Reklama

Krew się burzy

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
16/11/2005 12:57
Pod koniec października zamknięto jedyny w Sochaczewie punkt krwiodawstwa. Taką decyzję podjął sochaczewski sanepid po kontroli przeprowadzonej dwa tygodnie temu. Pisaliśmy o tym w poprzednim numerze „ZS”, przypomnijmy jednak, że punkt krwiodawstwa we wrześniu przeniesiono z ul. Ziemowita do szpitala. Decyzję taką podjęło Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie w porozumieniu ze Szpitalem Powiatowym. Nowe pomieszczenie nie spełniało jednak wymogów sanitarnych i sanepid zdecydował o jego zamknięciu. Jedna z pielęgniarek pobierających krew w punkcie, powiedziała nam, że przełożeni w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa byli informowani o trudnych warunkach w nowym lokalu. Potrzebne były jednak aż tak drastyczne środki, aby sprawą zainteresował się ktoś na poważnie.
Marzena Przybysz, kierownik działu organizacyjno-prawnego RCKiK twierdzi, że szukają nowego pomieszczenia, takiego, które będzie spełniać wymogi sanitarne. Rozważają dwie propozycje lokalowe, w szpitalu i w prywatnej przychodni lekarskiej. Decyzja, a tym samym nowa lokalizacja punktu, ma być znana około 20 listopada.
Do tego czasu RCKiK proponuje rozwiązania zastępcze – w minioną środę Sochaczew odwiedził ambulans, w którym pobierano krew. Niestety, a może, jak było do przewidzenia, pojawiła się garstka chętnych – krew oddało w tym dniu 6 osób.
Być może była to odpowiedź stałych dawców, którzy są skutecznie zniechęcani do oddawania krwi. Zbigniew Sysik, szef sochaczewskiego klubu Honorowych Dawców Krwi, mówi, że, od kiedy 2 lata temu zmieniono zasady funkcjonowania punktów krwiodawstwa, drastycznie zmniejszyła się liczba pobieranej krwi i stałych dawców. Zdaniem Z. Sysika dużą grupę obecnych dawców stanowią członkowie rodzin osób chorych, przebywających w szpitalu.
W czasach, kiedy sprawami krwi zajmował się Polski Czerwony Krzyż, a punkt krwiodawstwa miał swoją stałą siedzibę w szpitalu, był świetnie wyposażony i czynny codziennie, to dawcy wybierali najwygodniejszy dla siebie termin, tak, by nie kłócił się on z pracą zawodową i innymi zajęciami. Teraz, po przejęciu gospodarki krwią przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i likwidacji stałej siedziby, krew jest pobierana tylko raz w tygodniu, ciągle zmienia się lokalizacja punktu, a obecnie jest on w ogóle zamknięty. Trudno w tej sytuacji oczekiwać entuzjazmu ze strony dawców, którzy przecież nie otrzymują żadnych gratyfikacji i nie korzystają z ulg, kiedyś im należnych.
„Szkoda słów”- tak skwitował całą sytuację Zbigniew Sysik. Może i szkoda, ale przecież warto o tym mówić, aby po raz kolejny nie zaprzepaścić dorobku wielu lat i jednej z najszlachetniejszych idei.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości