Zapraszamy do obejrzenia pierwszego odcinka cyklu o tematyce historycznej pt. "Nasza mała historia", w którym prowadzący Tomasz Ertman oraz historyk Jakub Wojewoda postarają się przybliżyć ciekawe momenty w historii naszego regionu. Dziś pierwszy z czterech odcinków, w których przybliżymy historię powstania, funkcjonowania, a także rozbicia przez Niemców sochaczewskiego obwodu Armii Krajowej pod kryptonimem "Skowronek".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
może wreszcie dowiem się więcej o historii dotyczącej mojej rodziny...dowiedziałem się jak zdobyto broń,a czy pożywienie też leżało zakopane?Otóż chyba nie..W Bronisławach 24 silnych,młodych mężczyzn spacyfikowało 3 gospodarstwa,zabierając z 2 z nich zakładników,między innymi mojego dziadka,przy okazji pewnie rekwirując resztki jedzenia...Dodam,że mój pradziadek zmarł w styczniu 1944 roku i prababcia została sama z córką i dwoma synami,historia,o której mowa ma miejsce na początku kwietnia 1944 roku.Jest w niej wiele niejasności,jedynie finał jest znany...Giną żołnierze AK z rąk niemieckich,a po wojnie w sierpniu 1945 roku prawdopodobnie z rąk polskich brat mojego dziadka,a prababcia została ciężko ranna...Ginie także inna młoda kobieta,która rzekomo po informacji od mojej rodziny wydała miejsce pobytu partyzantów Niemcom...Czy był oficjalny rozkaz AK?Kto go wydał?Co jeszcze wiadomo,między innymi od dowódcy oddziału,który przeżył,opuszczając oddział przed atakiem?czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki i może...odpowiedzi na moje pytania...
Martwy szpicel nikogo już nie wydał. Myślę, że to było powodem dla jakiego wydano te wyroki.
Może zainteresować się też Julianem Waszkiewiczem mieszkancem Sochaczewa który zginął w Katyniu
Klasa Panowie, w końcu coś interesującego o naszej lokalnej historii. Czekam na dalsze odcinki!
Świetny wywiad. Proszę o więcej :) Może Panowie odważyliby się poruszyć trudny temat sochaczewskiego getta. Bardzo mało mówi się o jego istnieniu. Może już nadszedł czas na rozliczenie czarnych kart historii Sochaczewa.
może wreszcie dowiem się więcej o historii dotyczącej mojej rodziny...dowiedziałem się jak zdobyto broń,a czy pożywienie też leżało zakopane?Otóż chyba nie..W Bronisławach 24 silnych,młodych mężczyzn spacyfikowało 3 gospodarstwa,zabierając z 2 z nich zakładników,między innymi mojego dziadka,przy okazji pewnie rekwirując resztki jedzenia...Dodam,że mój pradziadek zmarł w styczniu 1944 roku i prababcia została sama z córką i dwoma synami,historia,o której mowa ma miejsce na początku kwietnia 1944 roku.Jest w niej wiele niejasności,jedynie finał jest znany...Giną żołnierze AK z rąk niemieckich,a po wojnie w sierpniu 1945 roku prawdopodobnie z rąk polskich brat mojego dziadka,a prababcia została ciężko ranna...Ginie także inna młoda kobieta,która rzekomo po informacji od mojej rodziny wydała miejsce pobytu partyzantów Niemcom...Czy był oficjalny rozkaz AK?Kto go wydał?Co jeszcze wiadomo,między innymi od dowódcy oddziału,który przeżył,opuszczając oddział przed atakiem?czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki i może...odpowiedzi na moje pytania...
Martwy szpicel nikogo już nie wydał. Myślę, że to było powodem dla jakiego wydano te wyroki.
Może zainteresować się też Julianem Waszkiewiczem mieszkancem Sochaczewa który zginął w Katyniu