Czarno-biała czy w kolorze? No i już kolejna olimpiada… pierwsza po moim półwieczu. Usiadłem więc w zadumie nad mijającym życiem i spróbowałem przeprowadzić bilans wydarzeń, które szczególnie zapamiętałem z okresu igrzysk. Te z lat 60-tych zamazują mi się w pamięci, niczym czarno-biały obraz telewizora „Neptun”. To przede wszystkim rodząca się siła naszej lekkoatletyki, wspaniałe występy bokserów. Mimo, że lata 70-te to też ekranowy obraz w czarno-białych barwach, ale sportowy świat jawił się dla mnie w radosnych kolorach. Zimą 1972 roku w naszym „Ogólniaku” zawrzało, ktoś nocą oglądał telewizję i powiedział, że Wojciech Fortuna zdobył złoty medal. Uznano go za głupka, dopóki nie okazało się, że mówił prawdę. Tego samego roku cieszyłem się jak dziecko, kiedy nasi piłkarze stanęli na najwyższym podium. Nie zapomnę płaczącego Władysława Komara. To ogromne chłopisko szlochało jak dziecko, słuchając Mazurka Dąbrowskiego. Cztery lata po Monachium, w Montrealu, inni sportowcy dostarczyli mi kolejnych wzruszeń. Kiedy nasi siatkarze wygrali finał ze Związkiem Radzieckim, cieszyłem się jakbyśmy już zostali wyzwoleni spod ich okupacji. A na rozbiegu skoku wzwyż pojawił się chłopak tak wyluzowany, że gdyby nie orzeł na piersiach, to wszyscy pomyśleliby, że to amerykański student. Żując gumę, jak na podwórku przy trzepaku, Jacek Wszoła pokazał światu, że jest najlepszy. Inaczej pokazał swoją radość Władysław Kozakiewicz na kolejnych Igrzyskach w Moskwie. Jego gest po zwycięstwie w kierunku sowieckich kibiców był symbolem i zwiastunem przemian, a na bieżni, w biegu na 3 tys. metrów z przeszkodami pojawił się Bronek Malinowski. Jak wytrawny lis czekał, aż wyszumią się inni i pięknym finiszem dał Polsce złoto. Lata 80-te i 90-te to już kolorowy telewizor, lecz życie już jak gdyby czarno-białe. Dorosłość, obowiązki, praca, codzienność… to sprawiło, że i Olimpiady nabrały innych barw. Może się to zmieni podczas tegorocznej Olimpiady w Atenach. To moja pierwsza Olimpiada oglądana z Sochaczewa. Zbigniew Bonalski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze