Sprawę przedstawialiśmy już kilkukrotnie https://e-sochaczew.pl/n/skarzy-wojta/63405 oraz https://e-sochaczew.pl/n/trudni-lokatorzy/62972%20.
Pani Anna K. zamieszkująca lokal kilkukrotnie składała skargi na działalność wójta nawet do Ministerstwa Sprawiedliwości. Przytaczając jeden z ważniejszych akapitów artykułu możemy odnaleźć przesłanki dla których pani Anna nadal pozostaje w obecnym lokalu - Pani Anna K. 18 kwietnia 2018 roku wystosowała kolejne pismo do wójta gminy Sochaczew. Informowała tam, iż nie chce się przeprowadzać do nowego lokalu w Sielicach i wystosowała swoje żądania o wsparcie finansowe swojej rodziny i sprzedaż budynku zawalonego w którym zamieszkuje z odpowiednią bonifikatą. Pouczyła wójta o aspektach prawnych w sprawie sprzedaży budynków mieszkalnych dla potencjalnych najemców. W tym miejscu należy zaznaczyć, że pani Anna K. nigdy nie była najemcą tego lokalu, ponieważ zajmowała go bezumownie od wielu lat. Nidy też nie płaciła jakiegokolwiek czynszu w związku z tym niemożliwa jest sprzedaż budynku na rzecz najemcy i podejmowanie przez radę uchwały o jakiejkolwiek bonifikacie.
Zarówno rada gminy, wójt jak i wszyscy, którzy zaangażowali się przede wszystkim w tworzenie nowego miejsca zamieszkania dla rodziny są bezradni. Rada ma pomysł na zaangażowanie negocjatora bądź, co najbardziej skuteczne, przesłanie pisma informującego o dacie rozpoczęcia wyburzania budynku. Być może ta, zgodna z prawem i wytycznymi dla tego terenu informacja obudzi rodzinę.
- Byliśmy zaskoczeni całą sytuacją, szczególnie dlatego, że wiele osób angażowało się w sprawę i ta pani wówczas nie miała żadnych tematów do przekazania. Ten budynek ulega ciągłej dewastacji i przebywanie w nim, o czym wyraźnie napisaliśmy tej pani, grozi śmiercią i że musi natychmiast opuścić budynek. Wiele razy informowała nas o trudnych warunkach w jakich mieszka. Pojawiła się możliwość zakwaterowania pani w innym, bezpiecznym domu, to nie spotyka się to z pozytywną decyzją. Dodatkowo mamy tu chętnych na ten dom, który zaoferowaliśmy. Ludzie chcieliby zasiedlić to miejsce. Ale wracając do meritum okres zimowy się kończy i mamy wszystkie dokumenty gotowe do eksmisji. Jeżeli będzie taka konieczność to będziemy przeprowadzać i rozbierać budynek - mówił wójt Mirosław Orliński.
Miejmy nadzieję, sprawa doczeka się szczęśliwego końca. Że rodzina, która naraża się na tak duże niebezpieczeństwo opuści dobrowolnie lokal i przeniesie się do Sielic gdzie czeka bezpieczny dom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze