Reklama

Najlepszy koncert w Sochaczewie - już dzisiaj

Niezależny Dom Kultury Piekarnia
05/06/2014 15:15

Ponieważ piątek jest szczęśliwy i do tego 13., przygotowaliśmy dla Was coś specjalnego!  Z największą przyjemnością chcielibyśmy zaprosić Was na koncert przeuroczego artysty, nieślubnego syna Chucka Norrisa i Grzegorza Turnaua, spadkobiercy francuskiego tronu i autora przesławnych haiku, czyli Earla Jakoba!

 

Jeśli lubisz Jacoba, odwiedź go 13 o 20.00 w "Piekarni", lecz wiedz, że twoja mama lubi go bardziej niż ty. Jeśli nie znasz Jacoba - Stój głuptasie! Poniżej masz wyczerpujące info o tymże osobniku. Pamiętaj by nie pokazywać mamie:

Reklama

Earl Jacob to tak naprawdę Jakub Sadowski. Jakub Sadowski, którego będziemy dalej nazywać po prostu Kubą, urodził się w Płocku, w roku 1985. Jak na debiutanta Kuba nie jest zatem najmłodszym artystą, ale to nawet lepiej. W tym wieku Chrystus dopiero zbierał ekipę.

O Kubie trudno też mówić "debiutant". Pamiętajmy bowiem, że od kilku lat pojawia się on w różnych miejscach, w zróżnicowanym (ale zawsze Dobrym i Pięknym) towarzystwie.

Earl Jacob od 2005 roku współtworzy Tisztelet Sound. Od 2009 roku jest członkiem formacji Pablopavo i Ludziki. Od 2010 do 2013 śpiewał w zespole The Bartenders. W międzyczasie miał również niekłamaną przyjemność śmigać w superskładzie Soul Operators. To wszystko czyni Earl Jacoba doświadczonym graczem na polskiej scenie muzycznej. Graczem, który wreszcie postanowił to doświadczenie przekuć w debiut solowy.

Reklama

Płyta "Warto rozrabiać" to efekt ponad dwuletniej pracy duetu Mothashipp - Earl Jacob. Kiedy panowie spotkali się na pogadankę, bardzo szybko okazało się, że mówią w tym samym języku - po polsku. Olek występując z pozycji Geniusza w sprawny sposób poukładał i skanalizował pomysły Kuby i po kilku tygodniach gotowi byli, żeby wejść do Western Jive i zacząć pracę. Setki godzin w studio dały album, którego stylistykę można określić mianem "vintage na sterydach". Z pomocą fantastycznych muzyków sesyjnych (w tym rozbudowanej sekcji dętej i smyczków!) udało się osiągnąć efekt w postaci płomiennego romansu klasycznych brzmień rocksteady, ska i roots z nowoczesnymi rozwiązaniami studyjnymi.

Reklama

W międzyczasie Kuba wziął zeszyt i zaczął pisać. Pisał o - cytując Klasyka - Babach i Sprawach, o kombinacji tych tematów, o Warszawie, o tańczeniu, ślizganiu się i braku odpowiedzialności, o tym że fajnie jest być tym kim się jest. I że lekko każdy nie ma. Wyszło kilkanaście piosenek i nie pomylisz ich z piosenkami nie jego.

Wstęp: 10 zł


TUTAJ można posłuchać płyty.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama