Marek Boczek, z wykształcenia ekonomista. Po pracy pisze wiersze. Zbiór Wierzę w przypadek jest debiutem sochaczewskiego twórcy.
Wydana na początku grudnia książka zawiera wiersze z lat 2006-2008. Tomik dzieli się na dwie części: „Tyle się stało” i „Pytania”. Materiał na książkę autor miał już rok temu. Część rzeczy usunął, część rzeczy pozmieniał. - Po pewnym okresie zauważyłem zmiany w swoim pisaniu – mówi – stwierdziłem, że pewien okres skończył się i trzeba go zamknąć książką. Jeśli okres jest otwarty człowiek bezwiednie wchodzi w te teksty, wraca i próbuje jeszcze kombinować. Po co. Poeta ceni zwięzłość i umiejętnie posługuje się słowem. Autor widzi problemy ludzi w szerszym kontekście. Twórczość M. Boczka to, więc w dużej mierze filozofia w poezji. Nie daje się wciągnąć w dyskusję na temat znaczenia tytułu wiersza i tomiku zarazem. - Musimy uciec od szkolnego podejścia do odczytywania poezji - tłumaczy - minęły już czasy, gdy w poezji ważne było to, co autor miał na myśli. Trzeba znaleźć siebie w tym, co się czyta. Twórca zaznacza, że nie chce siebie lansować. - Takie osoby jak ja nie będą bożyszczami tłumu, bo to nie o to chodzi – dodaje. M. Boczek poezją na poważnie zajmuje się od pięciu lat. Jest współtwórcą Sochaczewskich Wieczorów Literackich. Od ponad roku uczestniczy także w Żyrardowskich Wieczorach Literackich i jest członkiem Zachodniomazowieckiego Oddziału Ogólnopolskiego Klubu Poetów. Marek Boczek razem z rodziną mieszka w Sochaczewie. – Nie zdziwię się, gdy za rok okaże się, że Marek Boczek zdobędzie jakąś nagrodę za tomik debiutancki – pisze Jerzy Jankowski, Członek Zarządu Oddziału Warszawskiego Związku Literatów Polskich – to naprawdę dobra i dojrzała książka debiutanta.
Daniel Grabarek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze