Na wniosek burmistrza i za zgodą radnych miejskich podjęto uchwałę, która miała wyjść naprzeciw oczekiwaniom lokatorów „wieżowca” na Piłsudskiego. Zgodzono się, by najemcy wykupili tamtejsze mieszkania komunalne za 25% ich wartości. Tymczasem zdaniem interweniujących w tej sprawie w naszej redakcji najemców, propozycja ratusza to bulwersujące, nieetyczne postawienie ich pod ścianą. Jeśli nie wykupią mieszkań z bonifikatą, władze miasta mogą wypowiedzieć im umowę najmu, wskazując lokal zamienny, a opuszczone mieszkanie w wieżowcu sprzedać w drodze przetargu osobom trzecim.
Od wielu lat gmina miasto Sochaczew prowadzi akcję sprzedaży mieszkań komunalnych na rzecz najemców ze znaczącą bonifikatą, wynoszącą w najlepszych okresach nawet 99%. Komunalne lokale w tzw. JW. Construction, czyli wielopiętrowym bloku przy Piłsudskiego, nigdy nie były objęte bonifikatą, co mogło rodzić pretensje ich najemców.
- Kilka osób pytało taką możliwość, chce wykupić lokal zajmowany od kilkunastu lat i stąd nasza propozycja – uzasadniał uchwalę o bonifikacie wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski w wypowiedzi cytowanej w ostatnim numerze samorządowego biuletynu „Ziemia Sochaczewska”.
Szkopuł tkwi w tym, że w przypadku mieszkań komunalnych sprzedawanych najemcom z 99-procentową bonifikatą, najemcy wprawdzie otrzymywali określony termin możliwości skorzystania z bonifikaty, ale nikt nie straszył ich, że jeśli nie wykupią swojego mieszkania, gmina przeniesie ich do lokalu zamiennego.
W przypadku bloku przy Piłsudskiego bonifikata jest znacznie mniejsza, wynosi 75% wartości mieszkań (co zdaniem miejskich urzędników stanowi ok. 35 tysięcy złotych za jeden lokal), mieszkańcy mogą z niej skorzystać tylko do końca bieżącego 2015 roku (przy czym warunkiem skorzystania z prawa pierwszeństwa nabycia lokalu jest złożenie wniosku do 31 lipca 2015 – zwracamy uwagę, że uchwałę podjęto 30 kwietnia 2015). W „Ofercie nabycia lokalu”, skierowanej przez UM do najemców z Piłsudskiego w ostatnich dniach czytamy jednocześnie, że „zgodnie z przepisami miejscowymi wnioski złożone po 31. 12. 2015 r. korzystają z 50% bonifikaty, tj. w 2016 r. za lokal trzeba będzie zapłacić 50% wartości rynkowej lokalu”.
Powyższe może by się dało znieść, gdyby wykup mieszkań na Piłsudskiego prowadzony był na zasadzie dobrowolności. Tymczasem w tej samej „ofercie” dla lokatorów, drukiem wytłuszczonym napisane jest:
„W przypadku nie skorzystania z pierwszeństwa w nabyciu lokalu mieszkalnego przez najemcę w wyznaczonym wyżej terminie, gmina może wypowiedzieć umowę najmu i wskazać najemcy lokal zamienny […], a przejęty lokal zbyć w drodze przetargu”.
- To nie do pomyślenia, w zdecydowanej większości sprawa dotyczy lokatorów w wieku emerytalnym, mieszkamy tu od kilkunastu lat, nie stać nas na wykup mieszkania za 35 tysięcy złotych, a może i więcej, bo lokale wycenić ma rzeczoznawca, którego zresztą podobno lokatorzy mają opłacić. I co, ktoś za to, że nie mamy pieniędzy, przeniesie nas na stare lata do gorszego mieszkania, gdzie? Na Korczaka? – mówi jedna z oburzonych lokatorek.
Sprawa dotyczy aż 28 komunalnych lokali mieszkalnych wielkości od ok. 34 do 36 m2. Stały się one własnością gminy miasto Sochaczew w 2002 r. jako rodzaj rekompensaty ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad za utracone mienie w związku z budową obwodnicy Sochaczewa. Mieszkania składają się zazwyczaj z pokoju z kuchnią, a zamieszkali w nich przeważnie starsi ludzie, częściowo wysiedleni z powodu budowy obwodnicy, a częściowo „nagrodzeni” lepszymi warunkami za regularne płacenie czynszu w lokalach komunalnych o niższym standardzie. Jak się mają dzisiaj czuć?
Uchwała na ten temat jest dość lakoniczna, choć w punkcie trzecim wyraźnie napisane jest, że w przypadku nie złożenia przez najemców wniosków o wykup lokali, „sprzedaż nastąpi w drodze przetargu na rzecz osób trzecich”. Czy radni nie wczytali się w treść uchwały, czy z jakichś innych powodów, dość, że bez dyskusji i jednomyślnie poparli uchwałę. Tymczasem dyskusja jest i to bardzo poważna.
Osobnym pytaniem pozostaje, skąd w ogóle uchwała się wzięła. Bo że nie jest odpowiedzią na oczekiwania lokatorów, a przynajmniej nie wszystkich, już wiemy. Ale skąd tak krótkie terminy, a przede wszystkim groźba przejęcia od najemców mieszkań w celu ich zbycia na wolnym rynku? Budżet miejski potrzebuje pilnie zastrzyku? Załóżmy, że wszyscy najemcy kupią lokale z bonifikatą, to już jest blisko 1 milion złotych. A jeśli nie kupią, to jeszcze więcej. Tylko gdzie tu jest człowiek?
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie rzeczniku Marcinie Rosiński, co dalej ze sprawą?
No to się nam nowy Pan Rzecznik nie rozgadał :)))))))
Jak w sporcie... słabe jednostki są eliminowane przez silną zwartą grupę ludzi... szcunek dla obywatela... postawa obywatelska gdzieś urzędnikom miejskim się zapodziała w mojej ocenie... troska o obywateli jest widoczna bo miejsce tych lokali jak najbardziej jak nie najbardziej w Sochaczewie jest atrakcyjne... Więc tych mniej poradnych których zazwyczaj los doświadcza bardzo wymieni się w tym bloku tymi bardziej zaradnymi... cóż rok wyborczy dla burmistrza się skończył skończyło się uśmiechanie do obywateli Sochaczewa... Drodzy mieszkańcy teraz na zawołanie burmistrza i jego radnych na znak z Urzędu Miasta... ""Razem dla Sochaczewa""... łapiemy się za portfele i biegniemy napełnić spłukaną przez ekipę PiSu kasę miejską ...
@kolo6 Każdy mierzy własną miarą. Jak nie mamy co dodać, to dodajemy "plucie jadem"? :). Rozwiń proszę, kto pluje i na kogo?
@maros Nie zgadzam się z Pańskim stwierdzeniem pod adresem redakcji e-Sochaczew.pl: (początek cytatu)"bo użyliście Państwo manipulacji sugerując, że to urząd stawia najemców pod ścianą chociaż to niestety ustawodawca mówi o możliwości wykwaterowania..... Cały cytat: „W przypadku nie skorzystania z pierwszeństwa w nabyciu lokalu mieszkalnego przez najemcę w wyznaczonym wyżej terminie, gmina może wypowiedzieć umowę najmu i wskazać najemcy lokal zamienny, zgodnie z przepisami art. 21 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, a przejęty lokal zbyć w drodze przetargu”. Zapis w sprawie ewentualnego wykwaterowania jest ustawowym i obowiązującym w całej Polsce, ale pragnę Państwa zapewnić, że od momentu wprowadzenia sprzedaży naszych lokali z bonifikatą jeszcze nigdy gmina go nie zastosowała i nie zastosuje jeżeli najemca będzie dbał o lokal i płacił na bieżąco czynsz". (koniec cytatu) Powyższy zapis ustawowy daje gminie możliwość, a od rady gminy zależy czy gmina skorzysta z tego zapisu. Rada Gminy Miasto Sochaczew skorzystała i 28 kwietnia br. podjęła uchwałę wyrażającą zgodę na sprzedaż 28 lokali w budynku przy Piłsudskiego 16 A i C, w której w par.1 ust.3 zapisano: "W przypadku nie złożenia przez najemców, wniosków o wykup lokali oraz części ułamkowych użytkowania wieczystego gruntu oraz prawa współwłasności w pomieszczeniach i urządzeniach wspólnych sprzedaż nastąpi w drodze przetargu na rzecz osób trzecich". Przy takim zapisie uchwałę należy wykonać, a jej wykonanie powierzono Burmistrzowi Miasta Sochaczew.
Do artykułu dołączam też w całości uchwałę, podjętą w tej sprawie przez radnych miejskich 28 kwietnia br. Paragraf pierwszy ma tylko trzy punkty. W pierwszym wyliczonych jest 28 mieszkań na Piłsudskiego, w drugim mowa jest o bonifikacie, a trzeci brzmi: 3. W przypadku nie złożenia przez najemców, wniosków o wykup lokali oraz części ułamkowych użytkowania wieczystego gruntu oraz prawa współwłasności w pomieszczeniach i urządzeniach wspólnych, sprzedaż nastąpi w drodze przetargu na rzecz osób trzecich. Tu nie jest nawet napisane, że gmina może sprzedać lokale osobom trzecim, jeśli ci ich nie wykupią, tu jest napisane, że "sprzedaż nastąpi". To, niestety, przeczy stanowisku rzecznika.
A może warto zapytać mieszkańców, czyli osoby najbardziej zainteresowane, a nie pluć jadem
A, i jeszcze jedno. Pisze Pan, ubolewając nad moją rzetelnością, że 75% bonifikata wynika z harmonogramu bonifikat na lokale komunalne (że w 2014 było 99%, teraz jest 75%, a w 2016 50%). I to ma być odpowiedź na poruszone przeze mnie wątpliwości. Ale nie jest. Moja wątpliwość, a w zasadzie mieszkańców z Piłsudskiego dotyczy faktu, że ich mieszkania nie były objęte 99% bonifikatą i to, jak napisałam, mogło rodzić pretensje ich najemców. PS. Również doceniam fakt chęci nawiązania komunikacji ze społeczeństwem nowego rzecznika Urzędu Miasta, ale myślę, że byłoby bardziej elegancko, kulturalniej, odpowiedzieć bezpośrednio pod tekstem, niż wstawiać link do samorządowego portalu.
Szanowny Panie rzeczniku, niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że Pana odpowiedź nie odnosi się do meritum. Jeżeli tak jest, jak Pan napisał, że Urząd nikogo nie zamierza przesiedlać, to dlaczego pismo z Urzędu Miasta takiej informacji nie zawiera, a wręcz przeciwnie? Należałoby do tego, co przesłano mieszkańcom, dołączyć wyjaśnienie następującej treści: prosimy nie brać tego, co napisaliśmy w piśmie głównym, na logikę czy na poważnie, to tylko paragrafy, których my nie zamierzamy przestrzegać. Albo złożyć ofertę nie zawierającą groźby przeniesienia do lokalu zastępczego. Dlaczego wreszcie w całostronicowym piśmie pogrubiono tylko dwa fragmenty: jeden o terminie pierwokupu oraz drugi o możliwości wypowiedzenia umowy najmu w przypadku nie skorzystania z pierwszeństwa w nabyciu w podanym terminie? Przyzna Pan, że to świadome podkreślenie treści, która zdaniem autora pisma najwyraźniej jest najważniejsza i jako taka powinna być odebrana przez adresata. I tak też została odebrana. Zapewne wie Pan, że grupa oburzonych mieszkańców z Piłsudskiego była w tej sprawie w ratuszu i nie została uspokojona. Dlatego swoje kroki skierowała do naszej redakcji. Najwyraźniej interwencja pomogła, mają przynajmniej Pana obietnicę, że nikt nie zamierza ich wykwaterować. Tyle tylko, że to wpis na portalu, oficjalne pismo w tej sprawie mówi dokładnie odwrotnie. By nie być posądzana o jakiekolwiek manipulowanie treścią "oferty nabycia lokalu" dla mieszkańców Piłsudskiego, zamieszczam je w całości. [2015-05-18 14:16:] Pozdrawiam Monika Figut
@tadeusz Co prawda "jedna jaskółka wiosny nie czyni", ale uszanujmy wolę komunikacji ze strony nowego Pana rzecznika. To jednak jakaś zmiana.
@maros Proszę wpłynąć na formę komunikowania się Urzędu z resztą świata. Zamiast głupio-mądrego paragrafowania proszę zadbać o przesłanie jasnych i czytelnych komunikatów. Jeśli Urząd nie miał zamiaru wywierać wpływu na najemców, to po co była cała ta otoczka? Cytuje: "W przypadku nie skorzystania z pierwszeństwa w nabyciu lokalu mieszkalnego przez najemcę w wyznaczonym wyżej terminie, gmina może wypowiedzieć umowę najmu i wskazać najemcy lokal zamienny, zgodnie z przepisami art. 21 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, a przejęty lokal zbyć w drodze przetargu" Komu miała służyć, bo z pewnością nie najemcy informowanemu o MOŻLIWOŚCI zakupu. Czy urzędnicy myślą, że jeśli Urząd na etacie ma prawnika, to osobistego prawnika ma każdy, z którym prowadzi korespondencję i tenże prawnik zinterpretuje obywatelowi każdy urzędowy komunikat? Podobno wymyślono już oprogramowanie tłumaczące z języka "urzędniczego" na język polski.
Szanowny ""maros"" nie klikam na strony Urzędu Miasta ostatnie lata pokazały że Magistarat nie ma szacunku do internautów nawet w chwili obecnej Pan wykazał się daleko idącą pogardą lub lenistwem publikując link do strony... nie podejmując dyskusji... e-sochaczew.pl to jedyny portal na którym bez wykluczania i usuwania postów można dyskutować na najważniejsze tematy... Urząd miasta nie jest gwarantem dyskusji... jedynie dyktuje zdanie mało-lepsze dla naszego miasta...
Zapraszam na stronę www.sochaczew.pl , w której odniosłem się do powyższego artykułu. Poniżej bezpośredni adres: http://sochaczew.pl/home/newsshow2/12349?title=&filterId=2&sochaczew Pozdrawiam i pozostaje do Państwa dyspozycji. Marcin Rosiński Rzecznik Urzędu Miejskiego w Sochaczewie
@czekolada4322 Więc jak to traktować? Jako świadome wprowadzenie w błąd? To, że Urząd chce zbywać zasoby mieszkaniowe najemcom po preferencyjnej cenie to dobrze. To, że przymusza ich do tego to źle, a że przymusza ich do tego pod groźbą przesiedlenia, to bardzo źle. W którym miejscu i za sprawą kogo pojawiło się to "źle"? Na podstawie czyjejś decyzji wydrukowano zawiadomienia do najemców o takiej, a nie innej treści. I kto jest winny? Niedopatrzenia? Niedomówienia? Niedoczytania? Przeinaczenia? A może ktoś wymyślił, ze ludzie postawieni pod ścianą staną na głowie i znajdą pieniądze, a w ten sposób wpłynie do budżetu miasta okrągła sumka do łatania budżetu? Urzędnicy, Radni, nie idźcie tą drogą.
Jestem pewna, że przy kompleksowej informacji, radni nie poparliby takiego działania! A już na pewno nie jednogłośnie. W uzasadnieniu uchwały nie doczytałam się (choć pewnie nie musi być to zawarte), że egzekwowana ona będzie w takim tempie stawiając ludzi w podbramkowej. Jestem bardzo zmieszana tym co przeczytałam.
Po CO NAM RADNI Dzień po wyborach, może trzy , a może , dwa dni, Jaś spytał mamy : Po co Nam potrzebni Radni ? I tym pytaniem sprawił jej nie lada kłopot . Nie mam pojęcia , synku, lecz są chyba po to , Żeby załatwiać najważniejsze sprawy . Zapytaj Taty , jeśli jesteś tak ciekawy Po co Nam radni? Tata znalazł się w kłopocie, Sam nie wiem - mruknął. Lepiej idź zapytaj ciocię. Ciocia z Tuszyna wybierała swoją Radę , A ta dla innych jest dziś wzorem i przykładem , Rada w Tuszynie niewątpliwą ma zaletę: Wie jakie sprawy być powinny priorytetem. Bez radnych nigdy nie przyszło by Nam do głowy, By debatować czy Puchatek jest bezpłciowy . Gdyby nie Oni , naród by morale stracił, A ten bezwstydnik nadal chodziłby bez gaci. Nie może być patronem placu zabaw, Bo nie wiadomo czy to w końcu chłop czy baba . Zgorszenia , synku , tolerować dziś nie można, Bo przede wszystkim radna musi być pobożna . Stąd zwykle wybór takim kończy się efektem: Tych wybieramy , co nie grzeszą INTELEKTEM a jeśli radnym zostanie już taki typek Ośmiesza Polskę od Londynu po Winnipeg. Myślę że nic dodać nic ująć
Radni dziś stanowią maszynkę Osieckiego do podnoszenia rąk w górę i tyle. Wiec najlepiej ja rozwiazac. Według zapisów ustawy o samorządzie gminnym rada jest organem kontroli organu wykonawczego jakim jest burmistrz. Kontrole te sprawuje komisja rewizyjna. I teraz dochodzimy do szczegółów na czele tej komisji która ma kontrolować burmistrza stoi szefowa klubu radnych Sochaczewskiego Forum Samorządowego którego szefem jest pan Burmistrz. Jednocześnie aby zapewnić sobie wpływ na komisję a właściwie zapewnić jej bierność zatrudnił w Urzędzie jej córkę Martę Dybiec. Wiec o jakiej kontroli my mówimy chyba o takiej która ma być tylko pro forma. @jarl Tak bardzo jesteś zwolennikiem pisu bo jesteś za młody by pamiętać ich rządy. Jak odeszli od władzy to miałeś zaledwie 20 lat. Ale wszystko wskazuje na to ze na jesieni wrócą do władzy po 4 latach z chęcią zobaczę Twoja minę. Być może przez ten czas powstaną jakiś Twoje nowe utwory o zamachu na wolność słowa.
@wbienko Staram się być obiektywny. Radni, zwłaszcza Ci nowi, najprawdopodobniej mając świadomość, że zasady udzielania bonifikat zostały ustalone przez poprzednią Radę Miejską w 2013 r. na okres czteroletni, a oni ich nie zmieniają, zagłosowali życzliwie i zgodnie z oczekiwaniem 28 lokatorów budynku przy ul. Piłsudskiego 16A i C. Szkoda, że doświadczeni radni, zwłaszcza Ci, którzy w poprzedniej kadencji uchwalali zasady udzielania bonifikat, przed głosowaniem nie sprawdzili ilu lokatorów jest zainteresowanych wykupem swoich lokali, bo jeśli kilku, to absurdalnym jest zasłanianie sie oczekiwaniem najemców i zmuszanie do wykupu mieszkań wszystkich 28 lokatorów oraz straszenie ich ewentualnym przekwaterowaniem. Trzeba wówczas uznać, że sprzedaż mieszkań ma nastąpić z inicjatywy burmistrza, do czego zresztą upoważnia go wymieniona uchwała z 2013 roku. Z mojej analizy dokumentów wynika: Na szczęście dla lokatorów budynku przy ulicy Piłsudskiego 16A i C, co "nagle to po diable". Rada Miejska poprzedniej kadencji wyłączyła ten budynek z zasobów mieszkaniowych, do sprzedaży których upoważniła Burmistrza Miasta Sochaczew. Zdjęcie ograniczenia dotyczącego sprzedaży mieszkań w budynku przy Piłsudskiego 16A i C wejdzie w życie dopiero po czternastu dniach od ogłoszenia uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. W tej samej uchwale dodatkowo radni wyrazili zgodę na zdjęcie ograniczenia dla sprzedaży mieszkań komunalnych w budynku przy ulicy Warszawskiej 54 (przy okazji i prawie niepostrzeżenie). Do czasu wejścia w życie tej uchwały lokale te nie powinny podlegać sprzedaży, zgodnie z wciąż obowiązującą uchwałą z 2013 roku.!!! Uchwała w sprawie przeznaczenia do sprzedaży lokali mieszkalnych przy Piłsudskiego 16A i C, moim zdaniem jest w ewidentnej kolizji z uchwałą z 2013 roku w sprawie określenia zasad udzielania bonifikat i sprzedaży lokali mieszkalnych. A ww. uchwała w sprawie zmiany zasad jeszcze nie weszła w życie. Rozstrzygnięcie należy jednak do prawników Wojewody Mazowieckiego.
Złożenie przez najemcę wniosku o wykup lokalu mieszkalnego ze zniżką stanowi jedynie wyrażenie chęci zakupu, a nie zobowiązanie się do zakupu. Przeniesienie własności (wykup) następuje przed notariuszem dopiero wtedy, gdy znana jest odpłatność za przeniesienie własności konkretnego lokalu oraz koszty związane ze sporządzeniem aktu notarialnego. Ubieganie się o kredyt możliwe jest po wycenie lokalu, pomieszczeń przynależnych i wartości ułamkowej części gruntu, na której nieruchomość jest posadowiona. Czynności związane z wyceną rozpoczną się, gdy najemcy wyrażą chęć zakupu (przynajmniej część). Sama wycena przez rzeczoznawcę też potrwa ok 2 tygodni. W banku będzie można, co najwyżej, dowiedzieć się wstępnie o warunki kredytowania. Sama procedura udzielenia kredytu może się rozpocząć po przedstawieniu wyceny lokalu przez rzeczoznawcę powołanego przez właściciela (UM). Bank może zechcieć tę wycenę zweryfikować. Na pewno zechce zbadać zdolność kredytową wnioskodawcy. To też potrwa. Wnioskuję więc, że oferta skierowana jest do kupujących "za gotowkę". Dalszy wniosek nasuwa się, że UM liczy na sprzedaż wolnorynkową tych lokali. Tak wskazuje rachuba czasowa i treść uchwały oraz pism. Ocenę takiego postępowania autorów projektu uchwały i Radnych głosujących "za" pozostawiam dla siebie, gdyż nie chcę używać słów uznawanych za obraźliwe.
Jeżeli radni zawsze robią to co karze burmistrz to może powinniśmy ich wszystkich zwolnić. Po co oni tam?
@jerzyk2205 Nie usprawiedliwiajmy Radnych. Radni nie mogą się zwalniać od myślenia i zakładać, że ktoś już "lepiej" pomyślał za nich. Są tam po to, aby pracować w interesie mieszkańców miasta - dla ludzi, a nie przeciw nim.
@ jarl Proszę nie przerzucać odpowiedzialności burmistrza za nieprzemyślane posunięcia na radnych. Projekt budżetu został im przekazany na tydzień przed sesją. Dodatkowo towarzyszyła mu informacja, że jest on wyjściem naprzeciw woli mieszkańców zainteresowanych zakupem mieszkań. Nie mam wątpliwości, że ta sytuacja spowoduje pojawienie się nieufności wśród radnych. Z pewnością będą odczuwać duży dyskomfort z powodu głosowania nad uchwałą w sprawie przeznaczenia do sprzedaży w drodze bezprzetargowej na rzecz najemców lokali mieszkalnych w budynku przy Piłsudskiego 16 A i C, stanowiących własność Gminy Miasto Sochaczew. Zaskakujący jest pośpiech przy procedowaniu tego tematu przez Radę Miejską Sochaczewa oraz reaktywność Urzędu Miejskiego. Uchwałę podjęto 28 kwietnia, a Wydział Gospodarki Lokalowej już tydzień po sesji rozesłał zawiadomienia do lokatorów. Mam uzasadnione obiekcje, czy powyższa uchwała jest prawidłowa. A podlega ona nadzorowi Wojewody.
Jak to można nazwać? Mieszkania zbyte w drodze przetargu osiągną cenę rynkową. Wiec many many spłynie :) Dłużników można jeszcze tak potraktować, ale najemcy uczciwie płacący powinni pozostać. Radni wszyscy niezależnie od opcji powinni przeanalizować jeszcze raz projekt i jeżeli zajdzie taka potrzeba wnieść poprawki. Gdyby doszło do strajku, a ludzie naprawdę mieliby być przesiedlani to ich poprę składając swój podpis w petycji, skardze, zażaleniu etc.
@jarl "Ale i tak muszę dowalic przeciwnikom burmistrza :) Wasi wybrańcy również głosowali za.przyjęciem projektu :) Ich też opluwajcie :)" Przecież tu nie chodzi o opluwanie kogokolwiek, tylko próbę pobudzenia do refleksji. Państwo Radni, albo nie czytają tego pod czym się podpisują, albo są tak zastraszeni, że głosują bez namysłu. Ty i ja widzimy, że jest to dalece niedoskonała uchwała, a nie wiem, czy Radni dyskutowali o jej konsekwencjach dla ludzi. Postawienie przed takim faktem ludzi, w głównej mierze starszych, jest delikatnie ujmując nie fair. Straszenie ich jest wręcz nie moralne. Nie przeszkadzają innym, nie zalegają z czynszem, a jednak grozi się im przesiedleniem. Jak to można nazwać?
Moja opinia oparta jest na.artykule. Lecz z tej strony, o której pisze grzech się "nie przyglądałem " Może Redakcja zasięgnie informacji w UM i poda szersze warunki pierwokupu? Jak wiadomo większość ludzi nie zna warunków szczegółowo, a czasem zdanie wyrwane z całości zmienia kształt wszystkiego. Może rzeczywiście po złożeniu wniosku mieszkańcy mają o wiele dłuższy termin na uregulowanie formalności i finansów?
1. Dobrze że jest bonifikata bo mogłoby jej w ogóle nie być. 2. Źle że taki krótki termin. 3. Źle że w przypadku braku wykupu mieszkania człowiek zostaje (może zostać) przesiedlony. Pytanie czy złożenie wniosku jest równoznaczne z wpłaceniem pieniędzy? Może wniosek to jest po prostu w tym przypadku wszczęcie procedury zakupu. W sensie że po tym wniosku dopiero zatrudniany jest rzeczoznawca i dopiero wtedy mamy papiery z którymi możemy się zgłosić do banku po kredyt.
Może 35 000 PLN to nie dużo, ale w tak krótkim.czasie chyba kredyt nie zostanie przyznany. Pytanie czy każdy ma zdolność kredytową :) Moim zdaniem jeżeli jest stawiany okres składania wniosków, to mógłby wynosić około 2 lat. Mieszkańcy mieliby czas na zorganizowanie finansów, a co za tym idzie pewność możliwości pierwokupu. A tak? No cóż z tym projektem się nie zgadzam. Ale i tak muszę dowalic przeciwnikom burmistrza :) Wasi wybrańcy również głosowali za.przyjęciem projektu :) Ich też opluwajcie :)
Jednomyślność, czy bezmyślność. Panie Burmistrzu, jak żyć?
Panie rzeczniku Marcinie Rosiński, co dalej ze sprawą?
No to się nam nowy Pan Rzecznik nie rozgadał :)))))))
Jak w sporcie... słabe jednostki są eliminowane przez silną zwartą grupę ludzi... szcunek dla obywatela... postawa obywatelska gdzieś urzędnikom miejskim się zapodziała w mojej ocenie... troska o obywateli jest widoczna bo miejsce tych lokali jak najbardziej jak nie najbardziej w Sochaczewie jest atrakcyjne... Więc tych mniej poradnych których zazwyczaj los doświadcza bardzo wymieni się w tym bloku tymi bardziej zaradnymi... cóż rok wyborczy dla burmistrza się skończył skończyło się uśmiechanie do obywateli Sochaczewa... Drodzy mieszkańcy teraz na zawołanie burmistrza i jego radnych na znak z Urzędu Miasta... ""Razem dla Sochaczewa""... łapiemy się za portfele i biegniemy napełnić spłukaną przez ekipę PiSu kasę miejską ...