Reklama

Michał Gołkowski – dlaczego powinniśmy go znać

19/01/2015 15:05

Nie sposób nie mieć przekonania, że Michał Gołkowski, rodem z Sochaczewa, tu zamieszkały, jest u progu dużej kariery pisarskiej. Kiedy spotkałam się z nim niespełna dwa lata temu, dopiero się wszystko rodziło. Rozmawialiśmy o pierwszej książce z cyklu S.T.A.L.K.E.R. Potem były dwie kolejne. Dziś jest czwarta książka i zupełnie nowy cykl „Stalowe szczury”. Premiera „Błota”, bo o nim mowa, będzie miała miejsce 23. stycznia w warszawskim Empiku Junior przy Marszałkowskiej, o godz. 18.00. W imieniu autora i wydawnictwa Fabryka Słów, które jako pierwsze dostrzegło w Michale wielki talent, serdecznie wszystkich zapraszamy.

 

Reklama


Każda rozmowa z Michałem Gołkowskim to przygoda. Za sprawą wiedzy, erudycji, a przede wszystkim pasji, pisarz przenosi rozmówcę w świat swoich książek, choćby z gatunku czy innych powodów były nam zupełnie obce. Michał uwielbia mówić, chyba dlatego, że, jak sam to określa, ma nieustanny myślotok, w jego głowie wciąż rozwijają się nowe historie, dojrzewają postaci, pogłębiają fascynacje, a on sam zwyczajnie jest szczery. Nie ukrywa, jak pisze, jak się czasami myli, co planuje, o czym marzy. A do tego jest dowcipny i niezwykle energiczny.

Reklama


- Jak to się stało, że powstała czwarta książka? Sam nie wiem. Na pewno nie odpalam jednego tytułu od drugiego, bo przecież w międzyczasie robię całe mnóstwo innych rzeczy, na przykład tłumaczę książki. W ciągu ostatnich dwóch lat wyszły trzy tytuły w moim tłumaczeniu z rosyjskiego, jestem w trakcie tłumaczenia czwartej, w lutym wyjdzie. Zaczętych swoich własnych książek mam jeszcze dwie, a wymyślonych i minimalnie zaczętych kolejne dwie, pomysłów zaś na cztery, nawet pięć sztuk.


- „Błoto” – o czym jest? Ma jakiś związek z cyklem S.T.A.L.K.E.R.?

Reklama


- Nie. Tą książką otwieram zupełnie nową historię, nowy cykl, inne czasy, inne wszystko. To będzie alternatywna historia I wojny światowej. Ja to nazywam faktastyką. Wielka Wojna, której setną rocznicę dopiero obchodziliśmy, jest historią totalnie zapomnianą i zakurzoną. Od jakiegoś czasu, mniej więcej od roku, obserwuję niesamowite zjawisko, chciałoby się powiedzieć społeczne, ale chyba jest raczej cywilizacyjne, gdzie ta I wojna światowa nagle się zaczyna budzić.


- To dlatego zdecydował się pan na taki czas?

Reklama


- Nie, zupełnie odwrotnie. Ja i moja książka jesteśmy dowodem właśnie zmiany historycznego myślenia  o I wojnie światowej. Kiedy w maju ubiegłego roku decydowałem o tym, że „Stalowe szczury” będą osadzone w tym czasie, wydawało mi się to niezwykłe, wyjątkowe. Ale przez kolejne dziewięć miesięcy stało się coś niesamowitego, nagle sobie wszyscy o tej wojnie przypomnieli. I to głębiej, inaczej niż kiedykolwiek dotychczas. Mam dziś wrażenie, że tym cyklem udało mi się trafić na szczyty jakiejś absurdalnej fali świadomości ludzkiej podnoszącej się zupełnie od dołu, niezależnie od wszystkiego. Przecież  żadna z rocznic I wojny światowej nie odbiła się takim echem. I jestem zupełnie przekonany, że ludzie przypomnieli sobie o tej wojnie zupełnie niezależnie od jej setnej rocznicy. To jest, cholera, absolutnie fascynujące dla humanisty i człowieka pasjonującego się obserwowaniem ruchów społecznych. Na naszych oczach budzi się kawałek historii.

Reklama


- „Błoto” oparte jest na wydarzeniach z I wojny światowej?


- Nie. „Błoto” oparte jest na bohaterze, którego kiedyś przypadkiem wymyśliłem, wracając samochodem z Warszawy do Sochaczewa, do zupełnie innego świata. Napisałem opowiadanie, popatrzyłem na tego bohatera i pomyślałem, a kochany… jesteś mój. Wahałem się tylko, gdzie go umieścić. Wahałem się między space operą a Wielką Wojną i doszedłem do prostego wniosku, który już raz tutaj pani zdradziłem, że żaden wymysł fantastyki nie może być tak zaskakujący i fascynujący jak to, co potrafi nam zgotować rzeczywistość.

Reklama


Jeśli chcemy poznać tego bohatera, sięgnijmy po lekturę nowej książki Michała Gołkowskiego.  I śledźmy jego nowy blog golkowski.e-sochaczew.pl, gdzie nasz bohater pisze między innymi, skąd w nim miłość do takich, a nie innych wydarzeń z historii – o TUTAJ.

 

figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jola66 2015-01-20 17:41:36

    talent przeszedł z Babci na wnuka. Pani Maria powinna być dumna.Gratulacje dla Rodziców Pana Michała. Panie Michale czekamy na nowe pozycje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    romeo - niezalogowany 2023-12-30 01:07:04

    ballu stalkerze nie daj się zonie ale zone zbawicielem zwyciężaj.6 głowic zmarnują zanim ukatrupiom. niech ci zona budiet lekką.przejdz ten cholerny most w światłość promieniowania czarnobylkiej piestrojki. sierrzancie na rozkaz...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości