W ostatni piątek 5 listopada Komisja Rodziny, Zdrowia i Opieki Społecznej kolejny raz zajmowała się tematem opieki pielęgniarskiej w domu chorego. Posiedzenie to stało się niejako zwieńczeniem wielomiesięcznych prac zasiadających w niej radnych. W spotkaniu wzięły udział również świadczące te usługi pielęgniarki Krystyna Kwiatkowska oraz Marzanna Wylot. Pielęgniarska opieka domowa jest jednym z elementów podstawowej opieki zdrowotnej. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, że tak jak wybieramy lekarza w przychodni rodzinnej, tak samo mamy prawo wybrać pielęgniarkę lub położną. Co więcej, te dwie ostatnie nie muszą pochodzić z tej samej placówki. To sam pacjent decyduje, czy woli skorzystać z usług powyższych specjalistów w tej samej, czy też w różnych przychodniach. Oczywiście ze względów praktycznych najczęściej pacjenci korzystają z tego samego NZOZ-u. „Jak wynika z naszych prac, problemem nie jest dostępność opieki w domu. Zgodnie z przepisami każda przychodnia musi zapewnić taką pielęgniarkę. Główną przeszkodę stanowi nieświadomość chorych. Nie wiedzą oni o możliwości takiej pomocy, i, nie ukrywajmy, w przychodniach z reguły nie są o niej informowani. Właśnie z tych względów postanowiliśmy nagłośnić ten temat” – powiedziała nam przewodnicząca komisji Barbara Zduńczak. Świadczenia pielęgniarskiej opieki domowej dotyczą osób przewlekle i obłożnie chorych. Co ważne, nie muszą być to osoby śmiertelnie chore, czy też w stanie terminalnym. Jak mówiły obecne na posiedzeniu komisji pielęgniarki, pomoc taka świadczona jest względem np. chorych na cukrzycę, chorobę nadciśnieniową lub też osób hospitalizowanych. Do opieki zakwalifikowani mogą zostać pacjenci, którzy otrzymali 40 lub mniej punktów w skali Barthel. Skala ta bada poziom samodzielności danej osoby. Wynik otrzymuje się analizując odpowiedzi na proste pytania takie jak „czy pacjent jest leżący, czy chodzący?”, „czy samodzielnie je?”, czy potrafi sam się umyć?”. Opiekę wyklucza natomiast skorzystanie przez pacjenta z hospicjum domowego lub innego zakładu opiekuńczego oraz ostra faza choroby psychicznej. Skierowanie na powyższe usługi wydaje lekarz rodzinny. Opieka świadczona jest przez pielęgniarkę rodzinną i trwać może w zależności od potrzeb danej osoby. „W zakres naszych działań wchodzi, najprościej mówiąc, wszystko to, co jest potrzebne. Niejednokrotnie, oprócz prac stricte medycznych, pomagamy naszym podopiecznym wypełniać dokumenty, w razie potrzeby organizujemy inne formy opieki, takie jak wspomniane już hospicjum” – mówiły obecne na posiedzeniu komisji pielęgniarki. „Chcielibyśmy, aby informacje te trafiły do jak największej rzeszy mieszkańców. Z tego co wiem, pacjenci nawet nie słyszeli o możliwości wypełnienia deklaracji i wyborze pielęgniarki. Jest to natomiast szansa na olbrzymią pomoc dla chorych i ich rodzin. Pielęgniarki same dojeżdżają do pacjentów, co, zwłaszcza dla starszych osób, jest nie do przecenienia” – mówi Barbara Zduńczak. Jak ustaliliśmy, sprawa ta ma zostać również przedstawiona członkom Koalicji Na Rzecz Aktywizacji i Pomocy Osobom Starszym. To właśnie jej podopieczni stanowią przecież dużą grupę odbiorców tych usług. My, ze strony redakcji, gorąco popieramy inicjatywę Komisji Rodziny. Niestety, jak pokazały jej prace, świadomość praw wśród pacjentów jest nadal niska, brak jest też odpowiednich publikacji. Mamy nadzieję, że ten artykuł chociaż po części zmieni istniejący stan rzeczy. Wszystkich, którzy chcieliby skorzystać z domowej opieki pielęgniarskiej, zachęcamy do wizyty w swoich przychodniach. Jednocześnie przypominamy, iż obowiązek jej świadczenia spoczywa na każdej placówce. Agnieszka Poryszewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze