23 grudnia w Arenie Rysi Rysie Sochaczew rozegrały ostatni mecz w 2025 roku, podejmując dobrze znaną ekipę PGE AK Młode Żubry Białystok. Zespół, który w Sochaczewie pojawia się regularnie — i widać, jak ci młodzi zawodnicy rosną z miesiąca na miesiąc. Są coraz wyżsi, coraz szybsi, coraz dojrzalsi. Tym razem pokazali, że przyjechali świetnie przygotowani.
Po świetnym, szybkim meczu z Turem wielu kibiców liczyło na powtórkę dobrego grania. I faktycznie: walka była, tempo było, Rysie szarpały, biegały i nie odpuszczały. Problem w tym, że tego dnia skuteczność kompletnie nie siadła. Żubry miały nas doskonale rozpisanych — wiedzieli, gdzie odciąć linię podania, gdzie doskoczyć, gdzie wymusić trudniejszy rzut. Rysie miały ogromny problem ze zdobyciem czystych pozycji, a nawet te wypracowane kończyły się często niecelnymi próbami.
Już pierwsza kwarta ustawiła mecz. 16:28 dla gości i było jasne, że gonienie będzie wymagało czegoś ekstra.
W drugiej odsłonie Rysie zdobyły aż 28 punktów, ale Żybry były jeszcze skuteczniejsze — 31:28.
Po przerwie gospodarze próbowali skrócić dystans. Trzecia kwarta była wyrównana, ale minimalnie znów dla gości 27:28. Rysie wciąż musiały odrabiać.
W czwartej części gry Sochaczew zdecydowanie mocniej postawił na obronę, próbując wymuszać straty i szybsze akcje. Kwarta padła naszym łupem 22:19, jednak przy takiej przewadze Żubrów nie wystarczyło to, by przechylić szalę meczu.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 93:106.
W tym meczu bardzo wyraźnie było widać dwie rzeczy:
Żubry były lepsze na zbiórkach – mieli więcej drugich szans i potrafili je wykorzystywać,
goście trafiali znacznie lepiej z dystansu – ich trójki w kluczowych momentach gasły nasze zrywy.
Rysie próbowały walczyć o każdą piłkę, ale kiedy przeciwnik trafia z trudnych pozycji, a u ciebie nawet dobre rzuty nie chcą wpadać, to wynik odjeżdża.
W trakcie meczu jeden z kibiców Żubrów rzucił bardzo celne zdanie:
„Chłopaki lubią waszą halę. Dobrze się im tu gra.”
I niestety tego dnia było to aż nazbyt widoczne.
To nie był mecz bez charakteru — to był mecz bez skuteczności.
Rysie zostawiły na parkiecie mnóstwo energii i serca, ale rywal był tego dnia zwyczajnie lepszy pod względem przygotowania i wykończenia akcji.
Rok kończy się bez zwycięstwa, ale też z jasnym sygnałem, że kiedy rzuty wrócą na normalny poziom, a drużyna odzyska rytm w ataku, Rysie wciąż mogą wygrywać z każdym.
Skład Rysi Sochaczew:
Tatenda Ryan Mavudzi 5 pkt
Wojciech Falkowski 9 pkt
Dawid Juskowiak 2 pkt
Marcin Uliczka 26 pkt
Marcin Kubiak 8 pkt
Przemysław Woromiej 4 pkt
Miłosz Liberski 8 pkt
Patryk Jankowski 16 pkt
Artur Pabianek 4 pkt
Aleksander Augustynik 4 pkt
Maciej Pieklak 7 pkt
Marcin Majewski DNP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze