Kapustę słodką i kiszoną dusimy najlepiej w rosole. Do gotującej się kapusty dodajemy przesmażone z cebulą mięsa i wędliny, koniecznie boczek, kiełbasę i odrobinę dziczyzny. Do smaku dorzucamy suszone śliwki i grzyby. By był smaczniejszy, trzeba go wielokrotnie podgrzewać i schładzać a nawet zamrażać co najmniej na trzy dni przed podaniem na stół. Jest to przepis na bigos (niech go każdy Polak zachowa dla potomnych), który po wejściu do Unii znika z naszego menu. Urzędnicy unijni, którzy pewnie nigdy w życiu bigosu nie jedli, zabraniają nam go spożywać, a szczególnie kilka razy podgrzewać jako niezdrowy dla organizmu. Może i trochę racji mają, bo niekiedy po bigosie, szczególnie „na winie” (wrzucamy do niego wszystko, co się pod rękę nawinie) z naszą wątrobą – różnie jest. W Unii chleb czerstwy, tzn. po leżakowaniu 24 godziny na półce, (który na okolicznych rynkach kosztuje 7 zł biały, 5 zł razowy za worek) będzie palony, więc biedni – głodni, ale też i zwierzęta z niego nie skorzystają. Ogórki kiszone trzeba będzie wyrzucać jako zepsute, mleko nasze wylewać jako brudne, a jabłko będzie można jeść tylko takie, które ma 55 milimetrów w obwodzie. W tej sytuacji gastronomia zejdzie do podziemia, powstaną tajne bary, gdzie do woli będzie można najeść się bigosu z czerstwym (bo zdrowym) chlebem, przekąsić kiszonym ogórkiem, a wszystko to popić naszym mlekiem, jedząc na deser małe jabłko z robakiem. Może to i dobrze, bo u nas wszystko co zakazane, zawsze nam smakuje i ma popyt, więc w końcu na tych specjałach chociaż pod strachem (bo jak by się wydało, dopiero byłby bigos) można zarobić. Przy okazji ciekawe czy urzędnicy unijni będą wnikać w inne dziedziny naszego życia, np. w sprawy łóżkowe? Mnie to nie dotyczy, bo ja gdy śpię, to i tak zamykam oczy, żeby nie widzieć z kim, ale niektórzy… Skoro narzucają nam swój smak, (po ich jedzeniu chemicznym flaki się wywracają) tradycję, to może i z kopytami wlezą pod kołdrę. Takie scalanie państw nigdy nic dobrego nie dawało. Przerabialiśmy to w naszym wcześniejszym obozie, przerabiali to Jugosłowianie w swojej federacji i wiadomo, czym się to skończyło. Ktoś komuś coś narzuci, będzie się starał być mądrzejszym w imię, jak zawsze, ogólnych interesów, mając na względzie raczej swoje korzyści. Już teraz biedniejsze kraje są dyskryminowane przez tych bogatszych, którzy zapomnieli, dlaczego są bogaci i kto im swego czasu pomagał np. w ramach Planu Marshalla. Zróbmy więc wszystko, żeby Polska nie zginęła i zawsze w naszych sercach i umysłach oraz na mapie świata – była! FAN
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze