Reklama

Driftowali na boisku Promyka Nowa Sucha - apel o pomoc w znalezieniu sprawcy

Jak przekazuje strona internetowa klubu sportowego Promyk Nowa Sucha, w nocy z 22 na 23 listopada, na bocznym boisku klubu miały miejsce nielegalne ,,zawody” w driftowaniu. Murawa uległa zniszczeniu, przez co trenowanie w tym miejscu stało się niemalże niemożliwe.

„Miejsce, które codziennie tętniło życiem”

W Promyku trenuje aktualnie mniej więcej 200 osób, są to osoby w każdym wieku. Klub może pochwalić się wieloma drużynami młodzieżowymi oraz silnym zespołem seniorskim, występującym w V lidze mazowieckiej.
„Boisko nie jest „czyjeś’’ - to wspólne dobro, które powstaje dzięki ogromowi społecznej pracy’’. - Możemy przeczytać na Facebookowej stronie Promyka. I o to właśnie się tu rozchodzi, wczorajszej nocy zniszczony został obiekt, który funkcjonuje dzięki zaangażowaniu wielu osób.

,,Dziś wygląda jak pobojowisko”

Boczne boisko, na którym doszło do wspomnianych już wcześniej „zawodów’’, jest aktualnie w opłakanym stanie. Ślady opon i koleiny dają wrażenie, jakby przejechał tamtędy ciągnik z doczepionym pługiem. 
- Na wiosnę, wspólnym społecznym wysiłkiem zrewitalizujemy boisko” - odpowiedział na nasze pytanie Karol Drązikowski, prezes klubu. Planowane jest posianie trawy oraz utwardzenie i wyrównanie zniszczonej powierzchni.

Reklama

Dwa podejścia

Wartym uwagi jest również fakt, że prawdopodobnie, gdyby nie mająca miejsce w pobliskiej Ochotniczej Straży Pożarnej potańcówka, to o zdarzeniu nikt by dzisiaj nie mówił. Mianowicie według informacji przekazanej nam przez prezesa Promyka, patrol policji, który spłoszył drifterów został wezwany prawdopodobnie przez jednego z uczestników imprezy. Nie wykluczone jest jednak to, że mógł to być, któryś z sąsiadów.
Dodajmy także, że kierowcy podjęli jeszcze jedną próbę wjazdu na teren klubu. Tym razem jednak zdali sobie sprawę, że już każdy patrzy im na ręce, a na dodatek w okolicy kręci się za dużo aut. Wobec tego opuścili boisko. W tym przypadku również została wezwana policja, tym razem przez prezesa, jednak patrol przyjechał na miejsce, kiedy samochody już zdążyły odjechać

Kto jest sprawcą?

Jak wynika z informacji, do których udało nam się dotrzeć, na miejscu zdarzenia „zawody” urządzały sobie trzy samochody, w tym jeden na pewno nie miał tłumika. Kamery na terenie klubu niestety nie pomogły w tej sytuacji, ponieważ nie są one zamontowane przy boisku.
Klub w swoim oświadczeniu na stronie prosi o pomoc w celu zidentyfikowania sprawców. Jeżeli ktoś coś widział, słyszał albo zasłyszał, zalecamy kontakt z zarządem Promyka, ponieważ w tym momencie każda informacja jest na wagę złota.  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/11/2025 11:18
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Greg - niezalogowany 2025-11-24 13:38:44


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ddd - niezalogowany 2025-11-24 14:23:45

    w punkt.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator II - niezalogowany 2025-11-24 16:24:16

    Oczywiście potępiam takie dzike zawody. Jednakże należy się zastanowić czy nie byłoby lepiej zbudować plac do tego typu aktywności i nawet zarobić na tym.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości