Zapraszamy na rozmowę z sochaczewskimi "WueFistami". Gośćmi studia e-Sochaczew byli: dr Jan Chłopecki, Hipolit Osiński, Maciej Stawicki oraz ... jeden z ich wychowanków Sławomir Dąbrowski. To już trzecia odsłona rozmów o sochaczewskim sporcie.
To właśnie nauczyciele wychowania fizycznego z lat 60. i 70. XX wieku, znani jako "WueFiści", byli pierwszymi, którzy w Sochaczewie wyłapywali sportowe talenty i szlifowali je, odnosząc z nimi sukcesy zarówno w kraju, jak i za granicą. Nie posiadali oni pięknych hal ani stadionów, ale mieli za to ogromną pasję, którą zarażali swoich uczniów. Dzięki nim sport w Sochaczewie zaczął się rozwijać.
Chociaż kilku z nich już odeszło - mowa tutaj o Stefanie Wydlarskim, Kazimierzu Zduńczaku i Michale Fabisiaku - to nadal są oni wspominani jako wzorce do naśladowania dla młodych ludzi.
W studiu e-Sochaczew, na zaproszenie Tomasza Ertmana, pojawiła się grupa "WueFiStów", w skład której wchodzili: dr Jan Chłopecki, Hipolit Osiński, Maciej Stawicki oraz jeden z ich wychowanków, Sławomir Dąbrowski. W pierwszej części rozmowy omówią oni początki sochaczewskiego sportu i to, jak narodziła się pasja do uprawiania sportu w tym mieście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Osinski dalej ma rzemyk do bicia dzieci...????
Alkoholizm czy molestowanie/obmacuwanie nieletnich dziewczynek/podopiecznych (SP2) to naprawdę są wzorce do naśladowania???!!! I proszę nie piszcie, że takie były czasy, bo inni nauczyciele zachowywali się normalnie.
Opierdzieli stołki, dziadki w redakcji. Ale może się zdarzyć, że uczniowie przypomną, jak ci znamienici, uczyli zgodnie z regulaminami. Myślę, że lepiej byłoby milczeć i klękać, prosząc o zbawienie w słusznym wieku. Chociaż pogadać chcą jak za komuny było. Daj im Boże.
I tak ich szanuje, ale cisza nad trumną, było by lepiej. Daj im Boże zdrowia.
Jak się znało te czasy i można porównać, to przykro się tego słucha. Oni myślą i tak mówią, jakby komuna to buła super a oni tyko uczyli. A to nieprawda. Chcąc nie chcąc, musieli zgadzać się z władzami. Inaczej poszliby w turmy-więzienie albo na odstawkę. Tak było i nie ma co wspominać. Do szeregu nauczyciele w korytarzu. Przypomnijcie sobie jak ustawialiście uczniów. Pamiętam, który z Was był zły człowiek. Nawet znalazłem już parę osób przypadkowo, bo gadacie a ludzie przypominają sobie Was wtedy z szacunkiem nie koniecznym. Spokojności w obliczu nieuchronnego spotkania ... po drugiej stronie jak ta strona jest. A jest bo śnił mi się Rysio Ł. A śmiał się z Was.
A może ipn warto sprawdzić.ale na żądanie.
A Osinski dalej ma rzemyk do bicia dzieci...????
Alkoholizm czy molestowanie/obmacuwanie nieletnich dziewczynek/podopiecznych (SP2) to naprawdę są wzorce do naśladowania???!!! I proszę nie piszcie, że takie były czasy, bo inni nauczyciele zachowywali się normalnie.
Opierdzieli stołki, dziadki w redakcji. Ale może się zdarzyć, że uczniowie przypomną, jak ci znamienici, uczyli zgodnie z regulaminami. Myślę, że lepiej byłoby milczeć i klękać, prosząc o zbawienie w słusznym wieku. Chociaż pogadać chcą jak za komuny było. Daj im Boże.