Sieć daje różnorodne możliwości, które w czasie tak zwanej pandemii pozwala urozmaicić sobie życie. Skorzystał z niej SCK i wyemitował post live koncert zespołu Leszek Wypych Trio. Byłem jednym z nielicznych, którzy mogli w tej muzycznej podróży uczestniczyć „na żywo” … oczywiście zachowując wszelkie rygory epidemiologiczne. Relację rozpocznę jednak od przedstawienia muzyków gdyż ich zamiłowania mają wpływ na twórczość.
Gitarzysta Leszek Wypych jest autorem tego muzycznego projektu. Absolwent Szkoły Muzyki Rozrywkowej i Jazzu często koncertuje oraz uczestniczy w studyjnych sesjach nagraniowych. Jest też twórcą muzyki filmowej i … dlatego słuchając jego gry widzi się obrazy. Drugą jego pasją (oczywiście poza gitarą) jest jazda na motocyklu. Wtedy pojawia się jego druga twarz. „Easy Rider” to człowiek wolny. Rządny przygody i nie martwiący się o to co będzie za kolejnym zakrętem szosy. Także i muzyka, którą w Klubie Kontrast zaprezentował Leszek była pewnego rodzaju powrotem do korzeni gdyż … spora część zaprezentowanej muzyki powstała dwadzieścia lat temu.
Damian „Szaman” Szajkowski kocha rytm dlatego już w wieku dziesięciu lat został perkusistą. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Katowicach oraz stołecznej „Bednarskiej”. Podczas swojej artystycznej drogi współpracował między innymi z: Krzesimirem Dębskim, Krzysztofem Jaryczewskim, Markiem Piekarczykiem, Bernardem Maseli, Filharmonią Dowcipu oraz Orkiestrą Filharmonii Lwowskiej. Od kiedy zniszczył podczas prób wszystkie garnki w domu rodzinnym nie boi się już niczego.
Piotr Pawęska to gitarzysta basowy równie dobrze sprawdzający się podczas koncertów co w studio. Jest fanem brzmień z lat 80-tych minionego wieku. Kocha historię Pierwszej Wojny Światowej, stare instrumenty i równie stare samochody marki Volvo.
Ze sceny popłynęły pierwsze dźwięki. „A dokąd idziemy, stary? Nie wiem, ale musimy iść.” W drodze jesteśmy już bardzo długo gdyż droga tworzenia nigdy się nie kończy. Ostre riffy gitarowe mocno osadzone w czasach flower power swoim brzmieniem przypominały rytm silnika legendarnego Harleya.
Błękit uspokaja. „Ale człowiek wypatruje już kolejnej szalonej przygody pod tym samym niebem.” Zmienia się rytm, zmienia się nastrój. Na scenie pojawia się duch Carlosa Santany. Jesteśmy gdzieś na południu Stanów Zjednoczonych i będąc daleko od Polski słuchamy Tęsknicy (tak, tak … był taki utwór grupy Cytrus).
„Życie jest święte, a każda chwila bardzo cenna.” Dodatkowej wartości nabiera gdy otoczy ciebie Mgła. Wtedy „każdy wybój, wzniesienie i równina osnuwają tajemnicą moją tęsknotę.” Pozostajemy na południu USA. Mocno elektryczny teksański blues zaczyna nas otulać niczym powoli unosząca się mgła. Powoli muzyka staje się niepokojąca … to muzyka ciemnej bramy. Wchodząc w nią nigdy nie wiesz co się stanie. Klimaty Jima Suhlera wskazują na niebezpieczeństwo, które nie musi ciebie spotkać gdy będziesz w porządku wobec miejscowych.
„Za dużo spraw mnie pociąga, dlatego jestem zamącony i skotłowany, kiedy tak pędzę od jednej gwiazdy do drugiej, aż padnę. Co też ta Noc robi z człowiekiem.” To prawdziwe rockowe granie coś pomiędzy Michaelem Schenkerem, a Ritchie Blackmorem. Ta noc na pewno nie była kojąca. Noc żyje swoim własnym życiem … na szczęście latem krótko one trwają.
„Prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące na tle gwiazd” O brzasku. Coraz wyraźniej zaczynają docierać dźwięki budzącego się życia (perkusja). Budzi się dzień z jego przyjemnościami ale i niebezpieczeństwami. Gitara smętnie gra przy wygasającym ognisku.
„ … ci którzy są dobrzy pozostają w niebie. Nie wiedzą co to Galaktyka. Oni byli w niebie od samego początku. Rozgoryczenie, wzajemnie obwinianie się, rady, moralność, smutek – wszystko to było za nimi, a przed nimi – obdarta i ekstatyczna radość samego istnienia.” Ponoć tylko niebo jest granicą … a gdzie ono jest? Nastał nowy dzień. Zniknęły wszystkie gwiazdy. Pozostała ta najważniejsza – Słońce. Utwór w klimacie rocka progresywnego. Można było się w nim doszukać brzmień kojarzących się ze starym, dobrym SBB.
„Droga to życie.” Czas to pieniądz. „Jutro zarobimy kupę szmalu, a dzisiaj nie ma co się martwić.” Melodyjny i radosny rock. Jak może być inaczej gdy motocykl czeka gotowy do jazdy. Najwyższy czas stąd sp ...... .
Leszek z kolegami dał nam prawie 50-minutową muzyczną rozkosz. Podczas której było wszystko (no prawie) co mi się w muzyce podoba. Tylko w niektórych momentach brakowało mi wokalizy, która z pewnością wzbogaciła by przekaz … ale i tak było super podczas muzycznej podróży, w którą zabrało nas Trio Leszka Wypycha.
Cytaty pochodzą z książki Jacka Kerouaca „W drodze”. Tytuły poszczególnych utworów zostały pogrubione.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze