Reklama

LUNA NEGRA ROZWALIŁA WARSZAWSKI KLUB

Kulturka
27/11/2008 10:34
Luna Negra,Appeal For Clemency 21.11.2008, Metal Cave, Warszawa

W piątek 21 listopada odbył sie w warszawskim klubie Metal Cave koncert jednego z (moim zdaniem) najlepszych sochaczewskich zespołów Luna Negra (wcześniej Tornado/ Dope driver/Yermo/Astro Indians). Na miejsce dotarłem lekko spóźniony (koncert miał się zacząć o 19:00) i ledwie znalazłem mieszczący się w piwnicy na tyłach Biedronki klub.
W środku spotkałem cały skład i zamieniłem z nimi parę słów popijając piwo. Chłopaki luźno przechadzali się po sali. Widać było, że są w dobrych humorach pomimo problemów z dojazdem i transportem sprzętu.
Najpierw odbyła się próba dźwięku, po twarzach zebranych widzów poznałem, że wzbudzili zainteresowanie. Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością, kiedy popłyną pierwsze dźwięki. Zastanawiałem się jak ludzie, którzy rzadko (lub wcale) mieli do czynienia z tego rodzaju muzyką zareagują na ich piosenki. Wreszcie światła przygasły, zespół wszedł na scenę a publiczność podeszła bliżej zostawiając nie wiadomo czemu sporo miejsca pod sceną jakby obawiając się co się zaraz stanie.
Zaczęło się. Kłęby dymu okryły scenę, zabrzmiały dźwięki, a za plecami muzyków pojawiła się wizualizacja.
Pierwszy utwór był jakby wprowadzeniem do dalszej części. Perkusja na przemian z basem tworzyła ogromną połać przestrzeni, nad którą gitary rozpostarły bezkres nocnego nieba. Oto pośrodku sceny oczom zebranych w pełni ukazała się Luna Negra . Ludzie zaczęli bujać się do rytmu. Muzyka powoli porywała kolejno wszystkich, którzy pozwolili się porwać i myślę, że do dziś tego nie żałują.
Będąc na wcześniejszych ich koncertach znałem ich repertuar jednak tym razem ich utwory zabrzmiały lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Najprawdopodobniej chłopaki chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i wyszło im to genialnie.
W dalszej części koncertu publiczność chłonęła kolejne porcje dźwięków, które wypływały z głośników. Robiło się tłoczniej, ludzie tańczyli. Perkusja przyspieszała puls, dudniące riffy w połączeniu z wszechogarniającą energią basu tworzyły gęstą masę na powierzchni, której unosiły się solówki, by potem zniknąć w jej otchłani. „Maszyna” działa na pełnych obrotach. W kłębach unoszącego się dymu zniknęła granica pomiędzy sceną i salą. Z utworu na utwór oklaski robiły się coraz głośniejsze. I gdy zespół skończył wszyscy z pewnością odczuli pewien niedosyt. Chłopaki zeszli ze sceny wśród okrzyków „Jeszcze jeden”.
Wydaje mi się że niektórzy słuchacze z niedowierzaniem zorientowali się że, coś może ich jeszcze zaskoczyć wśród zimnych bloków warszawskich osiedli, gdzie w niewielu typowo rockowych klubach zazwyczaj słyszy się albo coś co chciałoby być „Dżemem” albo „Hunterem” lub  tym i tym, na przemian. Mam nadzieje że, Luna Negra pokazała im, że istnieje jeszcze kilka dobrych sposobów na robienie muzyki. Na koniec pozostaje mi tylko gorąco polecić kolejny ich koncert, na który sam będę czekał z niecierpliwością i mam nadzieję, że odbędzie się on już wkrótce.
P.S. O zespole Appeal for Clemency grającym po naszych chłopakach można powiedzieć tylko tyle, że byli.
 
Krzysztof "Rottenband" Gulbinowicz
Zdjęcia: Tomek "Motek" Kołodziejski

Więcej zdjęć z koncertu znajdziesz na naszej galerii
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rottenband 2008-12-20 01:17:24

    Chę tnie przyjmę zaproszenie na kolejny koncert Appeal For Clemncy żeby się zreflektować za brak recenzji ich muzyki ... .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kriz 2008-12-01 15:32:05

    Nie chce robić dymu ciągnąc to dalej, ale tym pytaniem zmuszasz mnie do tego. Mam jak dziecku wytłumaczyć, dlaczego wyrażenie zdania "(...)można powiedzieć tylko tyle, że byli." ma zdecydowanie negatywny wydźwięk u tego kto czyta?(niezależnie od intencji co naprawde chciałeś wyrazić)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rottenband 2008-12-01 13:39:56

    a jaka opinie wyrazilem w tekscie ? no był był ityle ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama