąć u progu Pana Jezusa, zatem nagroda się należy.
My, dorośli, zrobimy sobie przyjęcie. W domu ciasno, gości dużo a restauracje czekają. Średnio liczba gości komunijnych to około 40 osób. Jeśli chodzi o rok 2018  cena za talerzyk to 110 – 150 zł. Policzmy: 40 osób razy 130 zł. Mamy 5200 złotych. Przychodzimy za to na gotowe i wychodzimy z reklamóweczką jedzonka na poniedziałek. Jeszcze tylko dowieźliśmy alkohol, tak na wszelki wypadek, przecież to komunia i alkoholu być nie powinno. Dodatkowo płatne żywe kwiaty na stół, może jakaś muzyka. Jeśli mamy sporo dzieci w rodzinie, polecano nam animatora zabaw. To jedyny taki dzień dla dziecka. Można zatrudnić animatora.
I tu dochodzimy do tematu prezentów. W dniu komunii, przed lub ewentualnie po, nagrodą samą w sobie powinno być spotkanie z Panem Jezusem. Przyjęcie go do swego serca. Można zmienić nazewnictwo darów od rodziny. Przecież rodzice wykosztowali się na przyjęcie. Wróćmy jednak do najbardziej zainteresowanego.  W ramach rekompensaty za trud przygotowań mamy szereg możliwości. Choć trzeba znać teren. Może się okazać, iż telefon komórkowy będzie już trzecim nabytkiem. Ale nie traćmy wiary. Rowery i zegarki. Owszem, choć ich wygląd i wartość nabrały nieco mocniejszych barw. Ma rower? No cóż, kupujemy rowerki zanim nasza pociecha nauczy się chodzić. Lista prezentów komunijnych jest długa i soczysta:
drony
aparaty fotograficzne, 
konsole
smartfony, smartwach – słowo smart jest bardzo ważne
mini wieże
słuchawki – koniecznie z tysiącem funkcji.
Deskorolki elektryczne
wrotki, rolki
tablety oraz notebooki, 
łańcuszki i medaliki 
pamiątkowe albumy i Biblie
klocki Lego
i oczywiście nieśmiertelne „koperty”
Jeśli mamy naprawdę dużą wyobraźnię możemy, stanąć w szranki z wyżej wymienionymi, dobrymi, szczerymi  słowami w duchu katolickim. Dla jednego dnia. Dnia Jezusa dla dzieci. Dzieci dla Jezusa. Tylko kilka godzin.Kiedy wyczerpani wychodzimy z restauracji czy myślimy, że to sukces? Dzień nasz dorosłych czy dzieci ?  Jeszcze tylko biały tydzień i będzie spokój. 
Jedna z sochaczewskich parafii. Koszt alby: 150 zł.Koszt chlebka – 15 złÂ 
Koszt medalika oraz modlitewnika – 30 zł. Prezent dla księdza oraz dekoracja kwiatami żywymi – 5000 zł. To skromna kwota, propozycja uwzględniała kwote 9500 złotych.
Bielizna, buty, sukieneczki na przebranie, sweterki, rękawiczki, garnitury – to oddzielny koszt - 
To tylko filary komunijnych kosztów. 

Tyle trudu wkładamy w dzień komunii, słów, miłości, wyjaśnień, codziennego ukazywania dobroci Boga, czytania Pisma Świętego – przecież czytamy – to rodzina, dom kształtuje postawę dziecka skierowaną ku dobroci. Ale na cotygodniowe nieprzymuszone wizyty w kościele nie mamy czasu. Praca, dom, szkoła. Czy rzeczywiście  statystyczna rodzina żyje w duchu nakazów wiary? Czy przystąpienie dziecka do komunii ma dużo wpólnego z naszym codziennym religijnym życiem?
Niedziela. Dzień święty. Chłopiec głośno woła pod balkonami: „MAMO” - 
W okolicy zamiast mamy, słychać odpowiedź „kolegi” równolatka - „Przecież Ty nie masz matki głupku hahahahah” - taka dygresja ukoronowania niedzielnych nauk.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama