Do naszej redakcji zgłosiła się rodzina pewnej 75-latki. Ich zdaniem kobieta została niesprawiedliwie potraktowana przez komornika. Jak się okazało, każda ze stron sporu inaczej postrzega tę sprawę.
Pani Z. miała zadłużenie w zakładzie energetycznym. Zrobiło się ono na tyle poważne, że sprawa skończyła się w sądzie. Wydano nakaz zapłaty i komornik zaczął ściągać część bezpośrednio z emerytury wypłacanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Mijały miesiące, dług malał i wydawało się, że pani Z. może spać spokojnie. Aż do maja. Wtedy to okazał się, że rachunek dłużniczki w banku Pekao S.A. został zajęty. W ten sposób, nie dość, że komornik zabrał jej cześć emerytury, to jeszcze wierzyciel dobrał sie do konta, na które wpływała reszta świadczenia. Kobiecie na przeżycie miesiąca zostało 150 zł.
Zapraszamy do lektury tekstu po linkiem
ma długi więc zabrano jej emeryturę
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze